Dlaczego warto używać maseczek do twarzy?

Dlaczego warto używać maseczek do twarzy?

Maseczki do twarzy w ostatnich latach stały się wśród Polek niezwykle modne. Zarówno te w żelach, kremach, jak i w płachcie. Niektóre trzymamy na twarzy przez całą noc, na inne wystarczy zaledwie pięć minut. Z dzisiejszego wpisu dowiecie się, czy faktycznie są skuteczne, warto je stosować i dlaczego zyskały tak dużą popularność. Opowiem Wam również o ostatnim, stosowanym przeze mnie produkcie. 

Mimo tego, że do mycia twarzy używamy żeli, pianek, toników i płynów micelarnych, to wciąż działają one zbyt powierzchownie. Dobra maseczka, stosowana raz w tygodniu, pomoże w dokładnym oczyszczeniu twarzy. Odblokuje też zapchane pory, zapobiegając powstawaniu zaskórniaków. Dlatego jest jednym z ośmiu kroków słynnej, koreańskiej pielęgnacji. 

Dzięki temu, że na rynku jest ogromny wybór różnych maseczek, każdy może dopasować taką, która będzie dla niego idealna. Detoksykujące, nawilżające, pomagające usunąć nadmiar sebum – każda z nich pomaga naszej skórze, a przy tym pozwala nam na w pełni usprawiedliwioną chwilę relaksu. Gdyby tego było mało, maseczki również pobudzają cyrkulację krwi i pomagają w usuwaniu martwego naskórka. 

Poniżej możecie przeczytać kilka słów na temat aloesowej maseczki do twarzy marki Forever. 

Aloesowa maseczka biocelulozowa

Opis producenta: Maska biocelulozowa Forever Aloe Bio-Cellulose Mask to nowoczesna formuła, nie wymaga spłukiwania, jest biodegradowalna. Aloes na skórę unikalna formuła pozwala na głębokie odżywienie i nawilżenie skóry. Naturalny sok z Aloe Vera wnika głęboko w pory skóry i skutecznie wprowadza składniki aktywne, doskonale regeneruje skórę, nadając jej jedwabistą gładkość oczyszcza je na długi czas.

Skład INCI: Aqua, Propanediol, Glycerin, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Caffeine, Aesculus Hippocastanum Seed Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Sodium Hyaluronate, Hydroxyacetophenone, 1,2-Hexanediol, Glycosyl Trehalose, Mannitol, Xanthan Gum, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Hydrolyzed Sclerotium Gum, Ammonium Glycyrrhizate, Zinc Gluconate, Ascorbic acid, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Phenoxyethanol.

Moja opinia

Forever Aloe Bio-Cellulose Mask (klik) to maseczka w płachcie. Na jej użycie potrzebne jest około trzydziestu minut, jest to więc raczej produkt wieczorny, na czas, kiedy już można się spokojnie zrelaksować. Bioceluloza to nietoksyczny, w pełni degradowalny biomateriał, który medycyna wykorzystuje już od przeszło dwudziestu lat. Używa się jej między innymi do produkcji soczewek kontaktowych. Jest doskonałym nośnikiem substancji odżywczych. Dlatego też maseczki w płachcie, które są na niej oparte, uważane są za najlepsze na rynku. 

Aloesowa maseczka od Forever przyjemnie chłodzi skórę i doskonale ją nawilża. Oprócz samego aloesu zawiera też takie składniki, jak wyciąg z zielonej herbaty, który sam z siebie wzmaga syntezę melaniny, może poprawiać koloryt bladej, zmęczonej i poszarzałej skóry. Z kolei wyciąg z kory kasztanowca pomaga przy problemach z krążeniem krwi, ma działanie przeciwbakteryjne i przeciwzapalne. Maseczka ma więc bardzo przemyślany, dobrze dobrany skład. 

Przyznam szczerze, że jeszcze dwa lata temu wcale nie byłam przekonana do używania maseczek. Uważałam je za zwykłą stratę czasu. Teraz jednak nie wyobrażam sobie pielęgnacji twarzy bez ich udziału. Mają całą masę przeróżnych zalet, a Aloe Bio-Cellulose Mask od marki Forever sprawdziła się u mnie znakomicie.  

ocena: 5/5 ★★★★★

A Wy, drogie Czytelniczki, lubcie używać maseczek do twarzy? Macie jakieś swoje ulubione składniki, na które zwracacie szczególną uwagę? 

Uwaga! Jeżeli chcecie kupić maseczkę lub inne produkty marki Forever, mam do Waszej dyspozycji kod rabatowy, który daje 20% zniżki od ceny katalogowej produktu. Wystarczy wpisać w koszyku miye2020! Kod ważny jest do końca 2020 roku.

aloes.sklep.pl (klik)

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

24 komentarze

  1. Odpowiedz

    Alicja Sosnowska

    21 listopada 2020

    Maseczki do twarzy uwielbiam, zawsze staram się w weekend robić sobie małe SPA. Najczęściej wybieram maseczki nawilżające albo oczyszczające. Lubię też płatki takie żelowe pod oczy 🙂

    • Odpowiedz

      Bookendorfina Izabela Pycio

      22 listopada 2020

      U mnie nawilżające cieszą się wzięciem, a te kilkanaście minut to prawdziwy relaks dla skóry i duszy. 🙂

    • Odpowiedz

      Vicky

      25 listopada 2020

      Przyznam, że tych jeszcze nie próbowałam, muszą być przyjemne w aplikacji.

  2. Odpowiedz

    Karolina Kosek

    21 listopada 2020

    kiedyś lubiłam używać, ale odkąd moja córka zaczęła używać ich ze mną, przestałam i zapomniałam o tej formie relaksu 😉

    • Odpowiedz

      Vicky

      25 listopada 2020

      Nie łapię zależności 🙂 ja cierpię z powodu tego, że moja córka jest bardziej chłopczycą i nie chce używać takich rzeczy, ale może dorośnie 🙂

  3. Odpowiedz

    Widzepodwojnie.com

    21 listopada 2020

    Jestem jak najbardziej zwolenniczką maseczek, ale niekoniecznie tych w małych, jednorazowych opakowaniach. Niby to wygodne, ale ten plastik… Moja eko dusza nie jest zadowolona z takich rozwiązań.

    • Odpowiedz

      Vicky

      25 listopada 2020

      To fakt, że najlepiej by było, jakby wszystko zamykane było w szklanych słoiczkach, niestety póki co nie jest to realne.

  4. Odpowiedz

    Wędrówki po kuchni

    22 listopada 2020

    U mnie maseczki do twarzy to takie must have. Często robię sobie takie domowe spa i w sumie to te taki relaks 🙂

  5. Odpowiedz

    Akacja

    22 listopada 2020

    O ile innych kosmetyków używam rzadko, to maseczka raz w tygodniu musi być!

  6. Odpowiedz

    Bookendorfina Izabela Pycio

    22 listopada 2020

    Wysoko cenię zdrowotne właściwości aloesu, na kosmetyki go zawierające, chętnie zwracam uwagę. 🙂

  7. Odpowiedz

    Skucinskaart

    22 listopada 2020

    Nie używam meseczek bo mi nie opłaca . Jedna kosztuje ok 10 zł a stosowanie ich regularnie by mi naszerpneło budżet. A stosownie jednej , na jakiś czas nie daje efektów.

  8. Odpowiedz

    Zołza z kitką

    22 listopada 2020

    Uwielbiam maseczki na twarz – wszystkie, niezależnie od formuły czy czasu trzymania 😉 Chyba właśnie dzięki prawidłowej pielęgnacji, moja skóra wygląda o wiele lepiej, niż kilka lat temu, gdy stosowąłam jeden krem (i to czasami raz na 2-3 dni!;))

  9. Odpowiedz

    Chicbykate

    22 listopada 2020

    Nie używam maseczek. Nie wierzę że działają cuda. Jestem też ekonomiczna w pielegnacji. Wolę kupić dobry piling i krem do pielęgnacji z półki aptecznej niż maseczkę. Ale ładnie napisałas recenzje tej maseczki. Myślę że przekonasz kobiety które kochają maseczki. Ja na pewno wierzę w moc aloesu i nie wątpię że ta maseczka działa bardzo dobrze na skórę twarzy chcą ja nawilzyc. Pozdrawiam serdecznie Kasia

  10. Odpowiedz

    Zuzanna Dudko

    22 listopada 2020

    Śmiało można powiedzieć, że jestem uzależniona od maseczek do twarzy. O tych z Forever słyszałam już niejednokrotnie bardzo dobre opinie i mam w planie je wypróbować.

  11. Odpowiedz

    Paulina Kwiatkowska

    22 listopada 2020

    Nigdy nie używałam maseczek do twarzy, ale zawsze musi być ten pierwszy raz.

  12. Odpowiedz

    Justyna

    22 listopada 2020

    Bardzo lubię stosować maseczki w płachcie. Widzę zazwyczaj jak pozytywnie ich składniki wpływają na moją cerę. O tej maseczce jeszcze nie słyszałam.

  13. Odpowiedz

    Lilianna

    22 listopada 2020

    Bardzo często używam maseczek na twarz. Właśnie mam jedną, dzisiaj będzie działać.

  14. Odpowiedz

    Monika Kilijańska

    22 listopada 2020

    Ja używam regularnie i lubię sobie dogadzać. Tak wiec z 3-4 nawet razy w tygodniu mam jakąś: a to glinka, a to odżywcza, a to nawilżająca, a to detoksykująca.

  15. Odpowiedz

    Marysia K

    23 listopada 2020

    Lubię robić sobie domowe spa i nakładać raz w tygodniu maseczkę, nie jestem przywiązana do jednej firmy czy rodzaju więc moja półka w łazience już nieco się ugina

  16. Odpowiedz

    Skelerotyczka

    23 listopada 2020

    A ja jestem zdania, że nie warto używać maseczek. Bo one nie nią działają, a jeżeli działają. To bardziej szkodzą na cerę .

  17. Odpowiedz

    Ala

    24 listopada 2020

    Uwielbiam maseczki do twarzy, jednak wiadomo należy dobrać odpowiednią do potrzeb naszej cery. O tych z Forever jeszcze nie słyszałam, ale kto wie, może kiedyś wypróbuję. 🙂

  18. Odpowiedz

    Aleksandra NS

    24 listopada 2020

    Używam, używam, przynajmniej raz w tygodniu. Najbardziej lubię te w płachcie. Najlepiej się u mnie sprawdzają.

  19. Odpowiedz

    Świat Pani Domu - Ola

    26 listopada 2020

    Maski do twarzy to u mnie podstawa pielęgnacji. Sięgam po różne formy ( glinki, kremy, płaty ) i różne działanie. Jestem maseczkoholikiem – przyznaje się bez bicia 🙂

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS