
Wojownicy z pól ryżowych. Historia samurajów
Samuraj. Słowo-klucz popkultury. Miecz, honor, bushidō, romantyczna śmierć. Kino, gry, seriale zrobiły swoje. I właśnie z tym wyobrażeniem bardzo skutecznie rozprawia się Pierre‑François Souyri. Bez sentymentów. Bez mitologii. Spokojnie, rzeczowo, a momentami bezlitośnie.
O czym jest książka
Souyri prowadzi czytelników przez całą historię Japonii – od czasów sprzed narodzin klasy wojowników, przez okres ich dominacji, aż po XX wiek i powojenne konsekwencje kultu samuraja. Pokazuje, skąd naprawdę wzięli się samurajowie i jaką rolę pełnili. Tym razem nie tylko na polach bitew, ale też w administracji, polityce i kulturze.
To opowieść o przemocy, zdradzie, zmiennych sojuszach i walce o wpływy. O wojownikach, którzy bez skrupułów zmieniali panów, naginali pojęcie honoru do własnych potrzeb i walczyli często o bardzo przyziemne rzeczy. Dach nad głową. Ryż. Przetrwanie. Jednocześnie – o tej samej klasie, która z czasem stała się elitą intelektualną. Kaligrafia, poezja, ceremonia herbaty, etykieta dworska. Pole bitwy ustępuje miejsca urzędom i politycznym grom.
Szczególnie ciekawe są fragmenty o relacjach samurajów z chłopstwem. Tytułowi „wojownicy z pól ryżowych” funkcjonowali dzięki pracy rolników, którzy podtrzymywali cały feudalny porządek. Mit wojownika wyrasta więc bardzo konkretnie z ekonomii i władzy, nie z romantycznych ideałów.
Moja opinia i przemyślenia
Nie była to dla mnie lektura łatwa. Spodziewałam się większego nacisku na militarny aspekt bycia samurajem, a dostałam szeroki, historyczno-społeczny obraz Japonii. Strategii wojennych, uzbrojenia czy rozwoju broni palnej jest tu niewiele. Zamiast tego pojawiają się mentalność, prawo, polityka i zmiany społeczne.
Oczywiście z czasem doceniłam ten wybór. Autor konsekwentnie zdziera kolejne warstwy mitu. Pokazuje samurajów jako ludzi pełnych sprzeczności. Brutalnych i wyrafinowanych. Okrutnych i wrażliwych na sztukę. Budujących swój etos często długo po tym, gdy przestali być realną siłą militarną.
To książka, która wymaga skupienia. Momentami potrafi się dłużyć, zwłaszcza jeśli ktoś nie ma dużego zaplecza wiedzy o historii Japonii. Na szczęście przypisy i objaśnienia są dodawane konsekwentnie i bardzo pomagają podczas lektury. Czuć, że zarówno autor, jak i wydawnictwo myślą o czytelnikach, którzy dopiero wchodzą w ten temat.
Podsumowanie
„Wojownicy z pól ryżowych” to solidna, momentami wymagająca, ale bardzo wartościowa lektura. Zamiast kolejnej legendy dostajemy wielowymiarowy portret klasy, która ukształtowała Japonię – i została przez nią później wykorzystana do budowania narodowej tożsamości, także na potrzeby Zachodu.
Polecam osobom zainteresowanym historią Japonii, ale też tym, które chcą zrozumieć, skąd biorą się mity i dlaczego tak chętnie w nie wierzymy. Zwłaszcza jeśli popkulturowy samuraj zaczyna już trochę nużyć.
Egzemplarz recenzencki otrzymałam od wydawcy.
Przeczytaj również:










Izabela
Czasami są lektury trudne dla czytelnika