SPY X FAMILY ♥ TOM #15

Date
kwi, 13, 2026
Spy x family

Spy x family

Spy x familySeria „Spy x family” jest tak rozbudowana i ma tyle pobocznych historii, że nigdy nie staje się nudna. Bardzo cieszę się, że w moje ręce trafił już piętnasty tom mangi (chociaż przyznam, że seria przestała mi się już mieścić na jednej półce). Podczas lektury bawiłam się doskonale, dlatego opowiem wam o niej w dzisiejszym wpisie.

Zarys fabuły

Tom 15 składa się z kilku krótszych historii. Pierwszą jest bardzo melancholijna, romantyczna historia, pomiędzy opiekunką Becky, Martą, a obecnym opiekun pierwszej klasy w Akademii Eden, Henrym. Historia rozpoczęła się w poprzednim tomie.

Kolejne stają się już weselsze i wracają do swojego standardowego rytmu. Nieudane romanse przyjaciela Zmierzchu, pływająca w rzece foka, która zrobiła w mieście furorę, a na koniec wielki powrót do głównej osi fabularnej i spotkanie kilku rodzin uczniów z klasy Anyi podczas festiwalu. To właśnie tutaj po raz pierwszy Zmierzch dostrzega, jak wielki wpływ dziewczynka ma na innych uczniów i ich rodziny, co przywraca jego wiarę w plan B.     

Moja opinia i przemyślenia

Historia, mimo melancholijnych dodatków, toczy się swoim wesołym, wciągającym tempem. Jak zawsze bardzo przyjemnie się ją czyta i bez trudu potrafi poprawić humor. Szczególnie lubię relacje Anyi z Damianem. On ją lubi, ale to dla niego zbyt wstydliwe uczucia. Ona go nie lubi, ale musi się z nim zaprzyjaźnić, żeby plan taty wypalił. Idealny materiał na komedię z odrobiną czarnego humoru. 

Uwielbiam też sposób, w jaki manga jest rysowana. Kreska Tatsuyi Endo jest czysta i lekka, a jednocześnie bardzo skuteczna. Twarze są stylizowane, ale nie karykaturalne. Anya ma te ogromne oczy i minimalne detale, które w ułamku sekundy przekazują całą gamę emocji (od „hehe” po „panic mode”). Loid i Yor mają bardziej „realistyczne” proporcje, ale Endo potrafi w jednej klatce pokazać ich wewnętrzny chaos przez drobne zmarszczenie brwi czy cień na twarzy. Tła są szczegółowe, ale nie przytłaczające. Nawet kiedy pojawia się chaos związany z potyczkami, panele są przejrzyste i w pełni wykorzystane. 

Podsumowanie

Podsumowując, piętnasty tom „Spy x Family” dał mi dokładnie to, za co tak lubię tę serię — humor, lekkość, trochę wzruszeń i bohaterów, do których po prostu chce się wracać. Ten tom dobrze pokazuje, że nawet przy tak rozbudowanej historii autor wciąż potrafi zaskoczyć czymś świeżym i utrzymać uwagę czytelnika. Bawiłam się świetnie, z przyjemnością śledziłam zarówno bardziej melancholijne momenty, jak i te zupełnie absurdalne. Jeśli lubicie tę serię, raczej się nie zawiedziecie, a jeśli dopiero zastanawiacie się, czy warto po nią sięgnąć, piętnasty tom tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że „Spy x Family” wciąż trzyma bardzo wysoki poziom. Serię z całego serca polecam! 

Egzemplarz recenzencki otrzymałam od wydawcy.

Przeczytaj również:

Spy x Family Official Fanbook

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Zostaw mi swój link w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

4 komentarze

  1. Odpowiedz

    ClaudiaMorningstar

    19 kwietnia 2026

    Znam tą serię od powstania. Uwielbiam ją.

  2. Odpowiedz

    Maria Kasperczak

    16 kwietnia 2026

    Rozbudowana seria, ale jak widać cały czas trzyma poziom. Nie dość że zachwyca kreską ale i fabułą

  3. Odpowiedz

    Ania

    16 kwietnia 2026

    15 tomow.? Widac, ze seria wspaniale sie rozwija i ma wielu fanow 🙂

  4. Odpowiedz

    Alice

    16 kwietnia 2026

    Zdecydowanie moja ulubiona seria!

Leave a Reply to ClaudiaMorningstar / Cancel Reply

Ostatnie Recenzje

Dom samobójców – Charlie Donlea

Lokomotywa ♥ gra od Naszej Księgarni

NA KOCIĄ ŁAPĘ ♥ TOMY #07 – #09

Moje szczęśliwe małżeństwo

Najpopularniejsze Artykuły