Nigdziebądź – Neil Gaiman

nigdziebadzJuż od pewnego czasu, nakładem wydawnictwa Mag, ukazują się wznowienia powieści spod pióra Neila Gaimana. Chociaż „Nigdziebądź” doczekało się swojego siódmego wydania, to jednak chyba nigdy jeszcze nie wyglądało tak okazale. Twarda oprawa, obwoluta, stonowane, eleganckie barwy. Tak właśnie powinna wyglądać ukochana klasyka, która nie tylko wpływa na wyobraźnię, ale również wspaniale prezentuje się na półce.

Pod ulicami Londynu toczy się zupełnie inne życie. Istnieje pełen tajemnic, niebezpieczny, rządzący sie własnymi prawami świat. Richard Mayhew, który toczy dość nudną i przewidywalną egzystencję, pewnego dnia pomaga na ulicy nieznajomej, rannej dziewczynie. Od tej pory nic już nie będzie takie samo. Właściwie to mężczyzna nie może mieć pewności czy dożyje następnego dnia.

Powieść przepełniona jest ironicznym humorem. Choć nic właściwie nie zostało przedstawione na poważnie, nie da się uniknąć wrażenia, że w treści zawarte zostało wiele prawd na temat życia. Cała reszta jest po prostu szalona i igra z naszą wyobraźnią. Neil Gaiman znany jest z tego, że potrafi kreować niezwykłe, wspaniałe i bardzo szczegółowo opisane światy. Moim zdaniem „Nigdziebądź” jest jednym z najlepszych.

Londyn został przedstawiony w książce w naprawdę niesamowity sposób. Mieszkałam w nim przez jakiś czas i przez lekturę „Nigdziebądź” znowu szczerze zatęskniłam za tym miastem. Również występujące w fabule postacie są intrygujące i niezwykłe – nawet te zupełnie epizodyczne. Cała historia jest utkana z barwnych nici przeplatanych drobinkami niesamowitej wyobraźni jej autora.

Powieść posiada swój własny, unikalny czar, a pod wciągającą fabułą kryje wiele, ciekawych rozważań. Jak niemalże każda inna książka spod pióra Neila Gaimana pozostawia czytelnikowi wiele do myślenia. Pod pewnymi względami jest jednak jeszcze bardziej wyjątkowa – powstała na podstawie scenariusza serialu telewizyjnego o tym samym tytule, który został zrealizowany w 1996 roku przez BBC.

Choć tegoroczne wydanie powieści nie jest pierwszym, które trzymam w rękach, a książka oczarowała mnie już jakiś czas temu, to jestem szczęśliwa, że to właśnie tom w tak ładnej i starannej oprawie stanie na mojej półce. Czasami jednak myślę, że nie lubię ojczystego języka, bo czy imię „Door” nie brzmi znacznie ładniej, od polskich, ostrych i nieco zgrzytliwych „Drzwi”?

Pod Londynem wszystko toczy się jak we śnie, jest jednocześnie przerażające, nierzeczywiste i fantastyczne. „Nigdziebądź” to książka dla każdego, kto ma ochotę przeżyć niezwykłą przygodę i spojrzeć pod nieco innym kątem na własne, niekoniecznie zwyczajne życie.

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję wydawnictwu Mag

MAG

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

5 komentarzy

  1. Odpowiedz

    Isadora

    3 grudnia 2014

    Uwielbiam Gaimana, a „Nigdziebądź” to jedna z moich ulubionych książek tego autora!

  2. Odpowiedz

    G.P. Vega

    3 grudnia 2014

    Czytałam Nigdziebądź kilka lat temu i dobrze wspominam tę historie 🙂

  3. Odpowiedz

    Zjadam Skarpety

    3 grudnia 2014

    W przyszłym roku z całą pewnością przeczytam, to jedna z książek, którą bardzo chcę poznać. 🙂

  4. Odpowiedz

    Kaśka P.

    3 grudnia 2014

    Lubię takie klimaty, lubię mrok i tajemnice, a tu jeszcze ‚drugi świat’ pod ulicami Londynu- żyć, nie umierać albo- czytać, nie narzekać! 🙂

  5. Odpowiedz

    Joanna Stoczko

    5 grudnia 2014

    Niestety nie miałam przyjemności zapoznać się z powyższą pozycją, ale jak najbardziej chcę to zmienić w najbliższym czasie. A okładka naprawdę mnie urzekła 🙂

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS