Ostatni elf #01

Date
sty, 28, 2026
Ostatni elf

Ostatni elfOstatnio w moje ręce trafiła manga fantasy, nosząca tytuł „Ostatni elf” która niedawno zaczęła ukazywać się na polskim rynku, nakładem wydawnictwa Waneko. To lekka, raczej spokojna, nostalgiczna historia o głębokiej nienawiści do tego co nieznane, poczuciu odpowiedzialności i nadziei rodzącej się w miejscu, gdzie już dawno nie powinno jej być. Brzmi jak mocny kontrast? Tak to właśnie często z mangami bywa, że ciężki temat okraszony zostaje przyjemną lekkością treści, trafiając tym samym do szerszego grona czytelników.  

Zarys fabuły

Dlaczego ludzki władca miałby pozbywać się duchów, które od wieków koegzystują z ludźmi? A jednak, taka decyzja doprowadza do długiej, tragicznej w skutkach wojny, w której unicestwiona zostaje między innymi rasa elfów, istot, które zawsze miały z duchami najbliższy kontakt. Elfce o imieniu Aharu jednak udaje się przeżyć i postanawia sobie, że nie ważne, ile lat miałoby jej to zająć, odeśle każdego ducha w potrzebie na drugą stronę — nie pozwoli na to, by zniknęły w samotności i zapomnieniu. 

Moja opinia i przemyślenia

„Ostatni elf” to manga, którą czyta się szybko, a losy Aharu śledzi się z ciekawością. Myślę jednak, że pierwszy tom to wyraźny wstęp do dalszej historii, której, jeszcze w tym momencie, nie jestem w stanie bliżej określić. Może będzie to fantastyka drogi? Nostalgiczna podróż samotnej bohaterki, która po drodze będzie spotykała dawnych przyjaciół? A może losy Aharu nierozerwalnie splotą się z losami nowych towarzyszy, których pojawienie się zostało w pierwszym tomie delikatnie zarysowane (i od razu odrzucone przez elfkę). Przyznam, że jestem tego bardzo ciekawa. 

Ostatni elf

Sama historia naprawdę mnie urzekła, tak jak i pełna detali kreska, którą została narysowana.  Linie są cienkie, miękkie, momentami wręcz szkicowe. Bardziej sugerują niż dopowiadają. Całość sprawia wrażenie baśniowej ciszy. Ilustracje budują klimat melancholii, wyobcowania, delikatności świata, który powoli znika. Myślę, że to przyciąga równie mocno, co sama, ciekawie rozpoczęta historia. 

Podsumowanie

Po lekturze tomu pierwszego niecierpliwie czekam na kolejne. „Ostatni elf” to fantastyczna historia, która ma swój niepowtarzalny klimat, jest ładnie narysowana i opowiedziana w interesujący sposób.   Jestem bardzo ciekawa, jak potoczą się dalsze losy ostatniej elfki i czy uda jej się odnaleźć w życiu coś, co wykroczy ponad poczucie obowiązku. 

Egzemplarz recenzencki otrzymałam od wydawcy.

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Zostaw mi swój link w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

5 komentarzy

  1. Odpowiedz

    Malwina

    31 stycznia 2026

    Brzmi naprawdę zachęcająco. Polecę chrześniakowi.

  2. Odpowiedz

    Bookendorfina Izabela Pycio

    30 stycznia 2026

    Mam mieszane odczucia, kojarzyłam mangę fantasy z kolorowymi ilustracjami, barwne wejście w wykreowany świat miałoby swój niesamowity urok.

  3. Odpowiedz

    czerwonafilizanka

    30 stycznia 2026

    To dobrze że rysownik zadbał o detale, super że lektura zostawia chęć poznania kolejnych części

    • Odpowiedz

      Bookendorfina Izabela Pycio

      30 stycznia 2026

      Jestem bardzo ciekawa, czy ilustracje przekonają moją wyobraźnię do pracy, a to przełoży się na mocne odczucia ze spotkania z przygodą czytelniczą. Brzmi zachęcająco.

  4. Odpowiedz

    Ania

    29 stycznia 2026

    Rozumiem, że nie możesz się doczekać drugiego tomu 🙂

Leave a comment

Ostatnie Recenzje

Babcia i dziadek – Quentin Gréban, Hélene Delforge

Lokomotywa ♥ gra od Naszej Księgarni

Ostatni elf #01

Moje szczęśliwe małżeństwo

Najpopularniejsze Artykuły