
Świąteczny układ
Zaczął się grudzień, a wraz z nim spokojne odliczanie dni do wigilijnej kolacji, choinki i miło spędzonego, w rodzinnym gronie czasu. Niektórzy z nas mogą się nawet cieszyć widokiem białego puchu za oknem. Ten rok jednak z powodu pandemii różni się od ubiegłych. Decyzja o przeniesieniu świątecznych jarmarków do Internetu, brak możliwości spotkań w większym gronie, wyjazdów wypoczynkowych czy choćby napicia się ulubionej kawy w kawiarni. Jedna rzecz jednak pozostaje niezmienna, a są nią oczywiście zimowe książki.
Nie jest to moje pierwsze spotkanie z Vi Keeland i Penelope Ward (zarówno solo, jak i w duecie). Bardzo lubię twórczość pisarek, z przyjemnością więc sięgnęłam po świąteczny zbiór opowiadań, który ukazał się spod ich piór.
❆❅❆❅❆
Czego możemy spodziewać się w środku?
W zbiorze znalazły się cztery opowiadania. Są to kolejno:
Świąteczny uber
Świąteczna wpadka
Świąteczny pocałunek
Świąteczny układ
Oprócz wspólnej daty w kalendarzu wszystkie teksty łączy łagodnie zarysowany wątek romantyczny, spora dawka ciepła i doskonałego humoru.
❆❅❆❅❆
Moja opinia i przemyślenia
Niestety święta nie zawsze bywają pełne magii i miłości, ale mimo to, rok rocznie, lubimy szukać takich właśnie klimatów w zimowych historiach. Wyzwaniu postawionemu przez pragnące romantycznych, świątecznych opowieści czytelniczki, postanowiły w tym roku sprostać dwie popularne Autorki. Opowiadania wspólnie pisane przez Vi Keeland i Penelope Ward, tak jak ich książki, są lekkie, pełne ciepła i dobrego humoru. Doskonale się przy nich bawiłam.
Podziwiam pisarzy, którzy potrafią odnaleźć się zarówno w długiej, jak i krótkiej formie. Niestety często bywa tak, że świetni Autorzy tworzą nudnawe opowiadania. Na szczęście Vi Keeland i Penelope Ward to nie grozi. Tchnęły życie w kilka fantastycznych postaci i prostym, codziennym sprawom nadały zupełnie nowy ton.
Podsumowanie
„Świąteczny układ” to wciągająca, obyczajowa lektura, przygotowana specjalnie na grudniowe dni. Jej Autorki wierzą zarówno w miłość od pierwszej rozmowy (nie wejrzenia, co bardzo mi się spodobało), jak i odrobinę szczęścia, które potrafi pchnąć nas w odpowiednią stronę. Zbiór opowiadań będzie doskonałym prezentem pod choinkę dla każdej miłośniczki lekkich romansów i tytułem „must read” dla fanek twórczości Vi Keeland i Penelope Ward.
Dziękuję!
Przeczytaj również: