Fałszywy pocałunek – Mary E. Pearson

Od wczesnego dzieciństwa kocham powieści fantasy. Znam prawie wszystkie, lżejsze tytuły, które ukazują się na naszym rodzimym rynku. Pewnego dnia wydawnictwo Initium sprawiło mi ogromną radość, wydając powieść fantastyczną dla młodzieży spod pióra Mary E. Pearson „Fałszywy pocałunek”.

Księżniczka Lia nie ma ochoty spędzić życia u boku zgrzybiałego księcia, któremu tatuś dyktuje, kogo ma poślubić. Dlatego decyduje się na desperacki krok, w ogóle nie biorąc pod uwagę jego możliwych konsekwencji. Wraz z przyjaciółką ucieka do jej rodzinnego, odległego od stolicy miasteczka, w którym podejmuje się pracy w gospodzie. Nie podejrzewa jednak, że jej tropem podąży nie tylko odrzucony książę, ale również nasłany przez barbarzyńców asasyn.

Czym jest „Fałszywy pocałunek”, a czym zdecydowanie nie jest?

Książka Mary E. Pearson to klasyczne ujęcie fantastyki, a pierwszy tom, w dużej mierze, to powieść drogi. Trzeba jednak pamiętać o tym, że główna bohaterka ma siedemnaście lat, jej nierozważne postępowanie i buta są więc jak najbardziej na miejscu. Sam tytuł również skierowany jest do młodych czytelników i wytrawni wyjadacze fantastyki tak naprawdę w „Fałszywym pocałunku” nie mają czego szukać.

Świat przedstawiony jest dobrze opisany, ale z perspektywy pierwszego tomu wydaje się odrobinę pusty. Pisarka jednak nadrabia braki mnogością dobrze wykreowanych postaci. Czasami, kiedy czytam książkę, to właściwie nie wiem o kim jest historia. Niektórzy pisarze traktują swoich bohaterów po macoszemu i stają się oni jedynie tłem dla fabuły. Mary E. Pearson postąpiła zupełnie inaczej. Obok pełnej uroku głównej bohaterki, która ma silny charakter, a jednocześnie nie przestaje być nastolatką, pojawiają się również inne postacie, które w żadnym razie nie giną w mroku. Podczas czytania pamięta się o każdym. Nie ważne czy jest to karczmarka, która przygarnęła dziewczęta w potrzebie, brat księżniczki, chłopiec barbarzyńców, dziewczyna z wędrownego ludu, z którą zaprzyjaźniła się Lia. Wszyscy oni otrzymali swoje niepowtarzalne, ciekawe i wyróżniające się osobowości.

Fabuła powieści oscyluje wokół wojen i spraw różnych królestw, ale odniosłam wrażenie, że wątkiem przewodnim jest jednak romans, a konkretnie trójkąt romantyczny między księciem, księżniczką i zabójcą. Zwłaszcza ten ostatni jest zupełnie oczarowany i zachowuje się jakby dla Lii zupełnie stracił rozum. Uczucia bohaterów jednak nie są nachalne i czyta się o nich z prawdziwą przyjemnością.

Podsumowując – „Fałszywy pocałunek” to lekka fantastyka młodzieżowa, którą dobrze się czyta. Autorce udało się uniknąć zarówno dłużyzn, jak i irytujących młodych czytelników elementów. Nie jest to książka, wobec której należy mieć wysokie oczekiwania, ale naprawdę przyjemnie spędziłam przy niej czas. Polecam wszystkim, którzy lubią romantyczne historie, fantastyczne tła i dobrą rozrywkę podczas czytania.

Dziękuję!

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale DuzeKa oraz Secretum.Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

4 komentarze

  1. Odpowiedz

    Ninka

    10 sierpnia 2017

    Uwielbiam fantastykę! Cieszę się, że pojawia się jej coraz więcej w Polsce.

  2. Odpowiedz

    Marina

    10 sierpnia 2017

    Pamiętam, gdy czytałam młodzieżowe powieści fantastyczne..zwłaszcza Avalon High Meg Cabot bazujące na historii o Królu Arturze

  3. Odpowiedz

    Zakładka do Przyszłości

    10 sierpnia 2017

    Romantyczne opowieści lubię, ale tak róże są recenzje dla tej powieści, że już sama nie wiem 🙂 Poczekam chyba aż trafi się w bibliotece albo na wymianę, sama chyba kupować nie będę 😀

  4. Odpowiedz

    blogierka

    11 sierpnia 2017

    Ciekawa recenzja, ale po książkę nie sięgnę, gdyż nie przepadam za tym gatunkiem literatury.

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS