Jedyne wspomnienie Flory Banks – Emily Barr

Lubię powieści z nietypowym zarysem fabularnym, a podróż do Arktyki śladem własnych wspomnień z pewnością do takich należy. Czy jednak „Jedyne wspomnienie Flory Banks” okazało się książką godną uwagi?

Szczegółowe informacje
autor: Emily Barr
tłumaczenie: Ewa Pater
wydawnictwo: Bukowy Las
tytuł oryginału: The One Memory of Flora Banks
data wydania: 27 kwietnia 2017
ISBN: 9788380740808
liczba stron: 328

Flora Banks nie pamięta, co robiła poprzedniego dnia. Właściwie jej ostatnie wspomnienia są z czasów, gdy miała dziesięć lat. Gdy ją poznajemy, dziewczyna ma siedemnaście lat i cierpi na amnezję następczą. Jej cała wiedza o własnym życiu ogranicza się do notatek, którymi się otoczyła. W końcu jednak nadchodzi moment, gdy wszytko się zmienia. Florze udaje się zapamiętać pocałunek z niewłaściwym chłopakiem, który na dodatek wyjeżdża. Czy podróż jego śladem to klucz do odzyskania wspomnień i samej siebie? A co jeżeli tylko sobie wyobraziła łączące ich uczucie?

Muszę przyznać, że powieść bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się, że będzie taka głęboka i szczera. To historia dziewczyny, która na każdym kroku musi walczyć z własną bezbronnością, bezradnością i zagubieniem. Ze wszystkich sił jednak stara się być odważna i cokolwiek by się nie stało chce zwyciężyć, by zmienić swoje dotychczasowe, pełne nieświadomości życie. Czasami jednak okazuje się, że największe problemy wynikają wcale nie ze złej woli, a z głębokiej troski i niepokoju.

Emily Barr miała niezwykle ciekawy, naprawdę zwariowany pomysł. W lekkim stylu pisze o poważnych sprawach. Mimo zarysu fabularnego powieść nie jest romansem. Gdyby książki były drzewami, ta rosłaby prosto i nie posiadała zbyt wielu odgałęzień. Jednak mimo swojej prostoty (a może właśnie dzięki niej) myślę, że przypadnie do gustu nastoletnim czytelnikom. Bardzo podobała mi się narracja i sądzę, że polubiłyśmy się z bohaterką. Flora to naprawdę sympatyczna, pełna wiary i determinacji, młoda osóbka. Poza tym, jak bardzo trzeba być szalonym by wyruszyć w samotną podróż na biegun północny? Nawet jeżeli się tego w ogólnie nie zapamięta…

Postać Flory jest intrygująca, a przemyślenia, które nasuwa lektura, mogą prowadzić do niezwykłych wniosków. Uważam, że to jedna z tych powieści młodzieżowych, na które warto zwrócić uwagę. By ją przeczytać starczy kilka chwil, by jednak przestać o niej myśleć potrzebne będą całe tygodnie. Polecam wszystkim tym, którzy mają ochotę przeczytać oryginalną, wciągającą, lekką, ale i zmuszającą do myślenia powieść. Sama natomiast z przyjemnością sięgnę po jakąś „dorosłą” książkę spod pióra Emily Barr.

Dziękuję!

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

2 komentarze

  1. Odpowiedz

    Edyta

    13 maja 2017

    Dobra historia. Smutna i taka prawdziwa. Znam osobiście osoby z takim problemem i wiem, że to kolosalnie trudne tak zmagać się z codziennością. Książka warta przeczytania.

  2. Odpowiedz

    Drusilla

    13 maja 2017

    Wygląda naprawdę obiecująco 🙂

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS