Serce z cierni – Bree Barton

Zaufaj swojemu sercu. Nawet jeśli cię to zabije.

Uwielbiam czytać fantastykę młodzieżową. Niekiedy zdarza mi się żałować sięgnięcia po jakąś książkę z tego gatunku, ale trafiłam na tyle świetnych pozycji, że tamte są zaledwie kroplami w morzu literatury. Nic więc dziwnego, że w książce „Serce z cierni” zakochałam się od pierwszego wejrzenia. 

Mia szkoli się, by być łowczynią i polować na osoby obdarzone magią, które skrzywdziły jej rodzinę. Wkrótce jednak okazuje się, że ona sama również nią włada, a to wcale nie jest takie straszne, jak mogłoby się wydawać. Wręcz przeciwnie. Może okazać się bardzo przydatne w jej prywatnej wendecie. Okazuje się jednak, że w jej planach ma przeszkodzić ślub z jakimś zadufanym w sobie, głupim księciem. Ona jednak nie ma zamiaru tak łatwo się poddawać. Z pewnością nie bez walki.  

“Dawno, dawno temu w zamku wykutym w skale pewna dziewczyna skrycie planowała morderstwo”.

Książka jest doskonale napisana, pełno w niej przygód i wartkiej akcji. Obok głównego nurtu fabularnego pojawia się wiele wątków pobocznym, dzięki czemu powieść jest naprawdę barwna i bogata. Muszę przyznać, że bardzo lubię takie historie. Tytuł wyróżnia też fakt, że główna bohaterka nie jest głupiutkim, naiwnym dziewczątkiem. Jest silna, zdeterminowana i waleczna. Czytelnik od razu zaczyna jej kibicować. Dwór, na którym przyszło jej żyć, skrywa całą masę przeróżnych intryg i tajemnic. Nikt nie wie, czy jest bezpieczny i co czeka go w nawet najbliższej przyszłości. 

„Serce z cierni” to pierwszy tom cyklu „Serce z cierni” (z angielskiego „Heart of Thorns”), jakże zaskakująco! Wydawcy mogliby w końcu te serie zacząć jakoś kreatywniej nazywać, nie sądzicie? Pomijając jednak ten drobny szczegół, ogromnie ucieszyła mnie informacja, że niebawem możemy spodziewać się kolejnego tomu. Jestem bardzo ciekawa, jak potoczą się dalsze losy bohaterów. 

Przeczytałam kolejną powieść dla młodzieży z gatunku fantasy i znów jestem z niej naprawdę zadowolona. Trochę przykro, że wielu czytelników uważa, iż ten gatunek to tylko i wyłącznie zakochane wampiry (chociaż o nich również znalazło się kilka naprawdę dobrych, napisanych z wyśmienitym poczuciem humoru serii). Książkę „Serce z cierni” jak najbardziej wszystkim miłośnikom fantastyki i baśni polecam. To jedna z tych lektur, które się pochłania, a nie tylko po prostu czyta. To cudowna przygoda, którą naprawdę warto przeżyć! 

Dziękuję!

Powieść znaleźć można wśród tytułów oznaczonych jako bestsellery na stronie księgarni taniaksiazka.pl

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

11 komentarzy

  1. Odpowiedz

    Drusilla

    10 grudnia 2018

    U Ciebie zawsze jakieś perełki znajduję <3

  2. Odpowiedz

    Sandra

    10 grudnia 2018

    Ja akurat po fantastykę młodzieżową sięgałam zbyt rzadko. Wygrywały thrillery, które mogłabym czytać całymi nocami :p Ale ogólnie każdy gatunek lubię Chętnie i tę pozycję bym przeczytała. Wydaje się być ciekawa 🙂

  3. Odpowiedz

    Sakurakotoo

    11 grudnia 2018

    Kiedyś również bardzo lubiłam fantastykę młodzieżową, głównie w czasach gimnazjalnych oraz liceum, jednak czym byłam starsza to tym trudniej było mi się utożsamiać z bohaterami i obecnie tego typu książki nie trafiają do mnie tak jak kiedyś 😀
    Najbardziej lubię kryminały i fabułę osadzoną w dystopijnym świecie z elementami socjologi i psychologi ale dosyć trudno takie znaleźć 🙂
    Miłego dnia kochana!

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

  4. Odpowiedz

    Ciekawska Magdalena

    12 grudnia 2018

    Jak byłam młodsza tylko takie książki czytałam. Teraz też w sumie nie pogardze tego typu książka ponieważ od razu wspomina mi się przeszłość. Jak będę w bibliotece lub w księgarni to się za ksiazka rozejrze zapewne

  5. Odpowiedz

    Marysia

    12 grudnia 2018

    OOO ! Jestem bardzo ciekawa tej książki <3 myślę, że może to być świetny pomysł na prezent świąteczny! Choć ja ostatnio czytam inny typ książek.

  6. Odpowiedz

    Natalia

    13 grudnia 2018

    Nie jestem fanką tego typu książek. Wolę bardziej jakieś romanse, młodzieżówki lub kryminały. To samo tyczy się filmów. Okładka książki jest ciekawa i nie zapowiada, że ta książka jest takiego gatunku 🙂

  7. Odpowiedz

    Patrycja Czubak

    13 grudnia 2018

    Ja również ostatnio polubiłam się z fantastyką. Przyznaje, że fabuła tej książki bardzo mnie zaciekawiła. Chętnie po nią sięgnę i zobaczę, czy po jej przeczytaniu, również będę zadowolona. 🙂

  8. Odpowiedz

    Adrianna

    16 grudnia 2018

    Książka wygląda bardzo efektownie. Treść bardzo mnie zaciekawiła i chciałabym wiedzieć, co się dalej wydarzy.

  9. Odpowiedz

    Iwetta

    17 grudnia 2018

    Teraz gdy nadszedł ten zimowy czas coraz częściej sięgam po książki. Nie to, że nie czytam ich w ciągu całego roku. Wręcz przeciwnie czytam i to całkiem sporo. Bardzo lubię literaturę młodzieżową, ta książka w sposób szczególny mnie urzekła i myślę, że wkrótce po nią sięgnę, jak tylko skończę czytać inne 7 które już czekają na szafce nocnej 🙂
    pozdrawiam serdecznie

  10. Odpowiedz

    Karolinka's Beauty blog

    19 grudnia 2018

    Fantastyka to nie do końca moje klimaty, ale fajnie, że Tobie się spodobała. Ja obecnie preferuję thrillery, horrory lub dramaty 🙂

  11. Odpowiedz

    Katie

    27 grudnia 2018

    Rzadko sięgam po fantastykę – jakoś mnie ona nie kręci, chociaż muszę przyznać, że w niektórych momentach czytania postu miałam w głowie myśl, że może jednak się skuszę. Ostatnio jakoś bardziej poszłam w książki psychologiczne 🙂

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS