
Ultralekki krem ochronny SPF 50+
Wiosną naprawdę łatwo dać się zwieść. Słońce przyjemnie grzeje, dni robią się dłuższe, wszystko budzi się do życia i jakoś naturalnie mamy ochotę spędzać więcej czasu na zewnątrz. Właśnie wtedy wiele osób rezygnuje z kremu z filtrem, bo przecież „to jeszcze nie lato”. A to jeden z tych małych błędów, które skóra potrafi zapamiętać. Promieniowanie UV działa także wiosną, nawet gdy nie jest bardzo gorąco i nawet wtedy, gdy niebo nie jest idealnie bezchmurne. Dlatego ochrona przeciwsłoneczna o tej porze roku to nie przesada, tylko prosty krok, który naprawdę warto włączyć do codziennej pielęgnacji. Tu z pomocą przychodzą nam kosmetyki takie jak Sunbrella ultralekki krem ochronny SPF 50+ marki Dermedic, o którym opowiem wam w dzisiejszym wpisie.
O kosmetyku słów kilka
Opis producenta: Ultralekki krem SPF 50+ łączy w sobie delikatną, wodną konsystencję z bardzo wysoką ochroną wrażliwej skóry naczyniowej przed pełnym spektrum promieniowania słonecznego. Dzięki zawartości wody termalnej i gliceryny produkt intensywnie nawilża, szybko się wchłania, nie obciąża skóry i nie pozostawia na niej białego filmu. Zawarte ekstrakty z arniki, oczaru wirgilijskiego, kasztanowca, bluszczu i winogron wpływają korzystnie na uszczelnienie i wzmocnienie naczyń krwionośnych.
Pojemność: 40 ml
Skład INCI: Aqua, C12-15 Alkyl Benzoate, Homosalate, C15-19 Alkane, Glycerin, Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate, Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine, Isononyl Isononanoate, Titanium Dioxide, C20-22 Alkyl Phosphate, C20-22 Alcohols, Methylene Bis-Benzotriazolyl Tetramethylbutylphenol (nano), Propylene Glycol, Cetearyl Alcohol, Tocopheryl Acetate, Microcrystalline Cellulose, Sodium Stearoyl Glutamate, Arginine, Polyglyceryl-2 Caprate, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Hydrolyzed Wheat Protein/PVP Crosspolymer, Physalis Angulata Extract, Hedera Helix Leaf Extract, Hamamelis Virginiana Leaf Extract, Arnica Montana Flower Extract, Hypericum Perforatum Flower Extract, Aesculus Hippocastanum Seed Extract, Vitis Vinifera Leaf Extract, Glyceryl Caprylate, Caprylic/Capric Triglyceride, Stearic Acid, Decyl Glucoside, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Alumina, Sucrose Stearate, Cellulose Gum, Polyglyceryl-6 Laurate, Squalane, Tocopherol, Polyglycerin-6, Xanthan Gum, Ascorbyl Palmitate, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Ascorbic Acid, Citric Acid, Disodium EDTA, Caprylyl Glycol, PEG-8, Parfum, Hexyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Limonene, Citronellol, Linalool, Eugenol, Geraniol, Alpha-Isomethyl Ionone.

Moja opinia
Przy skórze naczyniowej i nadreaktywnej znalezienie dobrego kremu z wysokim filtrem wcale nie jest takie proste. Z jednej strony zależy mi na skutecznej ochronie, z drugiej nie chcę ciężkiej, tłustej warstwy na twarzy, która przypomina o sobie przez cały dzień. Dlatego naprawdę ucieszyło mnie to, jak w codziennym używaniu sprawdził się DERMEDIC Sunbrella ultralekki krem ochronny SPF 50+, który znalazłam w najnowszym Box’ie od Pure Beauty — Pastel Blossom.
To jeden z tych produktów, po które po prostu sięgam rano bez zastanowienia. Najbardziej polubiłam go za konsystencję. Krem jest lekki, wręcz wodnisty, bardzo łatwo rozprowadza się na skórze i szybko się wchłania. Nie zostawia białego filmu, nie obciąża naskórka i nie daje uczucia lepkości, co przy wysokiej ochronie przeciwsłonecznej naprawdę robi wrażenie. Na mojej skórze sprawdza się bardzo dobrze także pod makijażem, bo nie roluje się i nie tworzy ciężkiej warstwy. Po aplikacji cera wygląda świeżo, jest nawilżona i po prostu czuje się komfortowo.
Duży plus daję mu również za to, że został stworzony z myślą o skórze naczyniowej. Przy takiej cerze słońce potrafi niestety szybko nasilić zaczerwienienia, dlatego ochrona to dla mnie absolutna podstawa. Tutaj mam poczucie, że skóra jest dobrze zabezpieczona przed promieniowaniem UVA, UVB, VL i IR, a jednocześnie traktowana łagodnie. W składzie znajdziemy między innymi wodę termalną i glicerynę, które pomagają utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia, a także ekstrakty z arniki, oczaru wirginijskiego, kasztanowca, bluszczu i winogron, które wspierają skórę naczyniową i pomagają wzmacniać naczynka. To wszystko składa się na krem, który w codziennej pielęgnacji wypada naprawdę dobrze.
Używam go każdego dnia, nie tylko wtedy, gdy świeci mocne słońce. Nakładam go rano jako ostatni etap pielęgnacji, minimum kilkanaście minut przed wyjściem, a kiedy wiem, że będę dłużej na zewnątrz, pamiętam też o ponownej aplikacji. I właśnie za tę wygodę najbardziej go cenię — nie jest filtrem, który „trzeba zużyć”, tylko takim, po który naprawdę chce się sięgać. Udane połączenie wysokiej ochrony, lekkiej formuły i komfortu noszenia. Zdecydowanie należy do tych produktów, które po prostu ułatwiają pielęgnację.
ocena: 5/5 ★★★★★
Na zakończenie
Lubicie markę Dermedic? Znacie ich kosmetyki? Jak się u was sprawdzają? Chętnie poczytam wasze komentarze!
Wpis powstał we współpracy z Pure Beauty.
Przeczytaj również:










