Jej wysokość P. – Joanne Macgregor

W literackim świecie pojawiło się tak wiele powieści młodzieżowych, że można by je było czytać przez całe życie. Co więc wyróżnia te najciekawsze, najlepiej napisane? Skąd mamy wiedzieć, po którą kroplę z ogromnego morza warto sięgnąć? Ja osobiście stawiam na oryginalność. Powieść musi zawierać ciekawy motyw i akcent, który mnie zaskoczy. Takie właśnie cechy ma tytuł „Jej wysokość P.”.

Peyton ma nietypowy problem. Jest bardzo wysoka, przez co czuje się wyobcowana i nieatrakcyjna.  Większość jej znajomych tylko upewnia ją w tym przekonaniu, strojąc sobie z koleżanki niewybredne żarty. Na domiar złego wzrostem w szkole przewyższa ją tylko pięciu chłopców. Nie ma więc zbyt wielkiego wyboru, jeśli chodzi o umawianie się na randki (chociaż moim prywatnym zdaniem powinna obejrzeć film „Facet na miarę”). Jedyne, o czym marzy to, że zostanie królową świata i wyda dekret zakazujący umawiania się wysokich chłopaków z niskimi dziewczynami. Pewnego dnia, w barze, w którym pracuje, pojawia się nowy, niezwykle wysoki chłopak. Peyton godzi się na szalony zakład, w którym musi podejść do niego i sprawić, że w ciągu pięciu minut ją pocałuje.

Muszę przyznać, że „Jej wysokość P.” to ciekawa, niebanalna i niezwykle poruszająca książka. Spodziewałam się prostszej i bardziej przewidywalnej historii oraz całego mnóstwa banałów. Powieść stoi jednak na wysokim poziomie i myślę, że zadowoli nawet nieco bardziej wybrednego czytelnika. Szczególnie zaskoczył mnie problem, z jakim borykała się matka głównej bohaterki. Jeszcze w żadnej powieści nie spotkałam się z chorobą psychiczną, która wiąże się ze zbieractwem i niemożliwością wyrzucenia czegokolwiek z domu (nieważne czy są to przedmioty użytkowe, czy gnijące śmieci). Już sam ten wątek czyni historię Peyton niezwykle ciekawą, a nie jest przecież głównym problemem bohaterki.

Gdy tylko zobaczyłam w zapowiedziach tytuł „Jej wysokość P.” od razu wiedziałam, że to powieść, którą mam ochotę przeczytać, nie spodziewałam się jednak, że tak bardzo mi się spodoba. Główna bohaterka walczy z własnymi słabościami, jest dojrzała i ma jasno wyznaczone cele, z których jednak jest gotowa zrezygnować dla dobra najbliższych. Mimo że to wyraźnie zarysowana historia romantyczna, to jednak wątek miłosny nie wysuwa się w powieści na pierwszy plan. Raczej konkuruje z innymi, równie ciekawymi i wartymi uwagi motywami. Jest to bardzo ciekawy zabieg, który udał się pisarce w stu procentach.

„Jej wysokość P.” to niezwykle wciągająca historia, w której główna bohaterka jest silną i niezależną dziewczyną, ale jednocześnie wyraźnie widać jej kobiecość. Nareszcie komuś udało się pokazać, że jedno nie wyklucza drugiego i nie każda królewna jest delikatną damą w opresji, której jedynym wybawieniem może być książę na białym koniu. Powieść zdecydowanie polecam, to idealna historia do przeczytania w wakacyjne dni.

Dziękuję!

Jej wysokość P. możecie kupić na stronie księgarni Taniaksiazka.pl 

Polecam!

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum.Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

8 komentarzy

  1. Odpowiedz

    Drusilla

    9 czerwca 2018

    Jestem bardzo ciekawa tej książki 🙂 mam nadzieję, że mnie również urzeknie to co ciebie tak urzekło

  2. Odpowiedz

    NieFikcyjna

    9 czerwca 2018

    Słyszałam całkiem sporo dobrego o tej książce, więc niewykluczone, że jak wpadnie mi kiedyś w łapki, to przeczytam. 🙂 Fajnie, że w książkach porusza się też takie „niepopularne” problemy, jak właśnie wysoki wzrost. 🙂

  3. Odpowiedz

    Natalia

    9 czerwca 2018

    Zabieram ze sobą na wakacje! <3

  4. Odpowiedz

    Cleo M. Cullen

    10 czerwca 2018

    Cześć!
    Widzę, że szukamy w powieściach młodzieżowych tego samego 🙂 O tej książce już słyszałam, duża ilość pozytywnych recenzji sprawia, że sama mam na nią ochotę, a skoro zauważasz, że nie jest to historia banalna, a romans nie gra pierwszych skrzypiec, to czuję się jeszcze bardziej zachęcona, by po nią sięgnąć. 🙂
    Pozdrawiam!

  5. Odpowiedz

    Magda

    10 czerwca 2018

    Zapowiada się fajna, lekka lektura, dzięki za inspirację.

  6. Odpowiedz

    Marta - Podróże od kuchni

    10 czerwca 2018

    Ciekawe połączenie kobiecej natury i niezależności. Nareszcie!

  7. Odpowiedz

    Gusia

    10 czerwca 2018

    Ja staram się nie czytać książek młodzieżowych, bardzo selekcjonuję to na co poświęcam swoj czas 🙂 tu boję się, że takie oczekiwanej nie będą spełnione 🙂

  8. Odpowiedz

    JvonA

    12 czerwca 2018

    Dziękuję Vicky, jak zwykle znajduję u ciebie najlepsze książki 😉

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS