Someone new – Laura Kneidl

Nie mogłam sobie wyobrazić, jak to jest, gdy człowiek jest nienawidzony za to, że żyje i za to, co nie podlega jego kontroli. 

Someone new

Wyobraźcie sobie rodzinę, która nie akceptuje tego, kim jesteście i kim chcecie być. Matkę i ojca, którzy na siłę wciskają Was we własne buty. Przyjaciół, którzy opuszczają Was w potrzebie. Takie właśnie sytuacje dotknęły bohaterów książki „Someone new”, którzy wbrew wszystkim i wszystkiemu zdecydowali się podążać własną ścieżką. 

Zarys fabuły

Micah jest dziewczyną z dobrej rodziny, w której rodzice pokładają wielkie nadzieje. Szczególnie po tym, gdy jej brat bliźniak okazał się homoseksualistą, a oni wyrzucili go z domu. Ona jednak ma swoje własne plany i postanowienia. W jej życiu odrobinę mąci jedynie Julian, kelner z przyjęcia, który przez jej nieodpowiedzialne i nieprzemyślane życzenia stracił pracę. 

Moja opinia i przemyślenia

Powieść to typowy romans new adult, jednak z dużą ilością wątków LGBT. Opowiada o przyjaźni i miłości, ale też o odkrywaniu samego siebie i braku akceptacji ze strony najbliższych osób. Czytelnik mierzy się w nim z problemami rodzinnymi, próbami sprawienia, by wszyscy dookoła byli zadowoleni, a także ze strachem przed tak zwanym comming out’em. 

Książka jest świetnie napisana. Czyta się ją błyskawicznie i z ciekawością. Autorka potrafi nieźle namieszać w życiu bohaterów. Porusza też wiele współczesnych, niezwykle trudnych tematów i rzuca nieco światła na niektóre obce dla wielu osób sprawy. Jednak mimo tego historia napawa optymizmem i pokazuje, że warto być sobą i realizować własne cele. Tylko taka droga pozwoli nam na bycie szczęśliwym. 

Micah to sympatyczna, rozsądnie myśląca bohaterka, która jednak dopiero się uczy, jak to jest nie być bogatą i żyć w realnym dla większości populacji świecie. Jestem pełna podziwu dla jej uporu. Julian również jest bardzo interesującą postacią, tak samo zresztą, jak i bohaterowie drugoplanowi. Brakuje mi jednak odrobinę wychodzenia, chociażby pojedynczych członków rodziny ze skrajnie konserwatywnego patrzenia na świat. Być może jednak w przyszłości Laura Kneidl jeszcze o tym napisze. Ponieważ powieść ma w miarę zamknięte zakończenie, podejrzewam, że drugi tom opowiadał będzie już o innych bohaterach. Przyznam, że nie mogę się go doczekać!

Podsumowanie

„Someone new” to pięknie napisana, poruszająca trudne tematy książka. Przyznam, że z początku odrobinę się jej obawiałam, ale Laura Kneidl pokazała klasę, umiejętnie połączyła wszystkie wątki i sprawiła, że z lekkością przemawiają one do czytelnika. Polecam! To naprawdę ślicznie opowiedziana, niezwykle wciągająca historia. 

Dziękuję!

Przeczytaj również:

Jednak mnie kochaj – Laura Kneidl

Przy naszej piosence – Klaudia Bianek

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

33 komentarze

  1. Odpowiedz

    TosiMama

    30 lipca 2020

    Nie wiem czy jest to książka dla mnie. Jednak, żeby się o tym przekonać, musiałabym ją najpierw przeczytać!

  2. Odpowiedz

    Drusilla

    31 lipca 2020

    Bardzo polubiłam poprzednie książki autorki, ale tej jeszcze nie miałam okazji przeczytać. Przygoda przede mną 🙂

  3. Odpowiedz

    Bookendorfina Izabela Pycio

    31 lipca 2020

    Książkę chętnie podsunę mojej młodzieży pod rozwagę, zwłaszcza córkę może zainteresować, przyda się jej literacka dawka emocji. 🙂

  4. Odpowiedz

    Meg Sheti

    31 lipca 2020

    Ja generalnie trzymam się z dala od tego typu powieści – nie ruszają mnie. Ale cieszy mnie fakt, że jednak można w tym gatunku znaleźć coś wartościowego.

  5. Odpowiedz

    DeVi

    31 lipca 2020

    Nie myślałam nad czytanie tych książek. Za to zobaczyłam połączenie okładek – i chwalę chwalę! 😀

  6. Odpowiedz

    Sylwia B

    2 sierpnia 2020

    Nie czytałam jeszcze żadnej książki Laura Kneidl, ale Someone New wydaje się obiecująca.

  7. Odpowiedz

    Aga

    2 sierpnia 2020

    Tak, chciałabym bardzo sięgnąć po tę pozycję. I ta okładka!

    • Odpowiedz

      Vicky

      11 sierpnia 2020

      Również uwielbiam okładki książek tej pisarki.

  8. Odpowiedz

    MBC

    2 sierpnia 2020

    Raczej nie jest to mój typ literatury, którą czytam… aczkolwiek może warto spróbować czegoś nowego 😉

  9. Odpowiedz

    Irena Bujak

    2 sierpnia 2020

    Bardzo mi się ta książka podobała, szczególnie zakończenie. 😉

  10. Odpowiedz

    Radosna - Książki jak narkotyk

    2 sierpnia 2020

    Na razie mnie nie ciągnie do książk NA. Zwłaszcza romansów, ale warto wiedzieć, że można znaleźć też wartościowe pozycje.

    Książki jak narkotyk

  11. Odpowiedz

    Karolina Kosek

    2 sierpnia 2020

    może mi się tylko wydaje, ale czy okładka nie jest bardzo wtórna?

    • Odpowiedz

      Vicky

      11 sierpnia 2020

      Właśnie nie, najczęściej na okładkach pojawiają się modele i modelki ze stocków.

  12. Odpowiedz

    Marlena H.

    2 sierpnia 2020

    Zupełnie nie moje klimaty czytelnicze. Nie specjalnie przepadam za Roman sami. Cieszę się, że Tobie lektura przypadła do gustu.

  13. Odpowiedz

    blogierka

    3 sierpnia 2020

    Też nie mogę sobie wyobrazić, ale podobno takie rzeczy zdarzają się tez w życiu realnym :/

  14. Odpowiedz

    Agaman

    3 sierpnia 2020

    O,napisali książkę o mnie 😛 może skuszę się i przeczytam 🙂

  15. Odpowiedz

    alexxia_pe

    3 sierpnia 2020

    Trudne tematy bardzo mnie interesują ,książka zapowiada się bardzo ciekawie 🙂 ale wyjątkowo podoba mi się okładka 😉

    • Odpowiedz

      Vicky

      11 sierpnia 2020

      Uwielbiam okładki książek tej pisarki.

  16. Odpowiedz

    krystyna

    3 sierpnia 2020

    Recenzja bardzo dobra i książka warta przeczytania, ale skąd wziąć czas na wszystko ech….

    • Odpowiedz

      Vicky

      11 sierpnia 2020

      U mnie książki to rozrywka pierwszoplanowa 🙂

  17. Odpowiedz

    Aleks

    3 sierpnia 2020

    Ciekawa recenzja! Będę ją miała na uwadze

  18. Odpowiedz

    Aneta

    3 sierpnia 2020

    Lubię książki, które mówią o prawdziwym życiu

  19. Odpowiedz

    Anna

    3 sierpnia 2020

    jakos od romansów wolę kryminały 🙂

    • Odpowiedz

      Vicky

      11 sierpnia 2020

      Tu akurat puentą nie jest romans, ale kryminały to też dobra rzecz.

  20. Odpowiedz

    Anka Ania

    3 sierpnia 2020

    Mam na nią ochotę 🙂

  21. Odpowiedz

    Vademecum Mamy

    4 sierpnia 2020

    To zdecydowanie nie dla mnie. Ale na pewno znajdzie swoich fanów.

  22. Odpowiedz

    Magiczna

    5 sierpnia 2020

    Lubię książki, które czyta się bardzo szybko. Ta ostatnio jest bardzo polecana i chętnie do niej zajrzę.

    • Odpowiedz

      Vicky

      11 sierpnia 2020

      W fabule na czytelników czeka mocna niespodzianka 😉

  23. Odpowiedz

    Margaret

    5 sierpnia 2020

    Książkę mam ale jest na razie w gości 😀Jak wróci będę chciała przeczytać, recenzja zachęcająca i ciekawie napisana 👍💚

  24. Odpowiedz

    Magda

    7 sierpnia 2020

    Przeczytam jeśli będę miała okazję, dzięki za opis!

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS