
Zima to dla skóry wymagający czas. Mróz, wiatr, ogrzewane pomieszczenia. Efekt? Ściągnięcie, suchość, większa wrażliwość. Bariera hydrolipidowa dostaje w kość szybciej niż zwykle, a skóra zaczyna wysyłać jasne sygnały, że potrzebuje czegoś lepszego niż przypadkowy krem.
Właśnie tu pojawia się trend My Winter Skin Barrier Routine – prosty, rozsądny schemat pielęgnacji, który skupia się na ochronie, nawilżeniu i regeneracji. Bez nadmiaru kroków. Bez przeciążania skóry. Z naciskiem na komfort i odbudowę.
Ukojenie i przygotowanie skóry
La Roche-Posay Toleriane Sensitive
Pierwszy krok po oczyszczaniu. Delikatny, stabilizujący, wyciszający skórę. Toleriane Sensitive sprawdza się szczególnie wtedy, gdy cera reaguje szybciej niż zwykle – jest przesuszona, napięta albo po prostu zmęczona zimą.
Minimalistyczna formuła z ceramidami, gliceryną i wodą termalną pomaga wzmocnić barierę hydrolipidową i zmniejszyć uczucie dyskomfortu. Krem szybko się wchłania, nie obciąża skóry i tworzy dobrą bazę pod kolejne kroki pielęgnacyjne. Taki spokojny start dnia lub wieczoru.

Intensywne nawilżenie i regeneracja
Serum Hyalu B5
Zimą nawilżenie ma kluczowe znaczenie, dlatego w drugim kroku pojawia się serum. Hyalu B5, oparte na dwóch formach kwasu hialuronowego, pomaga zatrzymać wodę w skórze i poprawić jej elastyczność.
Dodatek witaminy B5 i madekasozydu wspiera procesy regeneracyjne i wzmacnia naturalną barierę ochronną. Serum dobrze sprawdza się przy skórze odwodnionej, poszarzałej, potrzebującej szybkiego „doładowania”. Nakładane po Toleriane uzupełnia poziom nawilżenia i wyraźnie poprawia komfort skóry.

Odbudowa bariery i ochrona
CeraVe Intensywnie Nawilżający Balsam
Ostatni krok rutyny, który domyka całość. Balsam CeraVe zawiera trzy ceramidy identyczne z tymi naturalnie występującymi w skórze. Dzięki temu skutecznie wspiera odbudowę bariery hydrolipidowej i ogranicza utratę wody.
Kwas hialuronowy oraz technologia MVE zapewniają długotrwałe nawilżenie, bez uczucia ciężkości. Konsystencja jest komfortowa, dobrze się rozprowadza i sprawdza się zarówno na twarzy, jak i na ciele. To etap, który chroni skórę przed zimowymi czynnikami zewnętrznymi i pozwala zachować miękkość na dłużej.

Dlaczego zimą warto zadbać o barierę hydrolipidową?
Sprawnie działająca bariera hydrolipidowa odpowiada za zatrzymywanie wilgoci, ale nie tylko. Daje ochronę przed podrażnieniami i lepszą odporność skóry na zmiany temperatury. Zimą jej osłabienie bardzo szybko daje o sobie znać. Pojawia się suchość, zaczerwienienia i nadreaktywność.
Rutyna My Winter Skin Barrier Routine, oparta na ukojeniu, intensywnym nawilżeniu i odbudowie bariery, pomaga skórze wrócić do równowagi. Bez zbędnych eksperymentów. Bez przeciążania. Po prostu solidne wsparcie wtedy, gdy skóra najbardziej go potrzebuje.
Na zakończenie
Co sądzicie o trendzie My Winter Skin Barrier Routine? Próbowałyście go stosować w praktyce? Znacie kosmetyki z dzisiejszego wpisu? Chętnie poczytam wasze komentarze!
Wpis powstał we współpracy z Pure Beauty.
Przeczytaj również:
La Roche-Posay i CeraVe – marki z którymi zadbasz o skórę i planetę











Edyta
Bardzo trafnie opisane potrzeby skóry zimą — dokładnie wtedy bariera ochronna woła o pomoc. Nie miałam jeszcze okazji próbować tych kosmetyków, ale Twoja rekomendacja brzmi naprawdę zachęcająco. Lubię takie minimalistyczne, kojące podejście do pielęgnacji — zimą mniej naprawdę znaczy więcej.
Anna
NIe probowalam, ale za Twoja namowa chetnie wyprobuje – zima moze byc ciezkim okresem dla skory.
Viola
Doskonałe propozycje, sama w ostatnim czasie używam pierwszego oraz ostatniego produktu z Twojej propozycji. Z wiekiem a moze i przez wieloletnie nadmierne kontakty skóry ze słońcem zauważyłam nadwrażliwość naskórka w okolicach nosa. Czerwieni się i juz to, od kilku tygodni stosuje te kremy i widzę już znaczną poprawę.
Ania
Vicky, bardzo fajnie to rozpisałaś 🤍
Lubię takie podejście „bez kombinowania”, szczególnie zimą, kiedy skóra naprawdę chce spokoju, a nie eksperymentów. Ten zestaw brzmi jak solidna tarcza ochronna – kojenie, nawilżenie i domknięcie bariery, dokładnie to, czego wtedy potrzeba. Sama widzę, jak ogromną różnicę robi skupienie się na barierze hydrolipidowej, a nie na milionie kroków. Świetny, konkretny wpis – aż chce się uprościć pielęgnację
Anna
Bardzo potrzebny zestaw kosmetyków na zimę. Dobre marki.
Izabela
Lubię testować kosmetyki