Replika – Lauren Oliver

Uwielbiam literaturę młodzieżową, a Lauren Oliver to jedna z moich ulubionych pisarek. Po kolejną powieść spod jej pióra sięgnęłam więc z ogromnym zapałem i nadzieją. Czy tym razem również poczuję się tak bardzo oczarowana?

Szczegółowe informacje
autor: Lauren Oliver
tłumaczenie: Monika Bukowska
wydawnictwo: Moondrive, Otwarte
tytuł oryginału: Replica
data wydania: 5 lipca 2017
ISBN: 9788375154474
liczba stron: 448

„Replika” to nietypowo wydana książka. Historię czytamy z perspektywy dwóch dziewczyn – Gemmy i Liry, ale rozdziały nie pojawiają się naprzemiennie. Zamiast tyłu i końca książka ma dwie tytułowe okładki. Gdy spojrzymy na nią z jednej strony, poznamy opowieść Liry, gdy z drugiej, zanurzymy się w świat Gemmy. Sposobów na lekturę „Repliki” jest wiele. Sama zdecydowałam się czytać naprzemiennie – raz rozdział z jednej strony, raz z drugiej i był to doskonały wybór.

Lira, odkąd tylko sięga pamięcią, mieszka w Heaven, położonym na wyspie ośrodku badawczym, który jest pilnie strzeżoną przez wojsko twierdzą. Wraz z nią mieszkają chłopcy i dziewczęta, którzy zamiast imion mają numery, są rodzeni przez surogatki, zapadają na tajemnicze choroby i jedno po drugim umierają. Liry i jej podobnych nikt nie traktuje jak ludzi. Są replikami. Materiałem badawczym i niczym więcej niż szczury laboratoryjne.

Gemma nie rozumie, czemu rodzice nagle zmienili zdanie i nie chcą jej puścić na długo wyczekiwany wyjazd podczas przerwy wiosennej. Z podsłuchanej rozmowy jednak wnioskuje, że to wszystko wina instytutu badawczego Heaven, w który niegdyś inwestował jej ojciec. Dziewczyna ucieka z domu, by wyruszyć w podróż i odkryć tajemnice swojej rodziny. Prawda, którą pozna okaże się jednak znacznie gorsza niż cokolwiek, co mogła sobie wyobrazić.

Uwielbiam twórczość Lauren Oliver. Pisarka zawsze potrafi mnie czymś zaskoczyć. Nie ważne czy pisze o szkolnej grze jak w „Panice”, o zakazanej miłości jak w „Delirium”, o naprawianiu własnych błędów jak w „7 razy dziś” czy o klonowaniu ludzi jak w „Replice”. Jej pióro jest lekkie, a wyobraźnia niczym nieograniczona. Tym razem jednak zszokowało mnie urwane zakończenie. Nie znalazłam żadnych informacji, że tytuł ma być kontynuowany. Liczę jednak na to, że pisarka nam tego nie zrobi. Co prawda wyjaśniła zagadkę Gemmy i Liry, ale… tak wiele jeszcze zostało do opowiedzenia!

Ucieszyło mnie, że postacie w „Replice” nie są idealne. Gemma jest wyobcowana, ma wiele kompleksów, wydaje się nieco niepewna i zagubiona. Lira jest nieco bliższa perfekcji (ostatecznie udało się jej nie zwariować), ale ma w sobie taki tajemniczy urok, który przekonuje do niej czytelników. Pozostali bohaterowie również zostali szczegółowo przedstawieni (przynajmniej z punktu widzenia dziewczyn), żałuję jednak, że nie mogłam poznać myśli numeru 72. Uważam, że mogłyby być niezwykle ciekawe. Drugi tom z punktu widzenia chłopaków byłby genialnym pomysłem.

Oczywiście pozostaje jeszcze problem moralny, ale tutaj nie dotyczy on samego zagadnienia klonowania ludzi. Na ten temat Lauren Oliver wyraziła jednoznaczną opinię i już później o tym nie dyskutuje. Zmusza natomiast czytelników do zastanowienia się nad faktem czy ludzie kiedykolwiek przestają być ludźmi i co tak naprawdę czyni nas ludzkimi? W książce pojawia się też wiele nawiązań do „Małego Księcia”, bo prawda jest taka, że Antoine de Saint-Exupéry po prostu miał rację i wiele osób utożsamia swoje poglądy z napisanymi przez niego słowami.

„Replika” to wciągająca, nietypowo napisana powieść dla młodzieży, ale również książka, która zmusza do myślenia. Do zastanawiania się nad istotą naszego człowieczeństwa. Z lektury jestem ogromnie zadowolona, w mojej głowie jednak wciąż pojawia się to samo, natrętne pytanie. Kiedy pojawi się kolejny tom i czy w ogóle pisarka ma go w planach? Jeżeli nie, to z pewnością pozostanę zawiedziona.

Dziękuję!

24 lipca 2017

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

7 komentarzy

  1. Odpowiedz

    pożeram strony

    20 lipca 2017

    Ja niestety w odróżnieniu do Ciebie nie jestem w stanie przebrnąć przez żadną młodzieżówkę. Może kiedyś trafię na coś, co przypadnie mi do gustu…

    • Odpowiedz

      Vicky

      20 lipca 2017

      Jak widać po blogu czytam głównie młodzieżówki, a na przykład nużą mnie kryminały i powieści obyczajowe 🙂 Podobno jednak o gustach się nie dyskutuje i każdy lubi co innego.

  2. Odpowiedz

    Szufladopółka

    20 lipca 2017

    Nie znam autorki i dawno ostatnio nie sięgałam po młodzieżówki (ale ich nie skreślam, a nawet lubię ;)), ale rzeczywiście ciekawy jest sposób wydania. Intryguję mnie takie zabiegi, o ile oczywiście nie są przerostem formy nad treścią. Ale mówisz, że warto…?
    /Pozdrawiam,
    Szufladopółka

  3. Odpowiedz

    Pola

    20 lipca 2017

    O książce oczywiście słyszałam, ale nigdy nie przyglądałam się jej uważniej i myślałam, że to kolejna młodzieżówka z dość powolną akcją i wyraźnie wybijającym się wątkiem miłosnym. Jak ja kocham nie mieć racji <3 Teraz "Replika" wpada na moje "Must Read" i już nie mogę się doczekać aż po nią sięgnę <3
    Pozdrawiam (i zapraszam, oddaję wszystkie szczere komentarze!) 🙂

  4. Odpowiedz

    K.A.K-C

    20 lipca 2017

    Opis sytuacji w jakiej znajduje się Lira strasznie przypomina mi Wyspę, ale w sumie nihil novi sub sol i wiadomo, że motywy się będą powtarzać.

  5. Odpowiedz

    Tysiąc Żyć Czytelnika

    20 lipca 2017

    Do książek pani Oliver jednocześnie mnie bardzo ciągnie i zniechęca. One rzeczywiście zaskakują i różnią się diabelsko od innych, ale czasem ta zmiana jest pozytywna, a czasem nie. Wydaje mi się, że chyba sięgnę po “Replikę”, bo zainteresowało mnie to klonowanie. Nie wiem jednak kiedy to nastąpi :/

  6. Odpowiedz

    Tea

    23 lipca 2017

    Ja do tej pory przeczytałam tylko serię “Delirium” autorki, ale z pewnością zapoznam się z innymi jej pozycjami, bo bardzo spodobał mi się styl pani Olivier 😉

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS