Dramat zwierząt domowych – Achim Gruber

Weterynarz patolog o cichych cierpieniach naszych domowych pupili

Dramat zwierząt domowych

Przyjęcie zwierzęcia do swojej rodziny, niezależnie od tego, czy jest to pies, kot, czy królik to nie tylko przyjemność, ale przede wszystkim ogromna odpowiedzialność. Czy jednak każdy zdaje sobie z tego sprawę? 

O czym jest książka

„Dramat zwierząt domowych” autorstwa zwierzęcego patologa, Achima Grubera, to bogate kompendium wiedzy popularnonaukowej, ale w żadnym razie nie jest to poradnik. Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że jest to forma reportażu. Autor opowiada czytelnikom wiele historii, zarówno z klinik weterynaryjnych, gospodarstw domowych, hodowli, jak i z sal sądowych. W środku książki znajduje się kilka kolorowych ilustracji, które obrazują co trudniejsze zagadnienia. Wiedza zawarta w publikacji jest rzetelna i poparta nie tylko doświadczeniem własnym Achima Grubera, ale także bogatą bibliografią tekstów źródłowych. 

Moja opinia i przemyślenia

Myślę, że każda osoba, która posiada w domu zwierzę lub dopiero rozważa jego przygarnięcie, powinna zapoznać się z książką „Dramat zwierząt domowych”. Jej autor posiada bogatą wiedzę, którą bez nadmiernych emocji i oceniania, dzieli się z czytelnikami. Publikacja w dużej mierze składa się z ludzkich i zwierzęcych historii, przez co czyta się ją nie jak tytuł popularnonaukowy, a jak doskonałą powieść beletrystyczną, która jedynie od czasu do czasu mrozi krew w żyłach.

Niemalże każda z opublikowanych opowieści okraszona jest przemyśleniami Autora na temat tego, jak można było zapobiec katastrofie, choć niestety nie zawsze leżało to w gestii właściciela danego zwierzaka. Tytuł jednak skierowany jest wyraźnie do ludzi samodzielnie myślących, którzy będą potrafili wyciągnąć swoje własne wnioski. Wiedza w książce nie jest przekazywana wprost, trzeba się odrobinę zastanowić nad tym, co Autor chciał powiedzieć. 

Przyznam, że czytając książkę, cieszyłam się, że mieszkam w Polsce. Achim Gruber porusza również temat zwierząt, którymi nikt się nie przejmuje i mimo że jest świadkiem ich krzywdy, to nikomu tego nie zgłasza. W naszym kraju bardzo sprawnie działa Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, którego interwencje potrafią dojeżdżać setki kilometrów, jeżeli tylko zajdzie taka potrzeba. Natomiast informację można przekazać im wygodnie na facebooku. Działacze dzielą się sprawozdaniami, filmami i zdjęciami z takich akcji. Wyraźnie widać, jak wiele osób nie pozostaje obojętnych na krzywdę zwierząt, nawet tych, które mieszkają u sąsiada. 

Podsumowanie 

„Dramat zwierząt domowych” to niezwykle wartościowa lektura dla każdego czytelnika, którego choć trochę obchodzi los żywych istot. Mam nadzieję, że dotrze do jak największego grona osób. Pomoże zmienić sposób myślenia wielu ludzi i uświadomi czytelników, jakie błędy popełniają przy swoich domowych pupilach i co mogą zrobić, nawet gdy w ich domu nie mieszka żaden zwierzak. Polecam! To niezwykle wartościowa lektura, z która po prostu trzeba się zapoznać. 

Dziękuję!

Przeczytaj również:

Jak wytresować kota? Historie prawdziwe – Dawid Ratajczak

Nieczynne do odwołania / Hiszpański kot / Przeznaczenie znajdzie drogę

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

27 komentarzy

  1. Odpowiedz

    czerwonafilizanka

    17 lipca 2020

    Biedne zwierzątka chciałabym by ich cierpienie można było wyeliminować, by każdy piesek, kotek… miał kochający domek.

  2. Odpowiedz

    Akacja

    17 lipca 2020

    Widzę, że to bardzo wartościowa książka, mam mały zwierzyniec i zależy mi na jego dobrostanie, ale nie wszędzie tak jest. Przykładem mogą być fermy zwierząt. Dla mnie to koszmar.

  3. Odpowiedz

    Asia

    17 lipca 2020

    Jestem wrażliwa na cierpienia zwierząt 🙁

  4. Odpowiedz

    Karolina/Nasze Bąbelkowo

    17 lipca 2020

    To musi być bardzo smutna i przejmująca książka. Nie wiem, czy dałabym radę przez nią przebrnąć…

    • Odpowiedz

      Vicky

      28 lipca 2020

      Autor raczej do każdego tematu podchodzi na chłodno, bez emocji.

  5. Odpowiedz

    Olga

    17 lipca 2020

    Książka warta przeczytania nie tylko dla tychże którzy obecnie posiadają zwierzęta.

  6. Odpowiedz

    Anna z Bilingual kid

    17 lipca 2020

    Moze dzieki ksiazkom takim jak ta bedziemy bardziej przejmowac sie losem zwierzat? Pozdrawiam serdecznie!

  7. Odpowiedz

    Irena-Hooltayewpodrozy

    17 lipca 2020

    Zawsze w moim domu były zwierzęta, psy, żółwie, ptaszniki, patyczaki, rybki.
    Kocham zwierzęta i widziałam ich krzywdę, zwłaszcza w krajach Azji, gdzie się je łapie i gotuje, a mięso sprzedaje. W Iranie, czy Maroko, gdzie byliśmy, psy nie mają prawa bytu.Tylko koty. Jeździ się na słoniach,wielbłądach, czy głaszcze tygrysy.To się w głowie nie mieści do czego może zniżyć się człowiek.
    Wszelkie duże fermy zwierząt i warunki w nich to dramat.Temat rzeka.
    Książka zapewne wartościowa i niech przeczytają ją Ci, którzy zamierzają nabyć jakieś zwierzę.
    Pozdrawiam! 🙂

  8. Odpowiedz

    Pojedztam.pl

    17 lipca 2020

    Los żywych zwierząt nas obchodzi, więc jak najbardziej zapoznamy się kiedyś z tą lekturą.

  9. Odpowiedz

    Biblioteka

    17 lipca 2020

    To zdecydowanie nie jest lektura dla mnie. Nie lubię czytać o takich rzeczach. Jednak mimo wszystko książka wydaje się bardzo wartościowa pozycja.

    • Odpowiedz

      Bookendorfina Izabela Pycio

      20 lipca 2020

      Ostrożnie podchodzę do takich lektur, bo wiem jak mocno je przeżywam. Ale właśnie, mimo wszystko warto po nie sięgać, jest tyle do zrobienia w tym temacie.

  10. Odpowiedz

    Karolina Kosek

    17 lipca 2020

    bardzo ciekawa propozycja, nigdy nie myślałam o życiu zwierząt domowych jako o dramacie, ale faktycznie coś w tym jest

    • Odpowiedz

      Vicky

      28 lipca 2020

      Myślę, że wszystko zależy od właściciela, jego konsekwentnego zachowania i chęci zdobywania wiedzy.

  11. Odpowiedz

    Agnieszka

    17 lipca 2020

    Myślę, że to może być wartościowa, mądra i pouczająca pozycja.

  12. Odpowiedz

    Bookendorfina Izabela Pycio

    18 lipca 2020

    Przyznam, że boję się sięgnąć po książkę, nie potrafię czytać o krzywdzie zwierząt, nawet jeśli w skali domowych zaciszy. Ale kiedy już mentalnie się do tematyki przygotuję, chętnie umówię się z książką na spotkanie. Bardzo ważna tematyka.

    • Odpowiedz

      Vicky

      28 lipca 2020

      Tematyka na pewno nie jest łatwa, ale Autor przekazuje wiele przydatnej wiedzy.

  13. Odpowiedz

    Wiola

    18 lipca 2020

    Lektura obowiązkowa dka każdego posiadacza zwierzaka.

  14. Odpowiedz

    Laurel

    18 lipca 2020

    Ważny głos o cierpieniu zwierząt. Jestem osobą wrażliwą, więc ta książka na pewno wywołałaby we mnie wiele emocji. Zachowania ludzkie bywają takie bezmyślne i okrutne. Dobrze, że istnieją też takie osoby, którym nie jest obojętny los bezbronnych zwierząt.

    • Odpowiedz

      Vicky

      28 lipca 2020

      Wbrew pozorom w Polsce przejmuje się naprawdę sporo osób i organizacji w porównaniu do reszty Europy.

  15. Odpowiedz

    Drusilla

    18 lipca 2020

    Myślę, że to bardzo wartościowa lektura, którą z przyjemnością przeczytam.

  16. Odpowiedz

    Radosna - Książki jak narkotyk

    19 lipca 2020

    Nie słyszałam o niej. Teraz z ciekawości po nią sięgnę.

    Książki jak narkotyk

  17. Odpowiedz

    Aleksandra Załęska

    20 lipca 2020

    Z ciekawości sięgnę po tę książkę, jest w niej coś co mnie zaintrygowało 🙂

  18. Odpowiedz

    VeryLittleBookNerd

    20 lipca 2020

    Pierwsze słyszę o tej książce, ale chętnie po nią sięgnę, z przyjemnością dowiem się czegoś o zwierzakach!

  19. Odpowiedz

    Iwona

    20 lipca 2020

    Zauważyłam, że pojawia się coraz więcej takich publikacji, i to bardzo dobrze. Ludzie zapominają, że zwierzę to nie zabawka i też ma uczucia.
    Nie jest to jednak książka, która trafi do szerokiego grona czytelników, bo wydaje mi się dość niszowa o wąskiej tematyce – tym bardziej warto ją promować.

  20. Odpowiedz

    Małgorzata

    20 lipca 2020

    Wydaje się ciekawa, ale też ciężka.

    • Odpowiedz

      Vicky

      28 lipca 2020

      Lekko przerażająca – owszem, ale ciężka nie jest. To dobrze napisana książka.

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS