
Gdzie rosną cedry
Zapiski z wędrówki przez Japonię
Podróże najczęściej kojarzą się z odkrywaniem nowych miejsc, smaków i widoków. Czasem jednak droga prowadzi gdzie indziej. Ku wspomnieniom i pytaniom, które długo pozostawały bez odpowiedzi. „Gdzie rosną cedry. Zapiski z wędrówki przez Japonię” Craiga Moda to właśnie taka książka. Spokojna, refleksyjna opowieść o drodze, która biegnie przez górskie szlaki półwyspu Kii, ale także przez pamięć i emocje autora.
O czym jest książka
Craig Mod wyrusza na wędrówkę starożytnym szlakiem pielgrzymkowym Kumano Kōdō. Przemierza cedrowe lasy, mija niewielkie wioski, zatrzymuje się w tradycyjnych pensjonatach i rozmawia z mieszkańcami regionu. Nie interesuje go jednak Japonia z turystycznych folderów. Pokazuje jej spokojniejszą, prowincjonalną twarz – pełną ciszy, mgły, starych świątyń i miejsc, w których czas płynie wolniej.
Ta droga ma też wymiar bardzo osobisty. Wędrówce towarzyszy wspomnienie przyjaciela z dzieciństwa, który zginął tragicznie wiele lat wcześniej. Autor wraca do dawnych wydarzeń. Zastanawia się nad stratą i próbuje odnaleźć sens w tym, co się stało. Książka przybiera momentami formę intymnego listu do kogoś, kogo już nie ma.
Moja opinia i przemyślenia
Tempo książki jest powolne, uważne, bardzo spokojne. Czytelnik idzie razem z autorem, krok po kroku, przez lasy i górskie ścieżki. Opisy miejsc nie są przesadzone ani turystycznie pocztówkowe. Wręcz przeciwnie – pełno tu ciszy, mgły, mokrego drewna i prostych spotkań z ludźmi.
Podobał mi się też sposób, w jaki Autor pokazuje Japonię. Zamiast wielkich miast i neonów pojawiają się małe bary, stare pensjonaty, opustoszałe wioski. Dzięki temu książka nabiera autentyczności. Czytelnik ma wrażenie, że naprawdę zagląda w miejsca, które rzadko trafiają do przewodników.
Silny jest również wątek osobisty. Historia przyjaciela nie jest tu tylko dodatkiem do podróży. Stanowi jej fundament. Widać, jak bardzo ta strata wpłynęła na autora. Jak wędrówka staje się sposobem na pogodzenie się z przeszłością. Całość uzupełniają nastrojowe fotografie, które bez trudu pobudzają wyobraźnię. Są rewelacyjnym dodatkiem.
Podsumowanie
„Gdzie rosną cedry” to książka dla osób, które lubią spokojne, refleksyjne opowieści o podróży. Nie ma tu pośpiechu ani sensacyjnej akcji. Jest za to droga, wspomnienia, rozmowy i chwile ciszy. Lektura przypomina, że wędrówka nie zawsze polega na dotarciu do celu. Czasem najważniejsze jest to, co, podczas podróży, dzieje się w myślach, w pamięci i w sercu wędrowcy. To bardzo kameralna, poruszająca opowieść, która zostaje w pamięci na długo. Warto dać jej szansę.
Egzemplarz recenzencki otrzymałam od wydawcy.
Przeczytaj również:
Kiedy najlepiej jechać do Japonii? Pory roku, które zmieniają wszystko









