Bitter Sweet / Remember & forget

Angielskie kieszonkowce „Bitter Sweet” oraz „Remember & forget” to gry karciane do nauki angielskich czasowników i przymiotników, które ułatwiają zapamiętywanie słówek poprzez zabawę.

Szczegółowe informacje

wiek: 9+

liczba graczy: 2-8 osób

czas gry: około 20 minut

Każde z pudełek zawiera talię kart, instrukcję do czterech gier oraz niewielki słowniczek sparowanych pojęć (na przykład: to allow – pozwalać / to forbid – zabraniać). Na kartach będą się one różniły również kolorami napisów. Talie ozdobione są stonowanymi rysunkami, zazwyczaj stworzonymi w technice kolażu. Mnie osobiście nieodzownie kojarzą się one z tworzonymi przez uczniów w różnego rodzaju zeszytach i dziennikach pracami.

Twórcy angielskich kieszonkowców dla swoich talii zaproponowali cztery różne gry. Pierwsza z nich to doskonale wszystkim znane „Memory„, których nie będę opisywała, gdyż nie sądzę, żeby istniała taka potrzeba.

Druga nosi tytuł „Merry-go-round” lub w polskim tłumaczeniu „Karuzela”. W zależności od liczby graczy rozdajemy odpowiednią ilość kart. Gracze układają je w wachlarzu i biorą do ręki, nie pokazując przeciwnikom. Jednocześnie wybierają po jednej karcie, którą uznają za niepotrzebną i przekazują ją następnej osobie. Grę wygrywa gracz, który jako pierwszy zdobędzie dwie pary.

Następnym pomysłem jest „Flip-flop” lub w wolnym tłumaczeniu „Klapek”. Rozgrywka jest dynamiczna, a wygrana w dużej mierze zależy od spostrzegawczości oraz szybkości reakcji. Gracze otrzymują zakryte karty i po jednej wykładają na stół. Jeżeli ktoś dostrzeże parę musi położyć na niej rękę. Pierwsza osoba, która to zrobi zgarnia parę. Wygrywa gracz, który zbierze ich najwięcej.

Ostatnią propozycją jest „Dodger” (w tłumaczeniu „Szachraj”), który w rzeczywistości jest po prostu naszym standardowym „Piotrusiem”. Różnica jest taka, że postacie z bajek zastąpione zostały angielskimi słówkami.

Gry „Bitter Sweet” i „Remember & forget” są do siebie bliźniaczo podobne i wydaje mi się, że tak na dobrą sprawę karty można by połączyć w jedną większą talię ze sporym wyborem różnych słówek. Oczywiście musiałaby to być wersja dla naprawdę zaawansowanych graczy (dzieci, które jeszcze zbyt dobrze nie znają angielskiego mogłyby się pogubić i im lepiej stopniować ilość kart).

Nauka poprzez zabawę to zawsze dobry i sprawdzony pomysł. Tak jest i tym razem, bo kto nie zapamięta odpowiednich, przeciwstawnych par, chociażby tylko po to, żeby wygrać współzawodnictwo w popularne „Memory”? Myślę, że angielskie kieszonkowce wydawnictwa Edgard to naprawdę udany, niezwykle ciekawy projekt.

Dla kogo nadaje się gra? Moim zdaniem dla dzieci w wieku szkolnym (również dla tych nieco młodszych niż sugeruje opakowanie) oraz dla dorosłych, którzy pragną nieco odświeżyć sobie znajomość języka.

Bitter Sweet” oraz „Remember & forget” to pomysłowe, dobrze zrobione gry edukacyjne, które pomogą przy nauce języka angielskiego. Nadają się zarówno dla młodszych jak i starszych graczy, a ich cena jest niezwykle przystępna. Polecam, bo to naprawdę dobra inwestycja, której żaden rodzic nie będzie żałował!

Dziękuję!

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale DuzeKa oraz Secretum.Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

10 komentarzy

  1. Odpowiedz

    zaniczka

    16 marca 2017

    Fantastyczna Gra 🙂 Na szczęście coraz więcej takich perełek ułatwiających naukę możemy spotkać w Polsce.

  2. Odpowiedz

    Wypaplani

    16 marca 2017

    Ciekawe ilustracje na tych kartach. Myślę, że propozycja super dla nastolatków, chociaż skoro polecana dla wieku od 9. lat, to może sprawdzi się i u młodszych dzieci 🙂

    • Odpowiedz

      Vicky

      16 marca 2017

      Moim zdaniem Memory sprawdzają się u każdego, chyba wszystko zależy od tego jak szybko dziecko łapie słówka 🙂

  3. Odpowiedz

    Kasia | Mindful Cultures

    16 marca 2017

    Cenny wpis – na pewno przyda się wszystkim uczącym się angielskiego. Gry to także doskonała okazja do powtórki słownictwa 🙂

  4. Odpowiedz

    Klaudia J

    16 marca 2017

    Kazdy sposób na naukę języka jest dobry, pod warunkiem, że nam odpowiada! 🙂

  5. Odpowiedz

    Ewelina | makehappylife.pl

    16 marca 2017

    Wierzę w moc takich gier i w to, że pomagają w nauce języka. Moja Ola jest jeszcze za mała, ale na pewno będę wspierać jej rozwój przez gry, gadżety 😉

  6. Odpowiedz

    Bookendorfina Izabela Pycio

    16 marca 2017

    Świetny pomysł, to trzeba przyznać, zawsze można ze sobą wziąć i w wolnej chwili szlifować język. 🙂
    Bookendorfina

  7. Odpowiedz

    Almost Paradise

    16 marca 2017

    Przez 2 lata byłyśmy nauczycielkami angielskiego w Chinach i z doświadczenia wiemy, że takie gry to wspaniała metoda nauczania. Dziecko zapamiętuje, ale nie nudzi się!

  8. Odpowiedz

    Tea

    17 marca 2017

    Takie właśnie „a’la fiszki” z pewnością pozwalają lepiej zapoznać się z językiem i są świetnym pomysłem dla wszystkich – zarówno młodszych jak i starszych. Pozdrawiam serdecznie 😉

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS