Tańczyła. Uwielbiała to uczucie swobody i cudownego spełnienia. Wirowała na parkiecie, wśród tłumu innych ludzi, którzy w ogóle nie mieli dla niej znaczenia. Równie dobrze mogliby nie istnieć. Obserwowała z rozbawieniem grę, którą toczyli Gadriel i nieświadomy niczego Michał. Gdzie tylko pojawił się ten pierwszy od razu przy stolikach wybuchały kłótnie, dziewczyny płakały, chłopacy zaczynali…










