Browsing Tag

fantasy

Obraz Dziecka

Mężczyzna wolnym krokiem idzie przez park. Mimo, że rosną tu przepiękne, stare modrzewie, nie rozgląda się dookoła. Zbliża się wieczór, słońce zaszło już jakiś czas temu i teraz drogę oświetlają jasne latarnie. W pewnym momencie wszystkie gasną. On tego nie zauważa. Jest pogrążony we własnym świecie. Idzie dalej. Potyka się, mimo, że nie należy do

Bezduszni

Zalogowałam się na Facebooka. Niedługo miałam odwiedzić moje rodzinne miasto i fajnie byłoby spotkać starych znajomych. Nie widzieliśmy się od zakończenia szkoły. Właściwie rzadko kiedy bywałam w domu. Nikt tam specjalnie za mną nie tęsknił, ale przecież czasem trzeba było… Okazało się, że niemal wszyscy powyjeżdżali i zapowiadały się bardzo samotne wakacje. Jedynie od czasu

Wilcza Natura

Pogoda nie była zbyt piękna, ale Eliza się tym nie przejmowała. Siedziała pośrodku niczego, na otaczającym nieistniejący już pomnik murze. To było jedno z tych uwielbianych przez młodzież miejsc. Mogli tu imprezować dowoli. Krzaki, pola, las i żadnej drogi dojazdowej dla ewentualnych patroli policyjnych. Ona jednak nie przyszła tu się bawić. Mimo chłodnych, jesiennych dni,

Zauroczeni

Laura Miasteczko Shadowfall, niewielkie i dość ponure, ale niedaleko była plaża, ze skalistymi urwiskami, dookoła zaś górzysty teren i las. Do najbliższego, cywilizowanego miejsca, jechało się jakieś dwie godziny. Mogło być gorzej. Przymknęła oczy. Była w nowej szkole, w zupełnie innym mieście. Tu nie powtórzy się to samo. Będzie uważała. Wyszła z gabinetu dyrektorki na

Błękitny Płomień

Niebieskie płomienie o zimnym kolorze spalają najprędzej, niech spalą na proch  A ze mną myśl gorzką żem dłużna ci może Choć dałeś kwiat groszku a ja ci łez groch  Magda Umer I Wierzchem dłoni łagodnie dotknął mojego policzka. Jego oczy i tak już ciemne w świetle wpadającego przez okno księżyca i gwiazd, jeszcze bardziej pociemniały

Aniołek w Klatce

ANIOŁEK W KLATCE – Ks. Mieczysław Maliński  Razu pewnego małe diablątka zaczęły się awanturować, domagając się od ojca, żeby przyniósł im do domu małego aniołka. Stary diabeł się złościł: – Co wam strzeliło znowu do głowy? Czego wam się zachciało!  One odwrzaskiwały: – Aniołka! – Po co wam aniołek? – wściekał się diabeł. – Wsadzimy

Na Granicy Szaleństwa

Wyspa Mirios, Garnizon Gwardii Gabinet dowódcy gwardii był jasno oświetlonym, przestronnym pomieszczeniem, o bardzo surowym wystroju. Kamienne, chłodne ściany nie były ozdobione żadnymi obrazami czy draperiami. Na drewnianej podłodze nie było nawet maleńkiego dywanika. Na środku komnaty stało biurko, przy nim zaś wysoki fotel. Pod ścianami znajdowało się kilka regałów, zapełnionych różnego rodzaju księgami i zwojami.

Zrodzony z Ognia

Prolog Grace i Lethan byli bardzo biedni. Mieszkali w dwuizbowym mieszkanku w ubogiej dzielnicy miasta. Grace spodziewała się dziecka, była coraz bliżej rozwiązania. Jej mąż podejmował się każdej pracy jaką zdołał znaleźć. Pracował od świtu do zmierzchu, ale i to nie wystarczało by w tym ponurym, pełnym złych ludzi mieście zapewnić utrzymanie rodzinie. Pewnego upalnego