Wiedźmi stos – Josephine Angelini

„Wiedźmi stos” to trzeci, a zarazem ostatni tom trylogii o podróżach między różnymi wersjami tego samego wszechświata. Jak ta wyprawa zakończy się dla Lily Proctor i jej przyjaciół? Czy uda im się ocalić przynajmniej swój własny świat?

Szczegółowe informacje
autor: Josephine Angelini
seria: Worldwalker Trilogy
data wydania: marzec 2017
tłumaczenie: Dominika Repeczko
ISBN: 978-83-7686-543-0

Kiedy Lily dowiedziała się, że jest czarownicą, cała jej rzeczywistość przewróciła się do góry nogami. Co prawda musi być silna i odważna, czuje się odpowiedzialna za innych, ale przynajmniej teraz wie, gdzie jest jej miejsce we wszechświecie. Nie ważne ile przeciwności losu będą musieli pokonać ani ilu ludziom przemówić do rozumu. Lili, Rowan i pozostali członkowie sabatu zamierzają walczyć do samego końca i nie dopuszczają do siebie myśli, że mogliby przegrać. Nawet jeżeli na ich drodze pojawi się nowy, zupełnie nieoczekiwany wróg.

Trylogia jest fantastyczna (dosłownie i w przenośni). Niesamowicie wciąga, została dobrze napisana, może poszczycić się wartką akcją i logiczną fabułą. W trzecim tomie jednak nie obyło się bez paru zgrzytów. Na przykład sytuacja z Rowanem została zbyt prosto (żeby nie powiedzieć głupio) wyjaśniona.  Jestem za to naprawdę zła na autorkę, ponieważ wątek ten miał prawdziwy potencjał i mógł przysporzyć wiele czytelniczek o drżenie serca i pełne podniecenia, niecierpliwe oczekiwanie na wyjaśnienie się sytuacji. Postaram się nie spoilerować, ale sądzę, że nie tylko do mnie będą należały tego typu uczucia.

Poza tym jednak podoba mi się baśniowy, nieco mroczny klimat całej historii jej zakończenie i fakt, że w trzeciej części na czytelników czeka wiele niespodzianek. To już nie ta sama wojna co w poprzednich tomach. Lubię również fragmenty, w których bohaterowie przemieszczają się między światami i ten szok kulturowy, który im towarzyszy. Myślę jednak, że ten wątek również można by było nieco rozwinąć.

Przez wszystkie trzy tomy z przyjemnością obserwowałam zmiany zachodzące w Lily. Dziewczyna dojrzała, rozwinęła swoją empatię, ale również, kiedy sytuacja tego wymagała, stała się bezwzględna. Zaczęła rozumieć różnego rodzaju dylematy moralne. Lily po prostu dorosła i z małej dziewczynki stała się odpowiedzialną kobietą.

Po lekturze trylogii spod pióra Josephine Angelini zapragnęłam sięgnąć po inne książki pisarki, ale niestety okazało się, że są już niedostępne na naszym rynku. Być może skuszę się na lekturę w oryginale, ale po cichu liczę na to, że seria o Lily Proctor będzie cieszyła się na tyle dużym powodzeniem, by ktoś zdecydował się na wznowienie „Spętanych przez bogów”. Zarówno „Wiedźmi stos”, jak i pozostałe dwa tomy (jeżeli ktoś nie miał przyjemności ich przeczytać) serdecznie polecam wszystkim wielbicielom młodzieżowej fantastyki. To naprawdę dobra, ciekawie napisana historia, która wciąga od pierwszej aż do ostatniej strony, porywając czytelników do zupełnie innego, pełnego tajemnic świata.

Dziękuję!

O autorce słów kilka

Josephine Angelini pochodzi z małej miejscowości w stanie Massachusetts o nazwie Ashland, jest najmłodsza z ośmiorga rodzeństwa, ma sześć sióstr i jednego brata. Jej mama była przekonana, że będzie chłopcem dla którego wybrała imię Joseph. Jak wiadomo okazało się inaczej, jednak jej mama stwierdziła, że szkoda marnować już wybrane imię i po prostu dodała końcówkę „ine” i z męskiego imienia otrzymali imię dla dziewczynki. Ukończył z BFA w Nowego Jorku, z odłożonych pieniędzy ze stypendium przeprowadziła się do Los Angeles gdzie obecnie mieszka z mężem i pisze.

Wiedźmi stos – Josephine Angelini

8 maja 2017

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

5 komentarzy

  1. Odpowiedz

    happyabroad

    7 maja 2017

    Nie mam zbyt duzego doswiadczenia z literatura fantastyczna, ale z Twojego opisu wynika, ze to ciekawa historia. Pozdrawiam 🙂

  2. Odpowiedz

    Life by MARCELKA

    8 maja 2017

    nie pamiętam kiedy ostatnio czytałam tego typu książkę – chyba czas to nadrobić

  3. Odpowiedz

    Piotrek

    8 maja 2017

    chyba jednak nie moje klimaty;)

  4. Odpowiedz

    Ewa

    8 maja 2017

    Jak dotąd nie słyszałam o tej serii, ale bardzo mnie zaintrygowała. Uwielbiam czytać o podróżach między wymiarami!

  5. Odpowiedz

    pożeram strony

    8 maja 2017

    W ogóle nie czytam takich książek. Jestem fanką reportaży i kryminałów.

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS