Domek z kart – Katy Hays

Date
lut, 16, 2024

Domek z kart

Jak często do książki przyciąga Was jej szata graficzna? Ja szczerze przyznam, że czasami się zdarza, a ta powieść moim zdaniem pod tym względem jest szczególnie wyjątkowa! „Domek z kart” spod pióra Katy Hays jest historią, która zręcznie łączy elementy obyczajowe, thrillera oraz motywy kryminalne, tworząc niespieszną, ale fascynującą opowieść. 

Zarys fabuły

Książka rozpoczyna się momentem, gdy Ann Stilwell przybywa do Nowego Jorku, pełna nadziei na spędzenie wakacji, pracując w Metropolitan Museum of Art. Zamiast tego, los rzuca ją w ramiona The Cloisters – oddziału muzeum, znanego z kolekcji sztuki średniowiecznej i renesansowej. To właśnie tutaj, wśród klasztornych murów i ogrodów, Ann dołącza do grupy charyzmatycznych badaczy, oddając się pasji odkrywania tajemnic przeszłości. Książka zaczyna nabierać tempa, gdy Ann odkrywa zaginioną piętnastowieczną talię kart tarota z Italii, wciągając ją w niebezpieczną grę pełną władzy, toksycznych relacji i ambicji. Fabuła prowadzi czytelnika przez zawiłe ścieżki ludzkiej psychiki, odkrywając, jak daleko można się posunąć w dążeniu do sukcesu.

Moja opinia i przemyślenia

Pierwsza część książki, choć wolniejsza, jest szczególnie intrygująca. Przenosi czytelnika do wnętrza muzealnych murów, gdzie gęsta atmosfera tajemnicy staje się niemal namacalna. W tej części Katy Hays z sukcesem buduje napięcie i rozwija postacie, które od samego początku fascynują czytelnika. Postać Ann jest przykładem, jak łatwo można zostać zaskoczonym przez rozwój wypadków i zmiany, jakie zachodzą w ludziach, gdy są postawieni w nowych okolicznościach.

Autorka zręcznie bawi się tematem tarota, nie tylko jako elementu fabularnego, ale także jako metafory dla losów bohaterów i wyborów, przed którymi stają. Wplecenie elementów ezoterycznych i historycznych dodaje powieści głębi, czyniąc ją historią o odkrywaniu siebie i przetrwaniu w świecie pełnym tajemnic, a także o poszukiwaniu prawdy, zarówno tej osobistej, jak i uniwersalnej. Jednak to, co wyróżnia „Domek z kart” to wyjątkowa dbałość o detale — od wiernego odwzorowania klimatu The Cloisters, przez wiedzę o tarocie, po barwione brzegi i przepiękną okładkę książki. To wszystko sprawia, że jest to lektura, która zadowoli zarówno miłośników thrillerów, jak i każdego, kto ceni sobie dobrze napisaną, wielowarstwową opowieść w pięknej oprawie.

Podsumowanie

Myślę, że „Domek z kart” Katy Hays to książka, która z pewnością zasługuje na uwagę. Jest to opowieść o poszukiwaniu prawdy, odkrywaniu siebie i nawigowaniu przez skomplikowane relacje międzyludzkie, wszystko to osadzone w fascynującym klimacie starego muzeum. To debiut, który zapada w pamięć i zachęca do refleksji, nie tylko o przeszłości, ale i o tym, jakie tajemnice kryjemy w sobie samych. Warto dać jej szansę. 

Egzemplarz do recenzji otrzymałam od wydawcy.

 

Przeczytaj również:

Nawet jeśli rozetniesz mi usta tom #01

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Zostaw mi swój link w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

23 komentarze

  1. Odpowiedz

    MonimePL

    8 marca 2024

    Książka nie dość, że kusi przepięknym wydaniem, to jeszcze ciekawą fabułą i bohaterami.

    • Odpowiedz

      Paula

      26 marca 2024

      Też jestem tego zdania, warto sięgać po takie perełki.

  2. Odpowiedz

    Wędrowki po kuchni

    27 lutego 2024

    Bardzo podoba mi się szata graficzna okładki 🙂

  3. Odpowiedz

    Marysia K

    23 lutego 2024

    Piękna 😍 ale i wnętrze intrygujące, sporo ciekawie rozwiniętych wątków.

  4. Odpowiedz

    Martyna K

    19 lutego 2024

    Myślę, że jest to bardzo dobrze napisana propozycja, na którą chętnie się skuszę.

  5. Odpowiedz

    zaczytanamarzycielka8

    19 lutego 2024

    Zawsze wybieram książki po okładce. Mało kiedy sięgam po książkę, bo spodobał mi się jej opis 🙂 tutaj okładka wymiata ! 😉

    • Odpowiedz

      Vicky

      19 lutego 2024

      U mnie tak samo – najpierw okładka, potem opis i na koniec decyzja.

  6. Odpowiedz

    Anszpi

    19 lutego 2024

    Pierwsze, co pomyślałam jak zobaczyłam książkę że jest piękna, a po recenzji uważam że mogłabym poświęcić jej czas

    • Odpowiedz

      Vicky

      19 lutego 2024

      Jest zarówno ładna, jak i ciekawa. ❤️

  7. Odpowiedz

    Zuzka

    19 lutego 2024

    Przyznam, że nie są to moje klimaty czytelnicze, ale zaciekawiłaś mnie i mogłabym skusić się na tę książkę. A szata graficzna często mnie przyciąga mimo że wiem, że książki nie ocenia się po okładce, to jednak jest to cudny dodatek 🥰 ta jest piękna.

    • Odpowiedz

      Vicky

      19 lutego 2024

      Ja zawsze lubię thrillery – to jedyne książki, które niemalże za każdym razem trzymają w napięciu.

  8. Odpowiedz

    dyedblonde

    19 lutego 2024

    ale to cudownie wygląda, nawet boki idealnie dopracowane! uwielbiam takie wykonania! od razu moje oczy się cieszą!

  9. Odpowiedz

    czerwonafilizanka

    19 lutego 2024

    Jak to mówią, by nie sądzić ksiązki po okładce do przeczytania zacheca mnie fabuła no ale okładka jak już uwagę zwróci to kusi by dowiedzieć się na temat treści

    • Odpowiedz

      Vicky

      19 lutego 2024

      Tak naprawdę przy tak ogromnym wyborze książek, który mamy obecnie to jednak najpierw przyciąga okładka, a dopiero potem czyta się opis wybranych tytułów.

  10. Odpowiedz

    SmiplyUnrivalled

    18 lutego 2024

    Całkiem fajne te kolorowe brzegi kartek, ale gdyby wszystkie książki takie były to żygałbym tą całą tęczą 😀

  11. Odpowiedz

    Drusilla

    17 lutego 2024

    Faktycznie cudna szata graficzna ❤️

Leave a comment

Ostatnie Recenzje

Córka z Grecji – Soraya Lane

W krainie legend – gra na spostrzegawczość

Odrodzona jako czarny charakter w grze Otome ♥ TOMY #08 – #09

Moje szczęśliwe małżeństwo

Najpopularniejsze Artykuły