Witamina C – fakty i mity

Poznaj fakty i mity na temat witaminy C

Budowanie odporności to w obecnej chwili aż nazbyt aktualny temat. Wspieramy ją, jak tylko możemy. Myślę, że witamina C jest jednym z tych elementów diety, o których koniecznie powinniśmy pamiętać i zawsze warto ją dodatkowo suplementować. W dzisiejszym wpisie chciałam przedstawić Wam kilka związanych z nią faktów i mitów.


Fakty

Witamina C pomaga budować odporność. W jaki sposób? Redukuje produkcję hormonów stresu, stymuluje układ odpornościowy, zmniejsza nasilenie niektórych objawów infekcyjnych, ma działanie przeciwutleniające. 

Minimalne dzienne zapotrzebowanie na witaminę C jest największe ze wszystkich witamin. Tylko uwaga, bo i ją można przedawkować! Zapotrzebowanie na nią zmienia się w zależności od potrzeb organizmu. 

Witamina C skraca czas trwania infekcji. To potwierdzony naukowo fakt. Długotrwałe zażywanie witaminy C może mieć wpływ na ilość dni, w których jesteśmy przeziębieni.  

Bierze udział w produkcji kolagenu i podstawowych białek w całym organizmie. Ma to wpływ na wzrost i utrzymanie zdrowych kości, zębów, dziąseł i naczyń krwionośnych. 

Mity

Cytrusy są najlepszym źródłem witaminy C. Już od dawna wiemy, że nie jest to prawdą. Więcej kwasu askorbinowego znajdziemy w owocach dzikiej róży, natce pietruszki, czarnych porzeczkach, truskawkach czy brokułach.  

Witamina C zwalcza raka. Niestety nie jest aż tak wspaniała. Mimo że faktycznie wzbudza zainteresowanie onkologów, to do tej pory nie udowodniono, że jej działanie w jakikolwiek sposób wspiera walkę z chorobami nowotworowymi. 

Witamina C leczy z grypy. Zdecydowanie jest to mit. Jej przyjmowanie natomiast może wspomóc nasz organizm również podczas choroby. 


Poniżej możecie przeczytać kilka zdań na temat witaminy C, którą obecnie suplementuje się moja rodzina. Za kapsułkami przemawia wygodna forma podania (kto by lubił połykać jakieś nieporęczne tabletki).

 

mAG Witamina C

Zawartość jednej kapsułki: 250 mg kwasu L-askorbowego oraz 281mg L-askorbinianiu sodu, kapsułka roślinna (pullulan).

Zalecana porcja dzienna: 1-2 kapsułki dziennie

Zawartość witaminy C w 2 kapsułkach: 1000 mg (1250% RWS*)

Informacje od producenta

  • witamina C bez stearynianu magnezu i żadnych innych substancji pomocniczych. Powszechnie stosowany w suplementach stearynian magnezu gromadzi się na ściankach jelit, przez co blokuje wchłanianie substancji odżywczych;
  • jest to doskonale przyswajalna forma witaminy C
  • produkt bezpieczny, niezakwaszający organizmu. Dzięki buforowaniu askorbinianem sodu jest bezpieczna dla żołądka i nerek
  • roślinna naturalna kapsułka z pullulanu.

A Wy, drodzy Czytelnicy, przyjmujecie jakieś dodatkowe witaminy? Jak dbacie o swoją odporność? 

Przeczytaj również:

Zadbaj o siebie przed zimą

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

32 komentarze

  1. Odpowiedz

    Bookendorfina Izabela Pycio

    26 marca 2020

    Przyznam, że nie suplementuję witamin, staram się jak najlepiej dobrać elementy diety dla mojego organizmu, na razie wszystkie badania potwierdzają, że działam zgodnie z jego życzeniem.

    • Odpowiedz

      Bookendorfina Izabela Pycio

      26 marca 2020

      Ale podczas przeziębień oczywiście, że sięgam po miód, czosnek i pastylki witaminy C, wtedy bez niej się nie obejdzie. 🙂

  2. Odpowiedz

    Akacja

    26 marca 2020

    Jedynym suplem, jaki przyjmuję jest magnez z potasem. Korzystam z niego w czasie wzmożonych treningów rowerowych. Resztę minerałów i witamin mamy w pokarmie, więc bez sesnu jest onciăżanie żołądka i wątroby.

    • Odpowiedz

      Vicky

      28 marca 2020

      Wiecznie wracam do anemii, więc u mnie się to niestety nie potwierdza. :/

  3. Odpowiedz

    Justyna Leśniewicz

    26 marca 2020

    Właśnie ostatnio mi teściowa mówiła, że najwięcej witaminy C jest w czerwonej papryce – musiałam sprawdzić, bo zawsze mi wmawiali, że w cytrusach jest poro witaminy C – a to mit 🙂

    • Odpowiedz

      Vicky

      28 marca 2020

      Mit, którego uczona byłam od dziecka (co lekko przeraża).

  4. Odpowiedz

    Wędrówki po kuchni

    26 marca 2020

    Ja stawiam na naturalną witaminę C w postaci kwasu askorbinowego w postaci proszku. Duża ilość za niewielką kwotę. Jak tylko zaczynam mieć pierwsze objawy przeziębienia zwiększam dawkę i po chorobie. Od dwóch lat bez grypy i przeziębienia, więc to jednak nie jest mit 🙂 Tak zresztą zalecił też mój lekarz prowadzący w Dortmundzie

    • Odpowiedz

      Vicky

      28 marca 2020

      Oby Twoja odporność działała również na naszego nowego, paskudnego wirusa! 🙂

  5. Odpowiedz

    czerwonafilizanka

    26 marca 2020

    Sporo sie ostatnio mówi na temat witaminy C zyskała spory rozgłos. Co do odporności to ostatnio sporo słyszę że warto dbac o nią latami.

    • Odpowiedz

      Vicky

      28 marca 2020

      Również tak właśnie czytałam, że budowanie odporności jest procesem długotrwałym, nie doraźnym.

  6. Odpowiedz

    Marysia K

    26 marca 2020

    Warto teraz przypominać o mitach dotyczących tej witaminy. My stosujemy ją profilaktycznie w okresie jesienno zimowym a przez cały rok dbamy o dietę bogatą w owoce i warzywa

    • Odpowiedz

      Vicky

      28 marca 2020

      Teraz o to trochę trudniej, jeżeli nie chcemy codziennie wychodzić z domu po świeże produkty.

  7. Odpowiedz

    Ewelina z bloga W poszukiwaniu końca świata

    27 marca 2020

    Suplementuję niektóre witaminy, głównie w okresie jesienno-zimowo-wiosennym. Sprawdzam przy tym badania minerałów i witamin.

  8. Odpowiedz

    Wiola

    27 marca 2020

    Codziennie jedno kiwi i dawka witaminy zapewniona

  9. Odpowiedz

    Drusilla

    28 marca 2020

    Myślę, że witaminy ogólnie są bardzo ważną sprawą.

  10. Odpowiedz

    joanna nowak

    31 marca 2020

    Ja kiedyś regularnie suplementowałam witaminę C i D, teraz już tylko D. Jednak ja wybierałam formę proszku, nie kapsułek. Była jednak jedna wada tego typu suplementacji, a mianowicie kwaśny smak 😀

    • Odpowiedz

      Vicky

      31 marca 2020

      Jak byłam mała to specjalnie rozgryzałam witaminę C, żeby go poczuć, więc chyba nie jest z tym smakiem tak źle 🙂

  11. Odpowiedz

    aagnieszkaa1

    31 marca 2020

    I nie zapominajmy o tej natce pietruszki. Tutaj mamy dużo witaminy C 🙂

  12. Odpowiedz

    Styl Doroty

    31 marca 2020

    Ja nie używam suplementów diety, jakoś nie za bardzo mam do nich przekonanie, ale witaminę C oczywiście spożywam w naturalnych owocach, jak aronia, czy porzeczki czarne. Dużo jej jest też w owocach jak: goji, czy rokitnik

    • Odpowiedz

      Vicky

      31 marca 2020

      Jagody goji to moje przekleństwo. Nieźle się przemęczyłam zanim odkryłam co tak bardzo mi szkodzi ;/

  13. Odpowiedz

    Ala

    31 marca 2020

    Nie jestem fanką suplementów diety, staram się dostarczać witaminy poprzez zdrowe odżywianie. W mojej domowej apteczce jednak zawsze można znaleźć Witaminę C, po którą sięgam kiedy czuje, że coś mnie bierze, albo pojawiają się problemy z pęcherzem, wtedy zdrowa dieta mi nie wystarcza. 🙂

  14. Odpowiedz

    Akacja

    31 marca 2020

    Wiesz, anemia też wymaga przede wszystkim nie suplementów tylko dobrego lekarza. Razem z córkami jesteśmy genetycznie obciążone niskim poziomem hemoglobiny. I dopiero mądry lekarz specjalista wyjaśnił, że tabletkami niczego nie zmienimy.

    • Odpowiedz

      Vicky

      31 marca 2020

      U mnie pomaga dieta, ale wbrew pozorom wcale nie mięsna. Wręcz przeciwnie. Dużo strączków i tak dalej. A porady, które przyniosły pozytywny skutek niestety przeczytałam w Internecie. Lekarz wystawił receptę na bardziej skoncentrowane żelazo (którego zresztą nie chciałam brać przez wzgląd na inne negatywny skutki, które ze sobą niesie).

  15. Odpowiedz

    Monika Mama na całego

    31 marca 2020

    Mhm. gdyby nie to, że staram się wychodzić jak najmniej, chętnie bym poszła po taką witaminkę, żeby sobie łyknąć. Dołączę jednak do diety to, co się da…czyli w tym wypadku brokuły i może jakąś suszoną dziką różę znajdę. Po-Zdrówka!!! 🙂

  16. Odpowiedz

    Aleksandra Załęska

    1 kwietnia 2020

    W sezonie jesienno-zimowym zawsze biorą witaminę C 🙂 I nie narzekam na zdrowie 🙂

  17. Odpowiedz

    Krystyna Borawska

    1 kwietnia 2020

    Zdrowy organizm to taki , który ma dostateczną ilość Wit C,
    dlatego warto ją suplementować,
    a najlepiej jest zielone 🙂

  18. Odpowiedz

    Kasia

    2 kwietnia 2020

    Fajny i treściwy wpis. Wbrew pozorom dalej się wielu osobom wydaje, że w cytrynie jest bardzo dużo witaminy C, bo jest kwaśna 🙂 Może ten artykuł im trochę uświadomi.

  19. Odpowiedz

    JednoSpojrzenie

    3 kwietnia 2020

    Moja mama ostatnio przeżyła wielki życiowy zawód jak jej powiedziałam, ze witamina C nie leczy przeziębienia. Pani pielęgniarka całe życie uważała, że jak zapoda sobie tysiaka witaminy C to na drugi dzień będzie zdrowa 🙂

  20. Odpowiedz

    Honorata

    4 kwietnia 2020

    Odkąd z rodziną stosujemy regularnie witaminę C w proszku jako dodatek do herbaty znacznie poprawiła się nasza odporność. Na szczęście.

  21. Odpowiedz

    Samara

    4 kwietnia 2020

    Witamina C jest teraz dla nas bardzo ważna i warto dbać o duże jej spożycie. Ten produkt mam i stosuję go również do domowych maseczek 🙂

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS