Pielęgnacja włosów z Phyto od Topestetic

Pielęgnacja włosów z Phyto od Topestetic

Phyto to francuska marka kosmetyczna, która istnieje od 1968 roku. Jej produkty opierają się wyłącznie na wyciągach roślinnych, stanowiących aż 90% składu kosmetyków. Niedawno miałam okazję przetestować linię Phytovolume. W poniższym wpisie przeczytacie, jak sprawdziła się w pielęgnacji moich długich, cienkich i delikatnych włosów. 

Phytovolume Shampoo – Szampon nadający włosom objętość

Opis producenta: szampon zwiększający objętość otula włókno włosa i przywraca im energię. Zapewnia natychmiastowy i długotrwały efekt zwiększenia objętości.

Skład INCI: Aqua/Water/EAU, Sodium LAuroyl Sacrosinate, Cocamidopropyl Betainem Cocamidopropyl Hydroxysultaine, Disodium Cocoamphodiacetate, Sodium Chloride, Parfum/Fragrance, Polyquaternium-70, Glycerin, Polyquaternium-22, Phenoxyethanol, Potentilla Erecta Root Extract, Citric Acid, Coco-Glucosdie, Glyceryl Oleate, Panthenol, Bambusa Vulgaris Water, Chlorphenesin, Propylene Glycol, Achillea Millefolium Extract, Coconut Acid, Glyceryl Laurate, Dipropylene Glycol, Sodium Benzoate, Ginkgo Biloba Leaf Extract, Hydrolyzed Rhodophyceae Extract, Glenditsia Triacanthos Seed Extract, Potassium Sorbate Tocopherol, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Lecithin, Ascorbyl Palmitate.

Pojemność: 250 ml

Moja opinia 

Szampon ma brązową, naturalną barwę, słodki ziołowy aromat i wodnistą konsystencję. Niewielka jego ilość wystarcza, by umyć długie włosy, które stają się po nim puszyste i nabierają wizualnej objętości. Bardzo mocno się pieni. Leciutki zapach pozostaje na włosach jeszcze długo po umyciu. W moim przypadku szampon linii Phytovolume sprawdził się znakomicie i z pewnością jeszcze niejednokrotnie się spotkamy. 

ocena: 5/5 ★★★★★

Phytovolume Mask – Maska nadająca włosom objętość

Opis producenta: Ultra-lekka maska PHYTOVOLUME o konsystencji żelu otula włókno włosów i przywraca im energię bez obciążania. Zapewnia natychmiastowy i długotrwały efekt zwiększania objętości. Formuła bogata w ekstrakt z bambusa, który dzięki wysokiej zawartości krzemu wzmacnia włosy. Wywar z pięciornika i krwawnika zapewnia remineralizację i wygładzenia włókien włosa, jednocześnie ich nie obciążając. Maska wzmacnia elastyczność włosów i unosi je od nasady. W rezultacie włosy są miękkie i jedwabiście gładkie. Łatwo się rozczesują i są podatne na stylizację. 

Skład INCI: Aqua/Water, Glycerine, Hydroxyethylcellulose, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Parfum/Fragrance, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Potentilla Erecta Root Extract, Achillea Millefolium Extract, Polyquaternium-37, Panthenol, Bambusa Vulgaris Water, Polyquaternium-53, Hydroxypropyl Gluconamide, Cetrimonium Chloride, Citric Acid, Hydroxypropyl Ammonium Gluconate, Hydrolyzed Pea Protein, Disodium Phosphate, Sodium Phosphate, Polysorbate 60, Potassium Sorbate, Tartaric Acid, Sodium Benzoate.

Pojemność: 150 ml

Moja opinia 

Maska ma bursztynową barwę i konsystencję płynnego miodu. Unosi się z niej delikatny, ziołowy aromat. Po jej użyciu włosy stają się lekkie, miękkie i puszyste. Nie wątpię też w to, że dobrze je odżywia. Ma jednak niestety również pewną wadę – wbrew słowom producenta, w ogóle nie pomaga przy rozczesywaniu włosów, a wręcz powiedziałabym, że lekko je utrudnia. Wiem, że nie taka jej rola, ale gdy użyć po niej zwykłej, śliskiej odżywki, to drugi kosmetyk całkowicie zniweluje pozytywny efekt pierwszego. Sprawdza się tutaj stwierdzenie, że dla urody trzeba trochę pocierpieć. 

ocena: 4/5 ★★★★✩

Phytovolume Spray – Spray nadający włosom objętość

Opis producenta: Spray zwiększający objętość wzmacnia elastyczność włosów, oraz chroni je przed wysokimi temperaturami podczas modelowania.

Skład INCI: Aqua/Water/EAU, Alcohol Denat., VP/VA Copolymer, Alcohol, Vinyl Caprolactam/VP/Dimethylaminoethyl Methacrylate Copolymer, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Glycerin, Parfum/Fragrance, Hydrolyzed PEA Protein, Tocopherol, Tropaeolum Majus Extract, Vitis Vinifera (Grape) Seed Extract, Phenoxyethanol, Ethyl Ester of Hydrolyzed Silk, T-butyl Alcohol, Potassium Sorbate, Denatonium Benzoate.

Pojemność: 150 ml

Moja opinia 

Kosmetyk został zamknięty w wygodnym do aplikacji pojemniku. Ma ten sam słodki, ziołowy zapach, co pozostałe produkty z linii Phytovolume. Stosuje się go na wilgotne, osuszone ręcznikiem włosy. Oprócz nadania im objętości ma za zadanie chronić włosy przed działaniem wysokich temperatur. Nie obciąża, nie zostawia śladu i nie plącze włosów. Przyznam, że takiego właśnie kosmetyku mi brakowało, szczególnie teraz, podczas zimniejszych miesięcy, kiedy włosy trzeba suszyć suszarką. Myślę, że to produkt godny polecenia. U mnie sprawdził się znakomicie i z pewnością jeszcze niejednokrotnie się spotkamy. 

ocena: 5/5 ★★★★★

Na zakończenie chciałam podzielić się z Wami kilkoma uwagami na temat wizualnej objętości włosów. Wiele kobiet żali się na smętne, oklapnięte fryzury, a by zapobiec takiemu efektowi, wystarczy przestrzegać kilku prostych zasad. 

  • Nie wolno używać śliskich kosmetyków (typu Gliss Kur). Włosy dzięki nim stają się gładkie i łatwe do rozczesania, ale również zaczynają być przylizane i oklapnięte. 
  • Używanie dodatkowych odżywek po zastosowaniu produktów takich jak te z lini Phytovolume mija się z celem. 
  • Najlepszym sposobem na suszenie włosów suszarką jest pochylenie głowy w dół i zarzucenie włosów do przodu. Nie tylko nie będą wówczas oklapnięte, ale również zewnętrzne pasma będą znacznie lepiej wyglądały. 

A Wy, drogie czytelniczki, spotkałyście się już z marką Phyto? Co sądzicie na jej temat? 

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

28 komentarzy

  1. Odpowiedz

    Styl Doroty

    25 lutego 2020

    Jakoś nie przekonała mnie ta marka, widzę dużo chemicznych dodatków jak SLS, PEG-i i olej ropopochodny. Ostatnio używam szamponów z Natura Siberica, i Yope, także póki co te są moimi ulubionymi. Pozdrawiam

    • Odpowiedz

      Akacja

      27 lutego 2020

      Widzę, że mamy podobne odczucia!

    • Odpowiedz

      Vicky

      3 marca 2020

      Kosmetyki Yope bardzo lubię, przede wszystkim za to, że są jedynymi CF dostępnymi stacjonarnie na przykład w Lidlach. Chociaż ostatnio ich szampony lekko mnie zawiodły.

  2. Odpowiedz

    Akacja

    25 lutego 2020

    Po cięciu włosów znów długo nie będę stosować takich kosmetyków.

    • Odpowiedz

      Vicky

      3 marca 2020

      Moim zdaniem właśnie do krótkich najlepiej by się sprawdziły.

  3. Odpowiedz

    NewEnglandBlog.pl

    25 lutego 2020

    Nie znam tej marki, chętnie poznam.

  4. Odpowiedz

    Marlena H.

    25 lutego 2020

    Aż 90% naturalnym składników? Brawo. Zainteresował mnie szampon, chociaż u mnie takie, które są wodniste, nie pienią się na moich włosach zbyt dobrze, dlatego używam ich więcej. Spray również zwrócił moją uwagę bo zależy mi na objętości, a moje włosy często suszę suszarką, więc ochrona przed tempersturá jak najbardziej wskazana.

    • Odpowiedz

      Vicky

      3 marca 2020

      Tu akurat szampon mimo że jest rzadki, to jest też niezwykle wydajny. Taki paradoks.

  5. Odpowiedz

    sandra kozłowska

    25 lutego 2020

    A ja jeszcze nie miałam okazji poznać produktów marki. Ale chyba wypróbuję, bo tyle osób chwali 🙂

    • Odpowiedz

      Vicky

      3 marca 2020

      O! A ja czytałam głównie negatywnie opinie o lini. Aż byłam zdziwiona, że mi tak bardzo przypadła do gustu. Chociaż Zielone Laboratorium dalej wygrywa.

  6. Odpowiedz

    Paulina Wu

    25 lutego 2020

    Jestem ciekawa jakby u mnie się sprawdziły.

  7. Odpowiedz

    Kasia

    25 lutego 2020

    Nie znałam tej marki, a brzmi zachęcająco. Dziękuję.

  8. Odpowiedz

    Wiola

    25 lutego 2020

    Spray do włosów chętnie spróbuję.

  9. Odpowiedz

    Wiewiórka w okularach

    25 lutego 2020

    Pierwszy raz słyszę o tej marce, ale chyba rozważę jej użycie, bo też mam oklapnięte i cienkie włosy. 🙂

    • Odpowiedz

      Vicky

      3 marca 2020

      Właśnie ja robię wszystko, żeby z tym oklapnięciem walczyć. Powoli staję się specjalistką 🙂

  10. Odpowiedz

    Sklerotyczka

    26 lutego 2020

    Ten sklep wyłazi z każdej części Internetu 🙄 produktów nie znam i nie mam ochoty poznawać 😁

    • Odpowiedz

      Vicky

      3 marca 2020

      Mają doskonałe seo i wiele marek współpracuje z nimi na wyłączność. W skrócie świetnie prowadzony biznes.

  11. Odpowiedz

    krystynabozenna

    26 lutego 2020

    Na szczęście nie muszę używać takich kosmetyków,
    ale dla niektórych osób na pewno przydatny…

  12. Odpowiedz

    Ann Kozakiewicz

    27 lutego 2020

    maskę chętnie wypróbuję moje włosy są dość zniszczone po ciąży

    • Odpowiedz

      Vicky

      3 marca 2020

      Łączę się z Tobą w bólu, bo u mnie porobiło się tak samo.

  13. Odpowiedz

    Karolina / Nasze Bąbelkowo

    27 lutego 2020

    Takie kosmetyki nadające włosom objętości (a zwłaszcza odbijające je u nasady) bardzo by mi się przydały. Ostatnio mam wrażenie, że moja fryzura jest wyjątkowo „płaska” i chętnie bym ją trochę wizualnie zoptymalizowała 😉

  14. Odpowiedz

    AgataMan

    27 lutego 2020

    nie miałam jeszcze styczności z tymi produktami, ale też widzę po składach, że moje loki raczej się z nimi nie zaprzyjaźnią 🙂

  15. Odpowiedz

    DeVi

    27 lutego 2020

    Akurat z szamponami to ciężka sprawa. Każdy musi sobie sam dopasować. Co do Gliss się zgodzę, starsznie są przylizane. A ww marki nie korzystałam jeszcze 🙂

    • Odpowiedz

      Vicky

      3 marca 2020

      Ja Glisskura lubiłam jak kiedyś miałam zniszczone włosy po trwałej i farbowaniu na blond. Inna sprawa, że w tamtych czasach na rynku nie było takiego wyboru 🙂

  16. Odpowiedz

    gonicmarzenia

    27 lutego 2020

    Nie słyszałam wcześniej o tej marce

  17. Odpowiedz

    blogierka

    28 lutego 2020

    Fajnie, że nie cukrujesz mimo współpracy a dajesz rzetelną recenzję 🙂

  18. Odpowiedz

    Katarzyna Hryniewicz

    28 lutego 2020

    Słyszałam o tej marce, dziękuję za rzetelne przedstawienie ich kosmetyków. Chętnie spróbuję w przyszłości, choć teraz wybieram większość lokalnych marek 🙂

    • Odpowiedz

      Vicky

      3 marca 2020

      Z lokalnych marek bardzo polecam Zielone Laboratorium. Szampon aromatherapy to mój kosmetyk roku 2019 🙂

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS