No Game, No Life ♥ TOMY #05 – #07

Pełne emocjonujących potyczek tomy No Game, No Life zabiorą Was do świata fantasy wypełnionego po brzegi kłamstwami, oszustwami i intrygami! 

No Game, No Life 

Podczas lektury pierwszych tomów serii „No Game, No Life” doskonale się bawiłam i nie mogłam doczekać się możliwości poznania dalszych przygód bohaterów i ich przyjaciół. Bardzo ucieszyłam się, gdy w moje ręce nareszcie trafiły kolejne części noweli. Czy jednak i one spełniły moje oczekiwania?  

Zarys fabuły

Rodzeństwo wyśmienitych graczy, Sora i Shiro, choć są inteligentni i niepokonani, to cierpią na lęk społeczny. W życiu nienawidzą tego, że nie ma ono żadnych konkretnie opisanych zasad i klarownego sposobu, by w nim zwyciężyć. Pewnego dnia trafiają jednak do Disboard. To równoległy świat, miejsce idealne dla nich, o którym do tej pory mogli jedynie pomarzyć. W Disboard zakazana jest jakakolwiek przemoc, a wszelkie spory rozstrzygane są przy pomocy różnego rodzaju gier. Podczas rozgrywek jednak trzeba przestrzegać dziesięciu ustalonych przez bogów zasad. Sora i Shiro postanowili, że podbiją cały świat, by ostatecznie móc zmierzyć się z najpotężniejszym przeciwnikiem – samym bogiem gier. Szybko jednak okazało się, że nie wszystkie rozumne rasy Disboard są szczególnie inteligentne i niektóre z nich rodzeństwo będzie musiało nie podbić, a uratować i to przed nimi samymi i ich najbliższymi sojusznikami.

Moja opinia i przemyślenia

Powrót do świata Disboard okazał się niezwykle przyjemny. „No Game, No Life” to lektura, dzięki której bez trudu mogłam oderwać się od problemów dnia codziennego i pozwolić porwać się w wir przygód nietypowego rodzeństwa. Historia jest lekka, zabawna i ładnie wydana. Każdy tom ma kolorową obwolutę, a wewnątrz jest bogato ozdobiony czarnobiałymi ilustracjami bohaterów. Trzeba jednak pamiętać również o tym, czym jest light novel i liczyć się z faktem, że tekst w głównej mierze składa się z dialogów i zdecydowanie lżejszych (i krótszych) niż w standardowych książkach opisów. Oczywiście takie zabiegi również ułatwiają czytanie. 

Jak zawsze, gdy opisuję kolejne tomy serii mam pewien dylemat. Czy przedstawiać zarys fabuły od początku, czy też od miejsca, w którym akurat kontynuuję czytanie. W przypadku „No Game, No Life” zdecydowałam się na półśrodek. Nie zamierzam oczywiście niczego spoilerować, ale nowela jest tak bogata w przeróżne wydarzenia, że nawet pewne sugestie nie będą w stanie odebrać przyjemności z jej poznawania. Nowy świat zaskakuje zarówno czytelników, jak i oczywiście samych bohaterów noweli. 

Podsumowanie

„No Game, No Life” to ciekawa, niezwykle wciągająca i pełna humoru, fantastyczna historia, która zaskakuje na każdym kroku. Jest to również lektura lekka i niewymagająca. Idealnie nadaje się do tego, by w towarzystwie Sory, Shiro i ich przyjaciół oderwać się od codziennych, skomplikowanych spraw. Polecam wszystkim tym, którzy lubią komediowe historie fantasy. Przy tej serii po prostu nie da się nudzić.  

Ps. Akcja anime skończyła się w okolicach czwartego tomu, więc osoby, które chcą poznać ciąg dalszy, nie mają innego wyboru, jak tylko sięgnąć po nowelę. 

Dziękuję!

 

Przeczytaj również:

No game, No life ♥ TOMY #01 – #04

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

17 komentarzy

  1. Odpowiedz

    Martyna K.

    19 marca 2022

    Dobrze, że powrót do tego świata okazał się dla Ciebie niezwykle udany.

    • Odpowiedz

      Karolina Kosek

      19 marca 2022

      wydaje mi się, że z mangi nie da się wyrosnąć, czasami po prostu brakuje na nią czasu 😉

  2. Odpowiedz

    Paulina Kwiatkowska

    19 marca 2022

    Zabieg związany z tekstem w tych tomach na pewno przypadłby mi do gustu.

  3. Odpowiedz

    Pojedztam.pl

    19 marca 2022

    Chętnie zagłębię się w świat fantasy. Dziękuję za opinię o kolejnych tomach.

  4. Odpowiedz

    Zuzka

    19 marca 2022

    Kiedyś sięgałam po mangi, ale miałam wtedy naście lat. Teraz czytam kryminały i erotyki. Jakoś tak to się pozmieniało.

  5. Odpowiedz

    Irena Bujak

    19 marca 2022

    Myślę, że ci co poznali pierwsze tomy czekali na kolejne tak samo,, jak ty. 😉

  6. Odpowiedz

    Adrianna

    19 marca 2022

    Nie słyszałam do tej pory o tej mandze. Przyznaję, że ma oryginalną okładkę. Na pewno przekażę siostrze ten tytuł. Być może ją zainteresuje.

  7. Odpowiedz

    Karolina Kosek

    19 marca 2022

    mogłabym dać jej szansę, czasami lubię sięgnąć po takie lżejsze klimaty

  8. Odpowiedz

    Recenzje Kiti

    19 marca 2022

    Jeżeli wpadnie mi w ręce to się skuszę na tę lekturę w przyszłości.

  9. Odpowiedz

    blogierka

    20 marca 2022

    Ja trochę za stara jestem na takie lektury ;).

  10. Odpowiedz

    Bookendorfina Izabela Pycio

    20 marca 2022

    Ostatnio właśnie ciepłych i z dobrym humorem opowieści, w tym także osadzonych w świecie fantasy, poszukuję, jako remedium na to, co dzieje się obecnie w Europie.

  11. Odpowiedz

    czerwonafilizanka

    20 marca 2022

    Jak nie ma wyboru to trzeba przeczytać, odskocznia to dobra potrzebna sprawa.

  12. Odpowiedz

    Małgorzata

    20 marca 2022

    Świat fantasy to zupełnie nie mój świat, ale mój młodszy brat lubi te klimaty 🙂

  13. Odpowiedz

    Marysia K

    21 marca 2022

    Świetnie gdy powrót do znanego świata jest przyjemnością, gdy nic nie zgrzyta a lektura dostarcza wyczekiwanych emocji.

  14. Odpowiedz

    Aleksandra NS

    28 marca 2022

    Lubię gdy książki, które czytam są ciekawe i napisane z poczuciem humoru. Nie ma nic gorszego niż nuda.

  15. Odpowiedz

    Kaśka - Poligon Domowy

    6 kwietnia 2022

    Z jednej strony kusi, z drugiej czuję, że to totalnie nie dla mnie 🙂

  16. Odpowiedz

    Wiktoria

    6 kwietnia 2022

    Od razu stwierdzam, że to totalnie nie dla mnie, jak dla mnie szkoda czasu na takie rzeczy, jednak kto co lubi.

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS