Midnight Chronicles. Moc amuletu – Bianca Iosivoni i Laura Kneidl

On utracił przeszłość. Ona może nie mieć przyszłości. 

Midnight Chronicles. Moc amuletu

Kiedy wydawnictwo Jaguar pokazało piękną okładkę książki „Midnight Chronicles. Moc amuletu” nie mogłam uwierzyć w nazwiska, które na niej widniały. Pisarki, z których każda stworzyła wiele cudownych historii new adult, postanowiły połączyć siły i napisać historię w moim ukochanym gatunku, jakim od zawsze jest fantastyka. Za żadne skarby świata nie mogłam tego przegapić!

Zarys fabuły

Roxy ma swoją tajemnicę. Właściwie to wiele tajemnic, ale na razie zdaje sobie sprawę z tego, jak niewiele życia jej zostało i pragnie z niego czerpać pełnymi garściami. Oznacza to natomiast umawianie się na niezobowiązujące randki oraz jedzenie dużej ilości czekoladowego ciasta. Pewnego jednak dnia zabawę psuje jej telefon od partnera, który, tak samo, jak ona, jest łowcą duchów. Roxy wie, że nie ma wyjścia i musi pomóc Finn’owi. Ma jednak nadzieję, że szybko załatwią sprawę, a ona sama będzie mogła wrócić na swoją całkiem udaną randkę. W drodze powrotnej jednak natyka się na kolejną, opętaną przez ducha ofiarę. Wypędza zjawę z ciała młodego człowieka, ale wówczas chłopak, który powinien być co najwyżej lekko zdezorientowany, traci przytomność, a jak później okazuje się w szpitalu, również i pamięć. 

Moja opinia i przemyślenia

Fantastyka to zdecydowanie mój ulubiony gatunek literacki. Nie spodziewałam się jednak, że Autorki znane ze świetnych powieści romantycznych, postanowią napisać wspólnymi siłami pełną brawurowych walk i magii książkę. Ponieważ jednak obie mają lekkie pióra i cudowną wyobraźnię, gdy tylko ujrzałam ten tytuł, wiedziałam, że będzie wyśmienity. Nie pomyliłam się. Od stron „Midnight Chronicles. Moc amuletu” trudno się oderwać. To świetnie napisana, pełna dobrego humoru i niezwykle wciągająca powieść. 

Kreacja Roxy jest pierwszorzędna. To silna, umiejąca o siebie zadbać bohaterka, która jednak nie jest nadczłowiekiem i po prostu stara się jak może ukrywać swoje słabości. Ma zadziorny charakter, ale w ogólnym rozrachunku jest niezwykle sympatyczna. Trudno jej nie polubić. Drugi z bohaterów, z którego punktu widzenia od czasu do czasu poznajemy kolejne rozdziały, jest na jej tle odrobinę wyblakły, ale myślę, że może to być efekt zamierzony, związany z faktem, że chłopak nie pamięta swojej przeszłości. Drugoplanowe postacie, jak zawsze, zarówno w książkach Biancy Iosivoni, jak i Laury Kneidl wykreowani zostali na medal. 

Sama historia nie jest szczególnie oryginalna, za to opowiedziana została w zdecydowanie unikalny sposób. Pisarkom udało się nadać jej charakteru i głębi. Czytelnik z przyjemnością poznaje dalsze losy zarówno Roxy, jak i pozostałych bohaterów, z niecierpliwością przewracając kolejne strony powieści.  

Podsumowanie

Midnight Chronicles. Moc amuletu” to świetnie napisana, niezwykle wciągająca i pełna doskonałego humoru książka. Ostatnio Bianca Iosivoni i Laura Kneidl to moje ulubione pisarki i cieszę się, że wspólnymi siłami postanowiły stworzyć zupełnie nową, zaskakującą historię. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom serii, a tymczasem zabiorę się za lekturę książki „Someone to stay” Laury Kneidl, która już niedługo doczeka się swojej premiery. 

Dziękuję!

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

16 komentarzy

  1. Odpowiedz

    Ala

    23 lutego 2021

    Nie do końca są to moje klimaty, jednak zaciekawiłaś mnie na tyle, że mogłabym dać jej szansę. 🙂

  2. Odpowiedz

    Pojedztam.pl

    23 lutego 2021

    Miałam okazję się z nią zapoznać, jak na początek serii wypada dobrze.

  3. Odpowiedz

    Zuzanna Dudko

    23 lutego 2021

    Okładka faktycznie robi wrażenie. Treść zainteresowała mnie na tyle, aby zapisać ją na listę książek, które chcę przeczytać. Cieszę się, że mi ją podsunęłaś.

  4. Odpowiedz

    Anna Londowska-Kaźmierczak

    23 lutego 2021

    To musi być fajna książka. Lubię historie o duchach, nawet bardzo. Chętnie ją przeczytam.

  5. Odpowiedz

    Paulina Kwiatkowska

    23 lutego 2021

    Siostra miała okazję zapoznać się z tą powieścią i podobała jej się.

  6. Odpowiedz

    Pielęgnacyjny Zakątek

    23 lutego 2021

    Bodoba mi się taka historia. Jest wciągająca.

  7. Odpowiedz

    alice.wskaa

    23 lutego 2021

    Okładka robi mega wrażenie, jest zarazem magiczna, ale i dająca nadzieję 🙂 Ja też lubię od czasu do czasu poczytać fantastykę, także super, że wpadłam na Twój wpis 🙂 Zapisuję ją sobie w koszyku i przy najbliższym zamówieniu książkowym będzie moja 🙂

  8. Odpowiedz

    Lilianna

    23 lutego 2021

    Podoba mi się ta książka. Wiem że mam do nadrobienia dużo pozycji ale napewno ta będzie przeczytania.

  9. Odpowiedz

    TosiMama

    23 lutego 2021

    Ja fantastyki nie lubię. Wolę jednak książki, których bohaterowie twardo stąpają po ziemi.

  10. Odpowiedz

    Bookendorfina Izabela Pycio

    24 lutego 2021

    Fantastyka bliska mojemu sercu, chętnie do niej zaglądam, teraz też dla młodszych czytelników, w ramach wciągania mojej młodzieży w ten gatunek literacki. 🙂

  11. Odpowiedz

    Justyna

    24 lutego 2021

    Nie spotkałam się jeszcze z tymi autorami, jednak okładka faktycznie bardzo ładnie wygląda.

  12. Odpowiedz

    Aleksandra NS

    24 lutego 2021

    Podoba mi się Twoja recenzja. Dawno nie czytałam dobrej fantastyki i ostatnio nic nie wpadło mi w oko. Do teraz.

  13. Odpowiedz

    Malwina

    24 lutego 2021

    Przepiękna okładka 🙂 Już dawno nie czytałam nic z gatunku fantastyki, bym musiała to zmienić i ta lektura wydaje mi się być bardzo ciekawa 🙂

  14. Odpowiedz

    Karolina Kosek

    25 lutego 2021

    brakuje mi książek z dobrym humorem, jeśli będę miała okazję to sięgnę 🙂

  15. Odpowiedz

    Radosna - Książki jak narkotyk

    28 lutego 2021

    Fajnie, że książka ta zrobiła na tobie dobre wrażenie. Sama planuję się z nią zapoznać.
    Książki jak narkotyk

  16. Odpowiedz

    Monika Kilijańska

    28 lutego 2021

    Rzadko zdarza się, że książka pisana w tandemie jest naprawdę dobra. Zwykle widać różnice pomiędzy piszącymi np. kolejne rozdziały. Ale jako że fantastyka to też mój ulubiony gatunek, to biorę w ciemno!

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS