Opowieść o Agatce – Beata Krupska

To dzieje się, kiedy baśń przestaje być fikcją, a fantastyka przenosi się do realnego świata? Poznajcie „Opowieść o Agatce”, dziewczynce, której wyobraźnia oblekła jej świat w puchową pierzynkę magii. 

Szczegółowe informacje
Autor: Beata Krupska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
ISBN: 978-83-8069-319-7
Data wydania: 10.05.2016
Liczba stron: 128

Agata to mała dziewczynka, która mieszka w różowym domku z tarasem i szarymi kolumnami, których nikt nigdy nie pomalował. Jej życie toczy się w małej miejscowości o nazwie Osada. Agatka ma sześć lat i niebieskie oczy, a kiedy dorośnie chciałaby występować w cyrku. Właściwie, to gdyby nie miała tak niecodziennych przyjaciół, to byłaby zupełnie zwyczajną dziewczynką.

Najciekawszą postacią w książeczce jest Tarsjusz, który ma wielkie oczy i opowiada niesamowite historie. W jaki sposób Agatce udało się go poznać? Otóż Tarsjusz jest wyczulony na nudę!

„(…) A jak mnie znalazłeś? – Najpierw znalazłem twoją nuda nuda jest jak ciasto gęsta i Kleista. Kiedy spotykam taki kawałek nudy to od razu wiem że w pobliżu jest jakieś znudzona dziecko. Rozglądam się uważnie i zawsze je znajdę pod tą kleistą nudą – wytłumaczył Tarajusz.”

Z początku „Opowieść o Agatce” skojarzyła mi się odrobinę z Lottą z Ulicy Awanturników, szybko jednak okazało się, że historie nie mają ze sobą kompletnie niczego wspólnego – no może poza małą, główną bohaterką. Agatka to czysta fantastyka i popis niezwykle barwnej wyobraźni, gdzie główną rolę odgrywają niesamowite stworzenia i dziwne przygody. W przypadku Lotty chodziło po prostu o zwyczajne życie bardzo niegrzecznej, małej dziewczynki. Dlaczego mimo wszystko porównuję te książki? Ponieważ obydwie są tak samo świetnie napisane.

Historie opowiedziane zostały w narracji trzecioosobowej. Czasami obserwujemy świat z punktu widzenia Agaty, ale nie tylko. Bohaterami są w niej również kot, pies, mysz, a nawet deszcz i przeróżne inne stworzenia. Dodatkowo wszystko ozdobione zostało kolorowymi ilustracjami pana Zbigniewa Larwy. Grafika jest przyjemna dla oka i nadaje książeczce niepowtarzalny klimat.

Nie jest to pierwsze wydanie przygód Agatki, co wyraźnie świadczy o tym jak bardzo książeczka spodobała się dzieciom i dorosłym. Nowe wydanie z 2016 roku posiada twardą, lakierowaną oprawę, gruby, śliski papier. Nie widziałam poprzedniego, ale to ogromnie mi się podoba.

 „Opowieść o Agatce” to mądra, sympatyczna książeczka, która łączy elementy fantastyki i humoru, dodając do nich nieco ciekawych, zupełnie realnych faktów. Uważam, że idealnie będzie nadawała się dla dzieci w wieku przedszkolnym oraz tych, które właśnie rozpoczęły naukę w szkole podstawowej. Poznajcie Agatkę! Z pewnością zostaniecie najlepszymi przyjaciółmi.

Dziękuję!

O Autorce słów kilka

Beata Krupska – pisarka dla dzieci i młodzieży, scenarzystka i autorka dialogów do seriali animowanych („Podróże do bajek”, „Sceny z życia smoków”). Opublikowała tomik poezji „Jadąc tramwajem na targ niewolników” oraz „Sceny z życia smoków”, „Bajki” i „Przygody Euzebiusza”.

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum.Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

10 komentarzy

  1. Odpowiedz

    Diana Litwin - Dolezinska

    25 stycznia 1970

    Słyszałam wiele dobrego o tej serii 🙂

    • Odpowiedz

      Miye

      25 stycznia 1970

      Sama również będę musiała znaleźć jakieś inne książeczki autorki 🙂

  2. Odpowiedz

    Agnieszka Wleciał

    25 stycznia 1970

    MOjej córce mogłaby się spodobać ta seria książek 🙂

  3. Odpowiedz

    Bookendorfina Izabela Pycio

    25 stycznia 1970

    Książeczka, która z pewnością może przypaść do serca młodemu czytelnikowi, zapowiada się niezwykle interesująco. 🙂

    • Odpowiedz

      Miye

      25 stycznia 1970

      Jest naprawdę fajna 🙂

  4. Odpowiedz

    Matka Puchatka

    25 stycznia 1970

    Zapisuję tytuł. Mam w domu pięciolatkę, więc z pewnością odnajdziemy się w tej historii 🙂 Świetna propozycja.

    • Odpowiedz

      Miye

      25 stycznia 1970

      Zdecydowane warto 🙂

  5. Odpowiedz

    Kasia Lorenc

    25 stycznia 1970

    O nie znałam tej książki a mojej córce z pewnością by się spodobała.

  6. Odpowiedz

    wysmakowana

    25 stycznia 1970

    Myślę, że to cos dla mojej 6-latki 🙂 Choć książek mamy całe stosy a biblioteczka dosłownie pęka w szwach, to każda nowa książeczka cieszy moje dziecko ogromnie. Lubimy czytać, a ta ksiązeczka prezenuje się obiecująco!

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS