Sznurki starej marionetki – Małgorzata Węglarz

Date
sie, 29, 2025
Sznurki starej marionetki 

Sznurki starej marionetki 

Sznurki starej marionetki „Sznurki starej marionetki” Małgorzaty Węglarz to powieść, która od pierwszych stron roztacza wokół siebie aurę dusznej tajemnicy. Autorka sięga po motywy gotyckie, łączy je z kryminałem i thrillerem psychologicznym. Wszystko spaja eleganckim, nieco staroświeckim językiem. Efekt? Książka, którą trudno sklasyfikować, a jeszcze trudniej odłożyć na półkę przed poznaniem zakończenia.

O czym jest książka

Głównym bohaterem jest René Cavalier – fotograf zmarłych, który po utracie pracy przyjmuje posadę grabarza na miejskim cmentarzu. To miejsce, pełne ciszy i sekretów, szybko staje się osią wydarzeń. Równolegle do miasta powraca Henry von Gradner, wybitny skrzypek, wraz ze swoją siostrą Emmą. Ich rodzinny dom przypomina teatr marionetek – pełen niedopowiedzeń, pęknięć i skrywanych dramatów. Od momentu przyjazdu rodzeństwa zaczynają ginąć kolejni mieszkańcy, a bale i spotkania towarzyskie zostają brutalnie przerwane aktami zemsty. W tle przewijają się pytania o los rodziców Emmy i Henry’ego oraz o to, co naprawdę dzieje się na cmentarzu, kiedy zostają tam tylko grabarze i umarli.

Moja opinia i przemyślenia

To powieść, w której klimat jest wszystkim. Każde zdanie zdaje się nasycone mrokiem, każde słowo rezonuje z poczuciem grozy i melancholii. Tempo akcji jest powolne, wręcz ostrożne, ale to właśnie sprawia, że lektura przypomina uczestnictwo w misterium. Autorka prowadzi fabułę tak, aby czytelnik miał poczucie nadciągającej nieuchronności. Postacie są wyraziste i pełne kontrastów – René, który traktuje śmierć jak codzienność, Emma o eterycznej, niemal nadrealnej aurze, czy Henry, rozdarty między muzyką a rodzinnymi demonami. Motyw marionetek działa tu niezwykle sugestywnie. Bohaterowie uwikłani są w sznurki przeszłości, które prowadzą ich w stronę tragedii.

Mocną stroną powieści jest język – bogaty, plastyczny, poetycki, a jednocześnie precyzyjny. Nie znajdziemy tu przypadkowych scen. Każda służy budowaniu atmosfery, każda odsłania kolejny fragment symbolicznej układanki. To nie jest literatura, którą „pochłania się” w biegu – wymaga skupienia, ale daje w zamian wrażenie obcowania z dziełem wyjątkowo dopracowanym.

Podsumowanie

„Sznurki starej marionetki” to mroczny kryminał z nutą gotyckiej grozy, który zostaje w głowie długo po zakończeniu. To historia o traumie, winie i więzach, z których trudno się wyzwolić. Jeśli lubicie powieści pełne symboli, melancholijnej atmosfery i napięcia narastającego strona po stronie – ta książka jest dla Was. Wciąga, przeraża, fascynuje. Thriller z duszą, jakiego nie spotyka się często.

Egzemplarz recenzencki otrzymałam od wydawcy.

Przeczytaj również:

Dziwne obrazki – Uketsu

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Zostaw mi swój link w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

2 komentarze

  1. Odpowiedz

    Wędrówki po kuchni

    31 sierpnia 2025

    Książka nasycona mrokiem zdecydownie do mnie przemawia 🙂

  2. Odpowiedz

    Wędrówki po kuchni

    31 sierpnia 2025

    Bardzo sobie cenię książki w której autor dba o bogaty język. Pozycja ciekawa 🙂

Leave a comment

Ostatnie Recenzje

Sznurki starej marionetki – Małgorzata Węglarz

Oskubani

PENSJONAT W ZAŚWIATACH ♥ TOMY #08 – #09

Moje szczęśliwe małżeństwo

Najpopularniejsze Artykuły