
Grabieżcy magii. Shadow Reaper
Znacie takie książki, które od pierwszych stron wrzucają czytelnika w sam środek wydarzeń i nie pozwalają mu się spokojnie rozejrzeć? „Grabieżcy magii. Shadow Reaper” zdecydowanie należy do tej kategorii. Tajemnicza czarna mgła, skradzione moce, rodzinne sekrety, pragnienie zemsty i bohaterowie, którym trudno jednoznacznie zaufać. Naprawdę dużo się tutaj dzieje, ale na szczęście nie panuje chaos. Wszystko ma swoje miejsce.
Zarys fabuły
Nad Aravell nadciąga śmiertelnie niebezpieczna mgła, a mieszkańcy miasta żyją w strachu przed grabieżcami magii. Siedemnastoletnia Viridia Solace od dawna poluje na osoby kradnące nadprzyrodzone zdolności. Ma również bardzo osobisty cel – chce dopaść kapłana odpowiedzialnego za śmierć jej rodziców. Kiedy pojawia się szansa na uratowanie miasta i dokonanie zemsty, Viri zawiera układ z Reeve’em Ashtonem, aroganckim i niepokojąco interesującym członkiem grupy grabieżców. Oczywiście szybko okazuje się, że każda ze stron coś ukrywa.
Moja opinia i przemyślenia
To nie było moje pierwsze spotkanie z twórczością Lynette Noni i zdecydowanie mogę potwierdzić, że z przyjemnością sięgam po każdą kolejną książkę spod jej pióra. Dlaczego? Autorka bardzo umiejętnie podsuwa czytelnikowi kolejne pytania, a następnie stopniowo odsłania odpowiedzi. Gdy wydaje się, że wszystko zaczyna się układać, pojawia się nowy sekret albo zwrot akcji, który zmienia spojrzenie na wcześniejsze wydarzenia. Bez przypadkowych niespodzianek wyciągniętych z kapelusza. Fabuła sprawia wrażenie dokładnie zaplanowanej.
Świetnym dodatkiem są fragmenty „Dziennika Maga Astralnego”. Pozwalają lepiej poznać historię świata, zasady działania magii oraz wydarzenia z przeszłości. Początkowo mogą wydawać się jedynie ciekawostką, jednak szybko okazuje się, że mają ogromne znaczenie dla całej opowieści.

Bardzo polubiłam również bohaterów. Viri jest odważna i bezkompromisowa, ale nie jest kolejną idealną heroiną, która zawsze wie, co robić. Reeve bywa irytujący, pewny siebie i podejrzany, a jednocześnie trudno oderwać od niego uwagę. Ich relacja rozwija się spokojnie i wiarygodnie. Motyw enemies to lovers jest tutaj wyraźny, ale nie przesłania całej historii.
Dużym plusem jest też przyjaźń Viri i Wynther. Ich rozmowy są lekkie, pełne żartów oraz drobnych uszczypliwości. Widać w nich bliskość przypominającą niemal siostrzaną więź. Dzięki temu nawet podczas najbardziej niebezpiecznych wydarzeń książka nie staje się przesadnie ciężka.
Podsumowanie
„Grabieżcy magii. Shadow Reaper” to wciągające fantasy z dopracowanym światem, tajemnicami, dobrze rozpisanymi relacjami i naprawdę mocnym zakończeniem. Ostatnie rozdziały zaskakują na kilku poziomach i pozostawiają po sobie sporo nowych pytań. Teraz pozostaje już tylko czekać na kontynuację. Najlepiej niezbyt długo.
Egzemplarz recenzencki otrzymałam od wydawcy.









