Tam gdzie mieszkam – Brenda Rufener

Choć tak książka to fikcja literacka, całym sercem jestem z nastolatkami, którzy musza mierzyć się z problemem bezdomności i ubóstwa - pisze Autorka. 

Tam gdzie mieszkam

Książki młodzieżowe to nie zawsze lekkie, pozbawione poważnych problemów historie. „Tam gdzie mieszkam” spod pióra Brendy Rufener porusza niezwykle trudny temat i uświadamia czytelnikom, że nie każdy ma w życiu łatwy start. Bohaterka powieści jednak się nie poddaje i robi wszystko, by utrzymać się na powierzchni. 

Zarys fabuły

Linden Rose ma nieciekawą sytuację rodzinną i od pewnego czasu nie ma gdzie się podziać. Ponieważ jednak naprawdę lubi swoją szkołę i nie wyobraża sobie życia bez przyjaciół, w obawie przed tym, że zabierze ją opieka społeczna, nie zamierza nikomu zdradzać swojej tajemnicy. Gdy tylko ma taką możliwość, nocuje w budynku szkoły lub w szatni dla sportowców. Dorabia natomiast, pomagając w domu opieki dla starszych osób. Stara się myśleć nad każdym, kolejnym krokiem, by mimo swojej trudnej sytuacji móc żyć, jak każda zwyczajna nastolatka.  

Moja opinia i przemyślenia

„Tam gdzie mieszkam” to świetnie napisana, niezwykle wciągająca historia, która obok nastoletnich problemów porusza również niezwykle poważne sprawy. Dodatkowo są to problemy, o których na co dzień po prostu się nie mówi. Mimo tego, że istnieje wiele pomagających dzieciom organizacji, to tak naprawdę nikt się nimi personalnie nie przejmuje. W przypadku głównej bohaterki książki spod pióra Brendy Rufener było na szczęście inaczej. Nie wiadomo, jak potoczyłaby się ta historia, gdyby ostatecznie nikt się nią nie zainteresował. 

Mimo że powieść jest literacką fikcją, to jednak Autorka użyła w niej kilku faktów, o czym można dowiedzieć się pod koniec książki. Myślę, że ta historia uczy nas, że nie powinniśmy przechodzić obojętnie obok cudzej krzywdy, szczególnie wtedy, gdy mamy realną możliwość, by komuś pomóc. Powieść ma bardzo pozytywne przesłanie i myślę, że warto ją przeczytać i podsunąć młodym ludziom oraz osobom, które mają okazję z nastolatkami współpracować (nauczyciele, opiekunowie, rodzice). 

Podsumowanie

Tam gdzie mieszkam” to wciągająca, dobrze opowiedziana historia, która porusza problem bezdomności i ubóstwa wśród młodych ludzi. Niestety nie każdy rodzi się w opiekuńczej, kochającej go rodzinie. Na takie pozbawione tego luksusu osoby Autorka właśnie zwraca szczególną uwagę. Książka, oprócz samej przyjemnej, lekko napisanej, młodzieżowej opowieści niesie ze sobą również niezwykle ważne przesłanie. Lekturę oczywiście polecam. Myślę, że warto się z nią zapoznać. 

Dziękuję!

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

26 komentarzy

  1. Odpowiedz

    krystynabozenna

    27 kwietnia 2020

    Takie historie są strasznie poruszające dla mnie, bo przecież takie sytuacje dzieją się też naprawdę…

  2. Odpowiedz

    Marta Sobczyk-Ziębińska

    27 kwietnia 2020

    Myślę, że i mnie by się spodobała ta książka 🙂

  3. Odpowiedz

    Olga

    27 kwietnia 2020

    Niby już wyrosłam z młodzieżowej, ale po ta książkę bym sięgnęła.

    • Odpowiedz

      Vicky

      28 kwietnia 2020

      Dla mnie to niezmiennie ciekawa literatura (oczywiście książka musi być dobrze napisana).

  4. Odpowiedz

    Ola z Muzycznej Listy

    27 kwietnia 2020

    Lubię powieści poruszające problemy, obok których często przechodzimy obojętnie. Dają nowe spojrzenie na świat i ludzi obok. Chętnie przeczytam, dzięki za polecenie!

  5. Odpowiedz

    paulina

    27 kwietnia 2020

    Cieszę się, że powstają takie książki dla młodzieży, gdzie mamy i poważny problem, i pozytywne przesłanie.

  6. Odpowiedz

    Biblioteka Feniksa

    27 kwietnia 2020

    Lubię tego typu młodzieżówki. Niby lekkie i przyjemne, ale poruszające jednocześnie ważne i często pomijane w życiu problemy innych ludzi. Będę miała ją na uwadze 🙂

    Pozdrawiam,
    Biblioteka Feniksa

  7. Odpowiedz

    DeVi

    27 kwietnia 2020

    Znieczulica jest ogromna, czasami przydają się powieści/filmy które przypominają nam że warto sie od czasu do czasu zatrzymać.

    • Odpowiedz

      Vicky

      28 kwietnia 2020

      Fakt, wiele osób widzi tylko czubek własnego nosa i nic poza nim.

  8. Odpowiedz

    Taraiss

    27 kwietnia 2020

    Nawet będąc nastolatką nie przepadałam za książkami o nastolatkach. Może dlatego, że jestem jednym z tych dzieci, które musiały być dorosłe ponad wiek? W każdy razie zdecydowanie myślę, że książka „Tam gdzie mieszkam” porusza problem, który mamy wszyscy. Każdy z nas myśli (zwłaszcza kiedy jeszcze jest młody), że świat innych ludzi niewiele różni się od naszego. Patrzymy na innych przez pryzmat tego co znamy z własnego domu, dopiero z wiekiem zaczynamy odkrywać, że świat jest dużo bardziej złożony i nasi koledzy i koleżanki zmagają się czasem z problemami o których nigdy byśmy nie pomyśleli. Czasem o takich czytamy w gazetach lub oglądamy w filmach, ale ponieważ nas nie dotyczą nie poświęcamy im zbyt wiele czasu. Czasem zetknięcie się z takim problemem, chociażby przez pryzmat książki, może wiele zmienić w postrzeganiu świata młodego człowieka. Gdybym miała w domu nastolatka pewnie zaproponowałabym mu ten tytuł.

    • Odpowiedz

      Vicky

      28 kwietnia 2020

      Bardzo trafnie napisane. Niestety tak właśnie nasz świat wygląda.

  9. Odpowiedz

    VeryLittleBookNerd

    27 kwietnia 2020

    Pierwsze słyszę o tej książce, ale naprawdę mnie zainteresowała. Chętnie po nią sięgnę!

  10. Odpowiedz

    Dominika

    27 kwietnia 2020

    Ksiązka niezwykle refleksyjna 🙂 Otwiera oczy na dość poważne zagadnienie. 🙂

  11. Odpowiedz

    Marysia K

    28 kwietnia 2020

    Takie książki są potrzebne, młodzież potrzebuje dobrych powieści, nie tylko lekkich czytadeł.

  12. Odpowiedz

    Bookendorfina Izabela Pycio

    28 kwietnia 2020

    W dzisiejszych czasach, kiedy pędzimy pospiesznym krokiem i jesteśmy zogniskowani na sobie, takie przesłania warto przypominać, odwołanie do człowieczeństwa.

  13. Odpowiedz

    Books My Love

    28 kwietnia 2020

    Lubię książki z przesłaniem, a temat bezdomności wśród młodych osób na pewno jest ważnym tematem!

  14. Odpowiedz

    Kasia

    28 kwietnia 2020

    To chyba nie jest książka dla mnie. Ostatnio mało typowych młodzieżówek, bez wątku fantastycznego mi się podoba.

  15. Odpowiedz

    włóczykijka

    28 kwietnia 2020

    Jej, muszę przyznać, że Twoja recenzja bardzo mnie zaciekawiła i z chęcią przeczytałabym tę książkę, bo lubię, kiedy literatura porusza tego typu, ważne tematy. Myślę, że mogłaby mnie poruszyć 🙂

  16. Odpowiedz

    Katarzyna

    29 kwietnia 2020

    Uwielbiam młodzieżówki z przesłaniem. Muszę przyjrzeć się jej bliżej bo myślę że to książka dla mnie 🙂

  17. Odpowiedz

    Radosna - Książki jak narkotyk

    30 kwietnia 2020

    Chyba warto dać jej szanse i po nią sięgnąć. Ostatnio coraz częściej sięgam po młodzieżówki.

    Książki jak narkotyk

  18. Odpowiedz

    Martyna

    4 maja 2020

    Będę miała na uwadze ten tytuł 🙂

  19. Odpowiedz

    Kamila

    5 maja 2020

    Jak byłam młodsza, to lubiłam sięgać po takie książki. Teraz sięgam po młodzieżówki już nie tak często, a jeżeli nawet to raczej jest to fantastyka. Podoba mi się jednak fabuła i może się skuszę 🙂

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS