
Czy wierzysz w istnienie rzeczy nadprzyrodzonych? W to, że jeżeli czegoś naprawdę pragniesz, to się spełni? Być może jednak taka moc byłaby zbyt niebezpieczna… niosła by ze sobą zbyt groźne konsekwencje… kosztowałaby zbyt dużą cenę.
[stextbox id=”custom” caption=”Szczegółowe informacje” bwidth=”2″ color=”8A2791″ ccolor=”FFFFFF” bcolor=”783CA6″ bgcolor=”FBDBFF” cbgcolor=”9553AD” bgcolorto=”FFC4FB” cbgcolorto=”703E82″ mleft=”10″ mright=”10″ mtop=”10″ mbottom=”10″ image=”null”]autor: Laure Eve
tytuł oryginału: The Graces
seria: Urok Grace’ów
wydawnictwo: Feeria Young
data wydania: 19-07-2017
ilość stron: 408
ISBN: 9788372296733[/stextbox]
Gdy nowa uczennica trafia do małomiasteczkowej szkoły świat staje na głowie. Zaczyna się nią interesować cudowne i sławne rodzeństwo Grace’ów: Summer, Thalia i Fenrin. To oni tak naprawdę rządzą tą szkołą. Tylko jak takiej niepozornej dziewczynie udało się tego dokonać? Dlaczego chcą się z nią przyjaźnić? Czemu to właśnie ją zapraszają do domu, mimo że od lat nikogo obcego tam nie wpuszczają? Co takiego ma w sobie River Page?
Główną bohaterką powieści jest nastoletnia River (choć tak naprawdę na początku nosi inne imię, o którym jednak dość szybko się zapomina). Dziewczyna czuje się samotna i niezrozumiana. Od zawsze wierzy w istnienie czarów i gdy tylko dowiaduje się, że rodzina Grace’ów rzeczywiście może władać magią, natychmiast postanawia się z nimi zaprzyjaźniać. To, że przy okazji wykąpie się w blasku ich chwały wydaje się być całkiem miłym bonusem. Z początku właściwie trudno zrozumieć motywy jej działań, wydaje się być po prostu żałosna, z czasem jednak pisarka odsłania tajemnice River i wówczas czytelnik zaczyna wszystko rozumieć.
Opis z tyłu okładki niestety w ogóle nie pasuje. Sugeruje, że „Urok Grace’ów” to kolejny „Zmierzch”, tylko tym razem o czarodziejach. Nowa dziewczyna pojawia się w szkole i zakochuje się w chłopaku, po drodze mają parę problemów, ale ostatecznie zostają cudowną para. Stop! To nie ta książka! W „Uroku Grace’ów” wątku romantycznego w ogóle nie ma (chyba, że chcemy wziąć pod uwagę jedno graniczące z obsesją zadurzenie i homoseksualną parę). Najprościej mówiąc „Urok Grace’ów” to opowieść o samotnej dziewczynie, która za wszelką cenę pragnie spotkać kogoś, kto ją zrozumie. Wszystko to natomiast otoczone zostało magią, która, być może (ale tylko być może) gdzieś tam naprawdę istnieje.
Podoba mi się zarówno styl pisania jak i sposób myślenia Laure Eve. Stworzyła ciekawą, niewymuszoną historię, którą przyjemnie się czyta, momentami zastanawiając się nad swoim własnym postrzeganiem świata. Ciekawym elementem książki jest niepewność. Autorka aż do ostatnich stron zmusza czytelnika by zastanawiał się czy magia jest czymś prawdziwym, a może tylko osłoną, za którą skrywa się rodzina Grace’ów?
„Urok Grace’ów” to tytuł, który mnie bardzo pozytywnie zaskoczył. Posiada wszystko to, co powinno mieć dobre, młodzieżowe fantasy. Tajemnice, niedomówienia, magię, od której aż iskrzy powietrze. Laure Eve nie zapomniała również, że pisze o nastolatkach i dla nastolatków. Zagłębiła się w szkolny świat, poruszając wiele aktualnych problemów i zmuszając czytelników do zastanawiania się nie tylko nad istotą magii. Tytuł szczególnie polecam młodszym czytelnikom, myślę jednak, że każdy odnajdzie w tej historii coś dla siebie.
Dziękuję!
Mamusia Muminka
Ja pamietam, że kiedy sama byłam nastolatką, uwielbiałam “owocową serię” Sowy i “Szkołę przy cmentarzu”😃 to były czasy!
Marta Kraszewska
Zaontrygowala mnie ta.niejednoznacznosc istnienia magii:) to może być niezla.lektura. czasami zdarza mi się sięgnąć po młodzieżówki.
blogierka
Trochę już za stara jestem na takie klimaty, ale na pewno spodoba się młodym czytelnikom 🙂
Natalia
Uwielbiam młodzieżówiki, fantasy trochę mniej, ale i tak zachęciłaś mnie 🙂 Góra książek do przeczytania codziennie się zwiększa!
JoAsia
Myślę, że to może być bardzo ciekawa pozycja dla nastolatków. Osobiście wolę inne klimaty ale sądzę, że wielu może ona przypaść do gustu.
Ania
To chyba bardziej propozycja dla młodzieży.
Vicky
Tak, to typowa młodzieżówka.
Magdalena Bur
Faktycznie czytając recenzje ma się wrażenie, że to słaba kopia “Zmierzchu”. Piszesz jednak, że to nie prawda. Ja już po opisie widzę kilka podobieństw: rodzeństwo, przyjazd do nowej szkoły, bohaterka, która jest samotnikiem. Jakoś nie dam się przekonać, że autorka nie wzorowała się na Meyer.
Vicky
Tak jak pisałam – wątku romantycznego brak. 😉
Meg Sheti
Kolejne młodzieżowe fantasy… Sama nie wiem 🙁
Bookeater Reality
Vicky
Zastanawiam się, czy ta konkretna książka mogłaby Ci się spodobać i doszłam do wniosku, że tak, o ile dobrnęłabyś do końca przez epizody szkolnego życia, za którymi chyba niespecjalnie przepadasz 🙂