Dziewczyna do wynajęcia ♥ TOMY #01 – #04

Manga obyczajowa o miłości i tajemnicach.

Dziewczyna do wynajęcia

To, czego ostatnio mi w życiu brakuje, to dobre komedie romantyczne. Dlatego tytuł „Dziewczyna do wynajęcia” od razu przyciągnął moją uwagę i skusił mnie do lektury. W dzisiejszym wpisie opowiem Wam, czy dobrze się przy nim bawiłam.  

Zarys fabuły

Kazuya Kinoshita rozpoczął studia na uniwersytecie w Tokyo, za swoje największe osiągnięcie jednak uważa fakt, że wreszcie ma dziewczynę. Tylko że po miesiącu znajomości dziewczyna z nim zrywa, a on, by jakoś się z tego otrząsnąć, korzysta z aplikacji Diamond, w której można wypożyczyć sobie dziewczynę na randkę. Po pierwszym spotkaniu uświadamia sobie, że nie ma ochoty zagłębiać się w taką fałszywą, dodatkowo wcale nie tanią relację. Pech jednak chciał, że jego ukochana babcia bardzo polubiła tytułową dziewczynę do wynajęcia, a ona nie tylko okazuje się wnuczką jej przyjaciółki, ale też studiuje na tej samej uczelni i mieszka w sąsiedztwie chłopaka. Dla obydwojga stwarza to ogromne problemy. Czy sobie z nimi poradzą i jak potoczy się ich dalsza relacja?

Strona wizualna

Manga ma solidną, pełną uroku kreskę. Bardzo podoba mi się, że bohaterka co jakiś czas zmienia swoje fryzury, bo wbrew pozorom, jest to w mangach dość rzadka praktyka. Na okładce każdego tomu, pod kolorową obwolutą, ukrywają się zabawne, komiksowe smaczki. Rysunki Reiji Miyajima są szczegółowe i elegancko dopracowane. Od strony wizualnej jestem z mangi bardzo zadowolona. 

Moja opinia i przemyślenia

„Dziewczyna do wynajęcia” to obyczajowa historia z komediowymi elementami, a jednak nie ma ich aż tylu, ilu się spodziewałam. Mangę jednak czyta się bardzo przyjemnie, a jej Autorka miała świetne pomysły na rozwój fabuły. Również relacje między bohaterami są doskonale zarysowane i często zaskakują. Uwielbiam to, jak szczegółowo twórcom mang udaje się zarysować charakterystykę postaci. Często wychodzi im to o wiele lepiej, niż pisarzom, którzy mają w swoich powieściach na takie kreacje znacznie więcej miejsca. Tak stało się i tym razem, a ja z przyjemnością śledziłam kolejne historie z życia bohaterów.  

Podsumowanie

Jeżeli, drogi Czytelniku, masz ochotę na lekką i przyjemną historię slice of life, to doskonale trafiłeś. „Dziewczyna do wynajęcia” to wciągająca, doskonale wykreowana i ślicznie narysowana manga, z którą bardzo przyjemnie można spędzić kilka chwil. Przeczytałam cztery tomy i jak tylko nadarzy się okazja, na pewno sięgnę po kolejne. Jestem bardzo ciekawa, jak skończy się ta historia i czym jeszcze mnie zaskoczy.  

Dziękuję!

 

Przeczytaj również:

Fruits Basket ♥ TOMY #01 – #02 

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

26 komentarzy

  1. Odpowiedz

    Pojedztam

    1 czerwca 2022

    Na taką lekką lekturę zawsze chętnie się skuszę.

  2. Odpowiedz

    Paulina Kwiatkowska

    1 czerwca 2022

    Widzę, że jest się czym zainteresować w wolnym czasie. Super!

  3. Odpowiedz

    Recenzje Kiti

    1 czerwca 2022

    Gdy nadarzy się okazja chętnie skuszę się na ten cykl.

  4. Odpowiedz

    Sisters92

    1 czerwca 2022

    Sprawdzę czy jest dostępna w bibliotece. Jest na co czekać.

  5. Odpowiedz

    Instytut Designu

    2 czerwca 2022

    W mandze doceniam bardziej aspekty graficzne niż ” prozę”.

    • Odpowiedz

      Vicky

      2 czerwca 2022

      Graficznie prawie wszystkie są bardzo ładne, mangacy mają talent 🙂

  6. Odpowiedz

    Dominika MIKOS

    2 czerwca 2022

    Akurat nie jestem fanką tego typu książek ale w sumie mogłabym ja przeczytać
    Pozdrawiam

  7. Odpowiedz

    kasiak

    2 czerwca 2022

    Warto czasem poczytać coś lekkiego i z humorem 🙂

  8. Odpowiedz

    Honorata

    2 czerwca 2022

    Klimatów mangi nie czuję zupełnie, a i za komiksami też nieszczególnie przepadam.

    • Odpowiedz

      Vicky

      2 czerwca 2022

      Przykro to słyszeć, bo często i mangi i komiksy śmiało mogą podchodzić pod sztukę współczesną.

  9. Odpowiedz

    Agaman

    2 czerwca 2022

    Uwiwlbiam mangi,ale tu tematyka i kreska nie jest w moim klimacie 😉

    • Odpowiedz

      Vicky

      2 czerwca 2022

      Przyznam, że też wolę fantastykę, ale komedie romantyczne są moim zdaniem zawsze dobre, kiedy trzeba sobie poprawić humor 🙂

  10. Odpowiedz

    Klaudia Zuberska

    2 czerwca 2022

    Witam serdecznie ♡
    Świetna recenzja! Myślę, że dobrze czytałoby mi się tę mangę, a że żadnej mangi ostatnio w ręku nie miałam pora rozejrzeć się za jakimś ciekawym tytułem 🙂
    Pozdrawiam cieplutko ♡

  11. Odpowiedz

    Patrycja

    2 czerwca 2022

    Zdecydowanie jedno coś mi przypomniałaś- muszę koniecznie wrócić do mangi! Bardzo fajna propozcyja, będę miała ją na uwadze.

    • Odpowiedz

      Vicky

      2 czerwca 2022

      Ja zawsze sięgam po mangi, jak nie mogę się wciągnąć w żadną książkę 🙂 Lek na czytelniczego kaca.

  12. Odpowiedz

    Wędrówki po kuchni

    2 czerwca 2022

    Bardzo ciekawie napisałaś recenzję. To z pewnością zachęci do czytania wiele osób

  13. Odpowiedz

    Bookendorfina Izabela Pycio

    20 czerwca 2022

    W ostatnim czasie właśnie lekkie lektury dały mi to, czego potrzebowałam, powoli wracam do dawnej formy czytelniczej. 🙂

    • Odpowiedz

      Vicky

      20 czerwca 2022

      Skąd ja to znam… po prostu czasami życie zmusza nas do zrobienia pewnej przerwy, nawet w czytaniu.

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS