Może tym razem – Kasie West

Jeden rok. Dziewięć wydarzeń. Dziewięć szans… na miłość.

Może tym razem – Kasie West

Jestem fanką twórczości Kasie West i ogromnie się cieszę, że tytuł „Może tym razem” ukazał się pod patronatem Miye’s Imaginations. Powieść jednak jest zupełnie inna od pozostałych pozycji spod pióra pisarki. Dlaczego tak sądzę? Za chwilę Wam o tym opowiem. 

Zarys fabuły

Nastoletnia Sophie jeszcze przed maturą zaczęła myśleć o swojej przyszłości. Ma wielkie plany i odkłada na nie pieniądze, które zarabia, układając kwiaty. Jej życie toczy się spokojnym rytmem, dopóki w sennym miasteczku, w którym mieszka nie pojawia się sławny kucharz. Mężczyzna wyraźnie jej nie lubi, za to ona od pierwszego wejrzenia nie trawi jego syna, który potulnie słucha wszystkich rozkazów ojca. Czy ostatecznie jednak ta trójka dojdzie do porozumienia? Zwłaszcza że przez cały rok muszą współpracować przy organizacji każdej imprezy w miasteczku… 

Moja opinia i przemyślenia

„Może tym razem” to książka bardzo melancholijna. Porusza trudne tematy nie zawsze udanych relacji rodzinnych, planów na przyszłość i dążenia do spełnienia własnych ambicji i marzeń. Jest zdecydowanie doroślejsza od tytułów, które do tej pory wydała Kasie West. Opowiada o nieuchronnym przemijaniu. O zmianach, jakie zachodzą w ludziach. O przyjaźni i miłości w najczystszej ich postaci. Wszystko to natomiast zostało otoczone urokiem różnych gatunków kwiatów. Na każdą okazję przeznaczone są inne kompozycje florystyczne. Chociaż, tak jak w przypadku poprzednich powieści, i tym razem Autorce nie zabrakło poczucia humoru. 

Rosnąc, słoneczniki przez cały dzień obracają się kwiatami do słońca. A więc jeśli matka jest jak słońce, a jej dziecko jak kwiat… Dobra to porównanie mówi samo za siebie. Matki są superważne. 

Zainteresował mnie fakt, że tym razem w swojej książce Kasie West poruszyła temat rasizmu. Zrobiła to delikatnie, ale myślę, że bardzo trafnie. Zresztą nie tylko z tego powodu jest to bardzo mądry, godny uwagi tytuł. To jedna z tych książek, które bez wahania poleciłabym swojej córce, mając pewność, że nie tylko wciągnie ją fabuła, ale także, że wyniesie z lektury coś wartościowego. 

Podsumowanie

„Może tym razem” to śliczna, pełna wdzięku, lekko napisana historia. Jest niewydumana i bardzo prawdziwa. Porusza zarówno trudne tematy, jak i ciepłe, zabawne wątki. Zarówno Sophie, jak i jej otoczenie, rozkwitają wraz z pięknymi dekoracjami kwiatowymi, które tworzy bohaterka. Powieścią jestem zachwycona. Jak już wielokrotnie wspominałam, bardzo lubię twórczość Kasie West, ale takiej głębi i mądrości nie znalazłam jeszcze w żadnej z jej książek. Z całego serca polecam! Naprawdę warto zapoznać się z książką.  

Dziękuję!

Przeczytaj również:

Przeznaczenie i pierwszy pocałunek – Kasie West

Słuchaj swojego serca – Kasie West

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

33 komentarze

  1. Odpowiedz

    Magia_ksiazek

    18 sierpnia 2019

    Mam ogromny problem z twórczością Kasie West. Na początku swojej czytelniczej przygody zabrałam się za „Chłopaka z sąsiedztwa”. Byłam bardzo rozczarowana tą historią, jednak dałam autorce drugą, a nawet trzecią szansę. Niestety za każdym razem jej książki nie przypadały mi do gustu. Długo myślałam nad sięgnięciem po „Może tym razem” i odpuściłam. Jednak tyle osób zachwala samą autorkę, że dam jej nawet czwartą szansę. Zaintrygowałaś mnie stwierdzeniem, że jest to bardziej doroślejsza książka Kasie West. A może jeszcze zdecyduje się na te historie ;).

    • Odpowiedz

      Vicky

      18 sierpnia 2019

      Myślę, że to może być kwestia tego, że Kasie West jednak pisze typowe młodzieżówki z myślą o młodszych czytelnikach. Nie każda dorosła osoba odnajdzie się w tym gatunku. Z wiekiem pojawiają się już inne oczekiwania i lekki romans oraz problemy na płaszczyźnie rodzina, szkoła, wybór studiów przestają nas dotyczyć. Ja sama bardzo lubię taką literaturę, ale znam osoby, które kiedyś uwielbiały książki Kasie West, a potem z nich wyrosły.

      • Odpowiedz

        Mayka.ok

        20 sierpnia 2019

        Zgadzam się – ta autorka piszę głównie dla osób lubiących romans young adult. Jeśli tego się nie lubi, to raczej jej ksiażek też 😉

  2. Odpowiedz

    Anna Piotrowicz

    18 sierpnia 2019

    Brzmi dobrze, tak lekko i przyjemnie. 🙂

  3. Odpowiedz

    Marta

    18 sierpnia 2019

    Dobrze wiedzieć, co obecnie można polecić nastolatce :}

    • Odpowiedz

      Vicky

      20 sierpnia 2019

      Niestety niewiele jest takich „bezpiecznych” tytułów.

  4. Odpowiedz

    Kasia

    18 sierpnia 2019

    Nie znam tej autorki i jej książek, ale ostatnio coraz częściej sięgam po gatunki, których do tej pory nie czytałam, więc może skuszę się i na Kasie West.

    • Odpowiedz

      Vicky

      20 sierpnia 2019

      Jeżeli lubisz literaturę młodzieżową, to polecam!

  5. Odpowiedz

    In My BOOK

    18 sierpnia 2019

    Uwielbiam książki West. Przyjaciółce na czwartkowe urodziny dajemy 3 książki jej autorstwa i wśród nich jest właśnie ta książka. Jeszcze nie czytałam, ale liczę na to, że skorzystam z egzemplarza przyjaciółki! 😉

  6. Odpowiedz

    Metropolia Książek

    18 sierpnia 2019

    Lubię książki tej autorki, są lekkie i czyta się je bardzo szybko i przyjemnie 🙂

  7. Odpowiedz

    AMN

    18 sierpnia 2019

    Może wstyd się przyznać, ale jeszcze nie czytałam ani jednej książki tej autorki. Z drugiej strony się zastanawiam, jak niektórzy autorzy w takim tempie wydają kolejne książki 😉

    • Odpowiedz

      Vicky

      20 sierpnia 2019

      Akurat West wcale nie pisze szybko. Jej książki po prostu ukazują się od lat.

  8. Odpowiedz

    VeryLittleBookNerd

    18 sierpnia 2019

    Nigdy nie czytałam żądnej książki tej autorki i mówiąc szczerze – na razie nie mam ochoty tego zmieniać. Ale może kiedyś któraś jej książka zainteresuje mnie na tyle, że ją przeczytam 😀

  9. Odpowiedz

    Popkulturka Osobista

    18 sierpnia 2019

    Kiedyś widziałam okładkę. Jak będę miała humor na lekką książkę, może po nią sięgnę 🙂

  10. Odpowiedz

    blogierka

    19 sierpnia 2019

    OO, a na czym polega Twój patronat? 😀

    • Odpowiedz

      Vicky

      20 sierpnia 2019

      Na wzajemnej promocji. Logo mojego bloga znalazło się na okładce, wydawnictwo wspomina o mnie u siebie w sm i przy okazji reklam. Natomiast ja staram się, by było głośno o książce 🙂

  11. Odpowiedz

    Paulina

    19 sierpnia 2019

    Niestety, nie dla mnie. Ostatnio nie podchodzą mi miłosne opowieści tak słodkie, że aż o zęby cukier strzela…

  12. Odpowiedz

    Iwona

    19 sierpnia 2019

    Okładka fajna, opis i recenzja również, ale raczej na ten moment nie mam tej książki w planach.

  13. Odpowiedz

    Candy Pandas

    19 sierpnia 2019

    Czyli taka lekka i przyjemna pozycja na odprężenie 🙂

  14. Odpowiedz

    Wind of renewal

    19 sierpnia 2019

    Znam autorkę, jednak nie czytałam tej książki.

  15. Odpowiedz

    onlypretender

    19 sierpnia 2019

    Jeszcze nie znam twórczości tej autorki 🙂

  16. Odpowiedz

    Koralina

    19 sierpnia 2019

    Zupełnie nie w moim guscie, ale młodszym czytelnikom na pewno soe spodoba

  17. Odpowiedz

    Jools

    19 sierpnia 2019

    Kiedyś podobały mi się książki tej autorki, ale teraz nie zamierzam po nie sięgać. 😉

    • Odpowiedz

      Vicky

      20 sierpnia 2019

      Niestety z młodzieżówek, jak jak i z wielu innych rzeczy po prostu się z czasem wyrasta :/ Chociaż ja sama odnoszę wrażenie, że mi to nie grozi. Infantylizm to jednak z moich cech stałych 🙂

  18. Odpowiedz

    zaczytanamarzycielka8

    19 sierpnia 2019

    Czytałam poprzednie książki autorki, mam również w planach poznać „Może tym razem” jednak najpierw muszę kupić 😉 Gratuluje patronatu <3

  19. Odpowiedz

    Dorota

    19 sierpnia 2019

    Książka o życiu…takie lubię 🙂

  20. Odpowiedz

    Zołza z kitką

    20 sierpnia 2019

    Lubię taką kobiecą literaturę – pozwala się zrelaksować, odpocząć od problemów codzienności 🙂

  21. Odpowiedz

    Daria

    20 sierpnia 2019

    Tyle dobrych opinii słyszałam o książkach tej autorki, a jeszcze z żadną się nie zapoznałam, muszę to nadrobić.

  22. Odpowiedz

    toukie

    20 sierpnia 2019

    Gratuluję patronatu 🙂 ja mam od dawna ochotę na twórczość West, ale jest mi bardzo ciężko wybrać odpowiednią jej książkę na początek – w sumie to ma ich dosyć sporo 🙂 Jak tylko znajdę więcej czasu i odkopię się z nigdyniekończącychsięzaległościczytelniczych to sięgnę po coś od tej autorki XD

  23. Odpowiedz

    Pola H

    23 sierpnia 2019

    Czytałam i bardzo mi się podobała.

  24. Odpowiedz

    Stacja Książka

    26 sierpnia 2019

    Bardzo lubię książki Kasie West, ale tutaj okładka jest tak fatalna, że nie wiem czy zwróciłabym uwagę na ten tytuł. I gdyby nie nazwisko autorki, to pewnie bym się nawet na niego nie obejrzała.

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS