MEZZO MASK Energetyzująca maseczka z mikroigłami od Clochee

Date
sty, 18, 2026

MEZZO MASK

Energetyzująca maseczka z mikroigłami od Clochee

Zmęczona cera. Poszarzała. Bez energii. Znasz to uczucie, kiedy skóra wygląda gorzej niż Ty się czujesz? Właśnie w takich momentach sięgam po produkty, takie jak MEZZO MASK Energetyzująca maseczka z mikroigłami od Clochee. Kosmetyk znalazłam w najnowszym pudełku od Pure Beauty o wdzięcznej nazwie Winter Wonders i opowiem wam o nim w dzisiejszym wpisie. 

Opis producenta: MEZZO MASK to domowy zabieg nowej generacji. Inspirowana mezoterapią została wzbogacona o mikroigły, które delikatnie stymulują skórę i ułatwiają wchłanianie składników aktywnych. Dzięki nim każdy składnik trafia tam, gdzie działa najlepiej – głębiej.

Pojemność: 50 ml

Skład INCI: Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Glycerin, Polyglyceryl-4 Caprate, Hydroxyethylcellulose, Glycolipids, Sodium PCA, Lactobacillus/Acerola Cherry Ferment, Niacinamide, Caffeine, Hydrolyzed Sponge, Citrullus Lanatus Fruit Extract, Paullinia Cupana, Seed Extract, Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Disodium Phosphate, Sodium Phosphate, Polysorbate 60, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol, Sodium Hydroxide, Parfum

Moja opinia 

MEZZO MASK to domowa maseczka inspirowana zabiegami mezoterapii. Jej wyróżnikiem są mikroigły – drobniutkie struktury, które delikatnie stymulują skórę i zwiększają wchłanianie składników aktywnych. Bez bólu, bez realnych igieł, bez wizyty w gabinecie.

Formuła opiera się na kilku kluczowych składnikach: mikroigły (Hydrolyzed Sponge) – mają pobudzać skórę do odnowy i wzmacniać działanie maski, niacynamid – wyrównuje koloryt i wzmacnia barierę ochronną, ferment z aceroli – łagodna, fermentowana witamina C dla dodania blasku, kofeina i ekstrakty roślinne – wsparcie dla mikrokrążenia i efektu świeżości, aloes – ukojenie i komfort po aplikacji.

Pierwsze wrażenie? Delikatne mrowienie. Krótkie, wyczuwalne, ale absolutnie nie nieprzyjemne. Czuć, że coś się dzieje. Konsystencja lekka, żelowa, łatwa do rozprowadzenia. Po zmyciu skóra jest wyraźnie gładsza, bardziej napięta, optycznie jaśniejsza. Ten efekt „wypoczętej twarzy” pojawia się niemal od razu. Bez obciążenia, bez lepkości. Makijaż trzyma się później lepiej, a cera wygląda zdrowiej – nawet bez podkładu.

Doceniam też skład. Niacynamid i ferment z aceroli dobrze się sprawdzają, a aloes łagodzi działanie mikroigieł, dzięki czemu maska sprawdziła się u mnie nawet przy wrażliwszej skórze. To kosmetyk, po który sięga się przed ważnym wyjściem albo wtedy, gdy jesteśmy naprawdę zmęczone.

MEZZO MASK to szybki, domowy zastrzyk energii dla skóry. Jest wygładzenie, jest blask, jest uczucie świeżości. Idealna jako maseczka „ratunkowa”, ale też jako element regularnej pielęgnacji, kiedy cera potrzebuje czegoś więcej niż standardowy krem. Krótko? Skuteczna. Przemyślana. Zostaje wśród ulubionych kosmetyków.

ocena: 5/5 ★★★★★

Na zakończenie

Lubicie markę Clochee? Znacie ich kosmetyki? Jak się u was sprawdzają? Chętnie poczytam wasze komentarze!

Wpis powstał we współpracy z Pure Beauty.

Przeczytaj również:  

Box Winter Wonders od Pure Beauty

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Zostaw mi swój link w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

5 komentarzy

  1. Odpowiedz

    czerwonafilizanka

    21 stycznia 2026

    Markę Clochee kojarzę ale nic nie miałam z jej produktów. Widzę że maseczkę warto przetestwać

    • Odpowiedz

      Bookendorfina Izabela Pycio

      22 stycznia 2026

      Również nie miałam jeszcze okazji wypróbować kosmetyków tej firmy, dobrze, że są przybliżane na blogu, inaczej umknęłyby mi.

  2. Odpowiedz

    Ania

    19 stycznia 2026

    Maseczki mogą być bardzo pożyteczne, a tej marki (jeszcze) nie znam

  3. Odpowiedz

    Anna

    19 stycznia 2026

    Ta maska na pewno by mi się przydała. Idealna na zimę i smog. Muszę sią nią zainteresować.

  4. Odpowiedz

    Bookendorfina Izabela Pycio

    19 stycznia 2026

    Jeszcze nie miałam okazji wypróbować kosmetyku, ale diabelsko kusi po zapoznaniu się z opisem jego działania, wciągam na listę zakupową.

Leave a Reply to Bookendorfina Izabela Pycio / Cancel Reply

Ostatnie Recenzje

Dom samobójców – Charlie Donlea

Lokomotywa ♥ gra od Naszej Księgarni

NA KOCIĄ ŁAPĘ ♥ TOMY #07 – #09

Moje szczęśliwe małżeństwo

Najpopularniejsze Artykuły


  • Czy amerykańskie miasteczka z planów filmowych istnieją naprawdę?

    Czy amerykańskie miasteczka z planów filmowych istnieją naprawdę?

    Czy amerykańskie miasteczka z planów filmowych istnieją naprawdę? Małe, urokliwe amerykańskie miasteczka, pełne drewnianych domów, zacisznych kawiarni i szerokich ulic, stały się symbolem kultury filmowej …Czytaj dalej »
  • Bogobójczyni – Hannah Kaner

    Bogobójczyni – Hannah Kaner

    Bogobójczyni  Lubicie młodzieżową fantastkę? Ja bardzo! Trudno w niej jednak o jakikolwiek powiew świeżości. Na szczęście nie jest to regułą. „Bogobójczyni” Hannah Kaner to powieść, …Czytaj dalej »
  • Córka kości – Andrea Stewart 

    Córka kości – Andrea Stewart 

    Córka kości Wejdź do świata, gdzie magia miesza się z okrucieństwem. Kocham fantastykę, a odkrywanie nowych światów literackich to zawsze fascynująca podróż, zwłaszcza gdy trafiam …Czytaj dalej »
  • Dylemat wagonika

    Dylemat wagonika

    Dylemat wagonika Dylemat wagonika to eksperyment myślowy z zakresu etyki, który został po raz pierwszy sformułowany przez brytyjską filozofkę Philippę Foot w 1967 roku. Eksperyment …Czytaj dalej »
  • Akcja jajo!

    Akcja jajo!

    Akcja jajo! Twórcy gier prześcigają się w tworzeniu coraz to bardziej zachęcających i zaskakujących kombinacji. Czasami jest to szata graficzna, innym razem drobne żarty, a …Czytaj dalej »
  • Cień Kitsune – Julie Kagawa

    Cień Kitsune – Julie Kagawa

    Cień Kitsune Być lisem jest znacznie prościej, niż być człowiekiem. „Cień Kitsune” to jedna z tych książek, które chciałam przeczytać na długo przed jej premierą, …Czytaj dalej »
  • Dziewczyna z wrzosowisk – Lucinda Riley

    Dziewczyna z wrzosowisk – Lucinda Riley

    Dziewczyna z wrzosowisk Kocham ten nowy trend na wydawanie książek w obłędnych szatach graficznych. Uległo mu również wydawnictwo Albatros, dzięki czemu na rynku pojawiło się …Czytaj dalej »