Srebrny Łabędź – Amo Jones

„Srebrny Łabędź” to pierwszy tom mrocznej serii „Elite Kings Club”. Powieść skierowana została do starszej młodzieży, na próżno jednak szukać w niej jakiejkolwiek cenzury. Są przekleństwa, alkohol leje się strumieniami, pojawia się duża dawka seksu, mrocznych sekretów i nieprzyjemnych ludzi. Jeżeli szukasz cukierkowego romansu, to lepiej omiń „Srebrnego Łabędzia” szerokim łukiem.  Jeśli jednak znudziły Cię piękne baśnie rodem z filmów Disneya, pozytywni bohaterowie i szczęśliwe zakończenia, śmiało daj się porwać niegrzecznej powieści, spod pióra Amo Jones.

Po samobójstwie matki Madison Montgomery trafia do innego miasta i zupełnie nowej szkoły, która, jak się okazuje, skrywa niejedną, mroczną tajemnicę. W świecie luksusu i ważnych ludzi rządzi dziesięciu nieznośnych chłopaków, będących członkami owianego złą sławą Elite Kings Club. Dziewczyna szybko zdobywa nowych przyjaciół i mimowolnie wplątuje się w szereg dziwnych zdarzeń, które zupełnie zmienią jej dotychczasowe życie.

„Madison Montgomery to typowa dziewczyna z bogatego domu” głosi pierwsze zdanie z tyłu okładki, z którym zdecydowanie nie mogę się zgodzić. Amo Jones stworzyła bohaterkę bardzo nietypową. Dziewczyna jest silna, nie dba o dobra materialne i własną powierzchowność, ma oryginalne zainteresowania i podejście do życia. Jest jednak również pyskata, wulgarna i nieco nieobliczalna, przy czym bywa, że zachowuje się irracjonalnie. Po lekturze „Srebrnego Łabędzia” Madison zdecydowanie nie została moją przyjaciółką, ale muszę przyznać, że jej życie śledziłam z zapartym tchem.

Książka jest ciekawa i niezwykle wciągająca. Amo Jones bez trudu przykuwa uwagę czytelnika. Pisarka ma głowę pełną świetnych pomysłów, a stworzone przez nią zwroty fabularne niejednokrotnie potrafią zaskoczyć. Sama fabuła jednak niekiedy nie zawsze trzyma się kupy. Wiele faktów wydaje się naciąganych. Do najbardziej irytujących należy przedział czasowy. Wszystko dzieje się zbyt szybko. Madison w ciągu zaledwie paru dni nawiązuje relacje, których budowanie w normalnym świecie zajmuje długie miesiące, a może nawet i całe lata. Gdyby tego typu elementy zostały lepiej dopracowane, powieść stałaby się znacznie bardziej wiarygodna.

Mimo że dostałam egzemplarz recenzencki (przed korektą) i nie jest to finalne wydanie, książka prezentuje się cudownie. Rozdziały zaczynają się na czarnych stronach, tworząc na zewnątrz tomu intrygującą mozaikę. Grafika okładki przyciąga swoją tajemniczością. Całość przyjemnie się czyta i, mimo że mój egzemplarz jest przed ostateczną korektą, to nie wyłapałam żadnych błędów ani edytorskich, ani drukarskich czy tym bardziej ortograficznych.

„Srebrny Łabędź” to mroczna, wciągająca powieść, która zdecydowanie nie nadaje się dla grzecznych dziewczynek. Polecam wszystkim czytelnikom, którzy lubią tajemnice i nie czują potrzeby tworzenia więzi z bohaterami. Sama z niecierpliwością czekam na kolejną część. Jestem ogromnie ciekawa, co dalej wydarzy się w życiu Madison.

Dziękuję!

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum.Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

4 komentarze

  1. Odpowiedz

    Lotka

    22 lutego 2018

    Ja czekam na swój egzemplarz do recenzji i przyznam szczerze, że nie mogę się doczekać, by samej się przekonać, czy mi się spodoba czy nie 🙂

  2. Odpowiedz

    Izabella

    22 lutego 2018

    Okładka bardzo przyciąga wzrok. Już sobie wyobrażam te czarne strony ze środka. 🙂
    Lubię i cukierkowe romanse i te mroczone, to już zależy od nastroju. 🙂

  3. Odpowiedz

    Gretta

    27 lutego 2018

    Vicky, dzięki za tą reckę! Serio ogromne dzięki, bo nie mogłam się zdecydować. 🙂

  4. Odpowiedz

    Beata

    25 czerwca 2018

    Mam już drugi tom!

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS