Życie pod wulkanami – Paulina Tondos

Date
lip, 11, 2025
Życie pod wulkanami

Życie pod wulkanami

Życie pod wulkanamiKiedy myślimy o Islandii, często widzimy jedynie to, co instagramowe: zorze polarne, czarne plaże, wodospady spadające z pionowych klifów. Jednak Islandia to nie tylko krajobrazy godne tapet na pulpit. To wyspa żywa. Oddychająca. Czasem ziejąca ogniem. Paulina Tondos postanowiła wejść głębiej – dosłownie i w przenośni – by sprawdzić, jak to właściwie jest: żyć na wulkanie. Dosłownie na wulkanie.

O czym jest książka?

„Życie pod wulkanami” to reportaż z gatunku tych, które nie tylko informują, ale też oswajają z tematem na pozór odległym i egzotycznym. Bo ile naprawdę wiemy o islandzkich wulkanach? O ich historii, mechanizmach działania i – przede wszystkim – wpływie, jaki wywierają na codzienne życie ludzi?

Autorka wyrusza w podróż po Islandii, ale nie podąża utartym turystycznym szlakiem. Rozmawia z geologami, strażakami, naukowcami i mieszkańcami ewakuowanych miejscowości. Pyta, słucha, opisuje. Tropi nie tylko fizyczne ślady erupcji, lecz także kulturowe – obecne w islandzkim folklorze, literaturze czy sposobie mówienia o zagrożeniu. Robi to w sposób wciągający, przystępny, a jednocześnie rzetelny.

Moja opinia i przemyślenia

To nie jest książka wyłącznie dla pasjonatów jednego tematu. Wręcz przeciwnie – to opowieść z pogranicza wielu światów: nauki, historii, codzienności i emocji. Autorka umiejętnie łączy twarde dane (które wulkany są najbardziej niebezpieczne, czym różni się lawa typu a’a od pahoehoe, jak wygląda plan ewakuacji) z historiami ludzi, którzy żyją tuż obok nich.

Jednym z największych atutów książki jest sposób, w jaki ukazuje normalność w sytuacjach, które z zewnątrz mogą się wydawać ekstremalne. Dla Islandczyków wulkan to nie atrakcja turystyczna, ale część codziennego krajobrazu – czasem niepokojąca, ale oswojona. To podejście – zrównoważone, spokojne, pragmatyczne – przebija z każdej przytoczonej przez Tondos rozmowy.

W tle wybrzmiewają też pytania o granice ludzkiej kontroli nad naturą. Czy życie w cieniu potencjalnej katastrofy uczy pokory? A może odwagi? Czy można się bać, a jednocześnie czerpać z nieprzewidywalności?

Wydanie – jak przystało na serię Oblicza świata – jest bardzo estetyczne. Wspaniałe zdjęcia robią wrażenie, ale najważniejsze jest to, że tekst sam w sobie jest tak sugestywny, iż i bez nich można poczuć zapach siarki w powietrzu i usłyszeć trzask magmy pod ziemią.

Podsumowanie

„Życie pod wulkanami” to podróż przez Islandię, ale również podróż w głąb tego, co często niezrozumiałe – pogodzenia się z życiem na krawędzi. Paulina Tondos udowadnia, że temat wulkanów to nie niszowa ciekawostka, lecz uniwersalna opowieść o relacji człowieka z naturą – pełna respektu, fascynacji i przede wszystkim: życia.

Dla tych, którzy marzą o Islandii. Dla tych, którzy lubią wiedzieć więcej. I dla tych, którzy chcą poczuć, co to znaczy mieć ogniste serce pod stopami.

Doceniam publikację za pasję, lekkość i ogromną uważność na człowieka w cieniu wulkanu.

Egzemplarz recenzencki otrzymałam od wydawcy.

Przeczytaj również: 

Islandia ♠ Tam, gdzie elfy mówią dobranoc

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Zostaw mi swój link w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

7 komentarzy

  1. Odpowiedz

    Wędrówki po kuchni

    26 lipca 2025

    Myślę, że ta pozycja może być dość ciekawa, choć rzadko sięgam po reportaże

  2. Odpowiedz

    Malwina

    17 lipca 2025

    Bardzo ciekawa książka. Rzadko czytam takie reportaże, ale ten mnie zaciekawił.

  3. Odpowiedz

    Anna

    16 lipca 2025

    Właśnie wybuchł znowu islandzki wulkan. Także reportaż bardzo aktualny i warto go przeczytać.

  4. Odpowiedz

    Marysia K

    13 lipca 2025

    Z pewnością kupię tę książkę do swojej biblioteki, czytelnicy szukają właśnie takich połączeń w reportau: historia, przyroda i ludzie

  5. Odpowiedz

    Bookendorfina Izabela Pycio

    12 lipca 2025

    Kiedyś oglądałam serial o takim tytule, a teraz z zainteresowaniem sięgnę po tego typu książkę.

  6. Odpowiedz

    Adrianna

    11 lipca 2025

    Rzadko sięgam po reportaże, ale ten z pewnością należałby do wyjątków. Islandia jest fascynującym miejscem. Oglądałam wiele filmów i moim marzeniem jest, aby te widoki kiedyś zobaczyć na żywo.

Leave a Reply to Anna / Cancel Reply

Ostatnie Recenzje

Sznurki starej marionetki – Małgorzata Węglarz

Oskubani

PENSJONAT W ZAŚWIATACH ♥ TOMY #08 – #09

Moje szczęśliwe małżeństwo

Najpopularniejsze Artykuły