Wieczna tęsknota – Elizabeth Chandler

Date
lip, 18, 2012

Miłość jest wieczna i przetrwać potrafi nawet śmierć, to motyw przewodni powieści Elizabeth Chandler. Muszę szczerze przyznać, że do książki podchodziłam sceptycznie. Autorka dość wyraźnie zakończyła swoją trylogię i nie miałam pojęcia, co można by dodać tam jeszcze. Jednak wraz z „Wieczną tęsknotą” spotkała mnie naprawdę przemiła niespodzianka. Oto ciekawy pomysł i dobrze napisany cykl, przerodził się w cudowną lekturę, od której po prostu nie mogłam się oderwać.

Mija rok od tragicznej śmierci Tristana. Sprawa zagadkowych morderstw zostaje rozwiązana, a życie Ivy i jej przyjaciół się uspakaja. Beth zabiera swoją przyjaciółkę i jej chłopaka Willa do nadmorskiej miejscowości Cape Cod. Tutaj, pomagając jej ciotce przy pracy w pensjonacie, mogą spokojnie odpocząć od minionych zdarzeń w przyjemnym, oderwanym od rzeczywistości miejscu. Nie wszystko jednak jest takie piękne i spokojne, jak powinno. Kuzynka Beth, Kelsey i jej przyjaciółka Dhanya urządzają seans spirytystyczny. To właśnie od tego wydarzenia zaczynają się dziać złe rzeczy. Ivy ma wypadek samochodowy i jakimś cudem przeżywa własną śmierć. W szpitalu poznaje tajemniczego chłopaka, który stracił pamięć i sam nie wie kim jest. Przed kim ucieka i czemu szuka go policja? W jej życiu znów wszystko się zmienia, a związek z Willem kompletnie się nie układa.

Mimo że trzy poprzednie tomy były intrygujące i bardzo przyjemne, to czwarty zdecydowanie je wyprzedził. Autorce udało się wprowadzić naprawdę sporo akcji jak na 250 stronicową książeczkę. Zarówno „Wieczna tęsknota” jak i jej poprzedniczki, pisane są prostym i lekkim językiem, który bezbłędnie trafia do czytelnika. Opisy nie są rozwleczone, a w historii nie ma dłużyzn. Idealna lektura dla młodzieży. Do tego fabuła powieści jest niezwykle intrygująca. Elizabeth Chandler za każdym razem udaje się zaskoczyć czytelnika. Niektóre rzeczy są oczywiste, ale inne, naprawdę proste, okazują się zupełnie czymś innym. Do ostatnich stron nie mamy pojęcia komu można zaufać, w co wierzyć, ani tym bardziej, co dalej się stanie.

Bohaterowie serii o aniołach są postaciami „z krwi i kości”. Osobowości i charaktery mają wyraźnie zarysowane – czasami dość skromne, ale zawsze jak najbardziej realne. Bez trudu można się do nich przywiązać, polubić lub znienawidzić, a razem z Ivy przeżywać smutek i mrożące krew w żyłach przygody. Niezwykły i poruszający jest również opis uczuć i więzi, która łączyła dziewczynę z ukochanym i tego, jak łatwo te wszystkie, tłumione do tej pory uczucia, powracają.

Wydanie książki (zresztą i tej i poprzednich) jest moim skromnym zdaniem genialne. To powieść, którą mogę zabrać ze sobą wszędzie. Czytałam ją w samochodzie, supermarkecie, na przystanku, w tramwaju. Nie pogniotła się od noszenia w torbie, a ja specjalnie się przez nią nie nadźwigałam. Oby więcej takich wydań! Stronie edytorskiej, oprawie graficznej i tłumaczeniu również niewiele mogę zarzucić. Wszystko idealnie pasuje do treści. Jedyne czego mi brakuje to zapowiedź kolejnej części, ponieważ po zakończeniu wnioskując, taka niebawem się ukarze.

Romantyczny cykl o aniołach, smutku i tęsknocie serdecznie polecam – oczywiście przede wszystkim dziewczynom. Są to książki ciekawe i wzruszające, a ci, którym podobała się trylogia, „Wieczną tęsknotą” z pewnością się nie zawiodą. Nigdy nie sądziłam, że kontynuacja może być lepsza od pierwszych części, tu jednak zdecydowanie tak właśnie się stało. Nie mogę już doczekać się kolejnego tomu i zakończenia.

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję grupie wydawniczej Publicat.

Vicky

0 Comments

  1. Odpowiedz

    Cassin

    18 lipca 2012

    Także cenię sobie format wydania tej serii 🙂 Nie spodziewałam się, że tak mi się ta opowieść spodoba. Chętnie zabiorę się za dalsze części (obecnie czytałam tylko tom 2)
    Pozdrawiam!

Leave a comment

Ostatnie Recenzje

Bądź tak po prostu – Ewelina Dobosz

Everdell 

Odrodzona jako czarny charakter w grze Otome ♥ TOMY #08 – #09

Moje szczęśliwe małżeństwo

Najpopularniejsze Artykuły