Błąd – Elle Kennedy

blad„Błąd” to druga książka z serii „Off-Campus” spod pióra kanadyjskiej pisarki Elle Kennedy. Pierwsza z nich, nosząca tytuł „Układ”, porwała mnie w objęcia cudownego romansu, lekkiego humoru i genialnie skonstruowanych bohaterów. Czy jednak „Błąd” okazał się być godną kontynuacją?

Podobno przeciwności się przyciągają. Tak właśnie dzieje się w przypadku Grace i Logana. Grace Ivers jest poważna i spokojna. John Logan to sportowiec i gwiazda uniwersytetu. Wygląda na to, że ich przypadkowe spotkanie nie może przynieść niczego dobrego. Kiedy jednak zaczyna między nimi iskrzyć, Logan popełnia błąd. Jeżeli nie chce stracić dziewczyny na zawsze, musi podjąć wyzwanie i spełnić nie jedno, ale całą listę jej życzeń.

„-Proszę. Powiedz co mam zrobić, byś zechciała się ze mną umówić, i zrobię to. Zrobię, cokolwiek rozkażesz. (…)

– Wszystko? – pytam powoli.

Męstwo błyszczy w jego niebieskich oczach.

– Wszystko, piękna. Absolutnie wszystko.„

Mimo, że jest to seria, powieści można czytać oddzielnie. Tło będzie dość zbliżone, ale bohaterowie są tu zupełnie inni. Pojawiają się za to epizodyczne nawiązania do poznanych w „Układzie” postaci, co z pewnością sprawia wielką radość nie jednej czytelniczce.

Rozdziały w powieści pisane są naprzemiennie – raz z punktu widzenia Grace, a raz Logana. Bohaterowie są barwni i wyraziści, ale niekiedy sprawiają wrażenie jakby problemy stwarzali sobie sami na siłę. Rzeczywiście niekiedy walczą również z tak zwanymi przeciwnościami losu, ale najczęściej niestety toczą walkę sami ze sobą.

Lubię sposób pisania Elle Kennedy. Jest lekki i niewymuszony, a humor pisarki jest bezbłędny. Niekiedy jednak zawodzi odrobinę tłumaczenie przez co powstają bardzo głupie wyrazy jak „Seksować się”. Myślę, że można było tego bez problemu uniknąć.

Przyznam szczerze, że najmniej w tej książce podoba mi się… jej okładka. Zazwyczaj powieści z gatunku new adult mają naprawdę przepiękną szatę graficzną. Być może jest to wrażenie czysto subiektywne, ale w tym wypadku naprawdę mi tego brakuje. Okładka „Układu”, mimo że zachowana w podobnym stylu, była całkiem ładna.

„Błąd” to powieść lekka i niewymagająca. Nieco gorsza od części pierwszej, ale i tak warta przeczytania. Naprawdę wciąga, a miejscami potrafi również zauroczyć i przede wszystkim rozbawić. Myślę, że szczególnie spodoba się fankom takich pisarek jak Jessica Sorensen czy Jamie McGuire. Jeżeli masz ochotę spędzić z powieścią kilka przyjemnych chwil, które pozwolą zapomnieć na przykład o ciężkim dniu na uczelni czy w pracy, to proza Elle Kennedy idealnie będzie nadawała się właśnie na takie okazje.

Dziękuję!

zyskiska

27 stycznia 2017

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum.Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

4 komentarze

  1. Odpowiedz

    Nihil Novi

    25 stycznia 2017

    Nigdy nie słyszałam o tej książce, wygląda na lekki i przyjemny romans 🙂

  2. Odpowiedz

    Edyta

    25 stycznia 2017

    Zgadzam się. Nie tak dobra jak pierwsza, ale całkiem fajna. W lutym trzecia część będzie. Już nie mogę się doczekać.

  3. Odpowiedz

    Irena Bujak (Bujaczek)

    25 stycznia 2017

    Masz racje, to nie Układ, ale i tak uwielbiam. <3

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS