Przywrócona – Amanda Hocking

„Przywrócona” to już trzecia część trylogii o tryllach, autorstwa Amandy Hocking. Początkowo pisarka wydała swoją powieść na własną rękę, jedynie w wersji e-bookowej, sprzedawała się jednak tak dobrze, że wydawnictwa same zaczęły starać się o prawa do książki. Wszystkie tomy trylogii utrzymywały się przez wiele miesięcy w Top 5 „New York Timesa”.

Rozejm między Vittrą, a Tryllami jest bardzo kruchy. Wojna rozpocznie się gdy tylko Wendy zostanie koronowana na królową. Okazało się jednak, że nietrwały pokój dotyczy jedynie mieszkańców jednej osady, a wszystkie inne Trylle w dalszym ciągu są zagrożone. Do tego dla dobra państwa Wendy i obdarzony potężną magiczną mocą Tove postanawiają wziąć ślub. Problem w tym, że chłopak jest gejem, a dziewczyna może co najwyżej być jego przyjaciółką. Do tego, gdy wreszcie uwolniła się od ślepej miłości do tropiciela Finna, który obowiązki przedkładał ponad wszystko, w jej życiu pojawiło się znacznie silniejsze uczucie. Wendy sama gubi się już w tym co czuje do królewicza wrogiej Vittry, Lokiego.

Książka jest przepełniona akcją. W każdym rozdziale coś się dzieje. Bohaterowie nie są w stanie usiedzieć w jednym miejscu. Czują silną potrzebę działania. Dzięki temu fabuła jest ciekawa, chociaż momentami nieco chaotyczna. Autorka zagłębia się również w politykę różnych plemion trolli. Jesteśmy świadkami toczących się walk i śmierci wielu osób. Poznajemy również nieciekawą hierarchię społeczną Trylli. Wendy, jako królowa, ma zamiar wreszcie zaprowadzić pokój i wszystko zmienić na lepsze.

Dużym plusem powieści jest cała gama barwnych postaci. W trzecim tomie zostały nieco zepchnięte na drugi plan, na rzecz samej Wendy, Tove i Lokiego, jednak bynajmniej ich nie zabrakło. Każdy bohater ma swoją historię i jakąś interesującą przypadłość. O każdym możemy coś powiedzieć, a treść książki pozwala nam każdego dość dobrze poznać. Jedynym co mi się nie podobało, było to, że autorka przestała zaskakiwać czytelnika ich zamiarami i zachowaniem. Tak jak przez dwa pierwsze tomy pewne rzeczy pozostawały bardzo niejasne, tak tutaj wyłożyła wszystko czarno na białym. Od razu, a nie pod koniec tomu, dowiadujemy się kto jest dobry i kto zły, w taki sposób, że możemy traktować to jako niepodważalny pewnik.

Stworzenie Trylli było moim zdaniem świetnym pomysłem. Jest to wreszcie coś oryginalnego, wyróżniającego trylogię spośród innych w tym gatunku. Do tego autorka potrafi przyciągnąć uwagę czytelnika. Od stron jej powieści trudno się oderwać. Ja sama już od dawna chciałam poznać zakończenie. Choć trzeci tom podobał mi się najmniej spośród wszystkich, to jednak nie czuję się zawiedziona. Cieszę się, że zetknęłam się z tą serią.

Wydanie tym razem mnie zaskoczyło. Przyzwyczaiłam się, że Amber wydaje książki w dość masowy sposób, przepuszczając od czasu do czasu błędy, nie przykładając wagi do jakości tomów. Cała trylogia „Trylli” zupełnie obala ten mit. Okładki miękkie ze skrzydełkami, ładnie dopracowane graficznie, idealnie do siebie pasujące. Układ teksu i podział na rozdziały bardzo wygodny. Tłumaczenie znakomite, a edycja tekstu bez zarzutów. Patrząc na książkę pod tym kątem również jestem bardzo zadowolona. Tym razem ciekawa historia ma także bardzo ładne opakowanie.

Zarówno „Przywrócona”, jak i cała seria, bardzo przypadła mi do gustu. Ma swoje minusy, momentami jest nieco naciągana, a niektóre intrygi wydają się być stworzone bardzo na siłę, ale jednak to nie odbiera jej uroku. To co pisze Amanda Hocking jest lekkie i wciągające. Dostarcza bardzo dobrej rozrywki i z przyjemnością pochłania się każdą kolejną linijkę tekstu. Trylogię „Trylle” gorąco wszystkim polecam! To z pewnością nie będzie stracony czas.

Tekst stanowi oficjalną recenzję dla portalu Secretum.

3 komentarze

  1. Odpowiedz

    Miłośniczka Książek

    5 września 2012

    trzecia część… a ja jeszcze na oczy nie widziałam pierwszej :/

  2. Odpowiedz

    Cahir

    7 września 2012

    No i to jest kariera, nikt cię nie zna, piszesz e-book i nagle wszyscy chcą cię wydawać 🙂

  3. Odpowiedz

    Jasmine

    19 września 2012

    Właśnie jestem w trakcie i bardzo mi się podoba:) Poprzednie części naprawdę mnie wciągnęły i zupełnie nie wiem, w którym momencie, ale szczerze polubiłam Trylle:)

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS