Zaraz wracam Włochy. Słońce, makaron, espresso i… niespodziewane zniknięcia narzeczonych? Liliana Fabisińska serwuje nam lekką, choć momentami całkiem nieźle przyprawioną sensacją powieść, która zaczyna się jak marzenie, a kończy… no cóż, sami się przekonajcie. Jedno jest pewne — nie polecam pakować się na wakacje po lekturze tej książki bez dobrego GPS-u i podwójnego zamka w…










