
Największe atrakcje nad Balatonem
Węgrzy nazywają Balaton swoim morzem nie tylko dlatego, że utracili dostęp do prawdziwego morza w 1920 roku, ale również dlatego, że jezioro jest naprawdę ogromne. Balaton to największe jezioro Węgier i zarazem Europy Środkowej. Znajduje się w południowo-zachodnich Węgrzech, na Nizinie Panońskiej, u południowych podnóży Lasu Bakońskiego, około 80 km od Budapesztu. Nie jest to jednak po prostu zwyczajne, jedno z wielu jezior. O atrakcjach, które znajdują się u jego wybrzeży, krążą prawdziwe legendy. Woda jeziora ma barwę niezwykłego błękitu, a okolicy uroku nadają otaczające zbiornik wodny, przepiękne winnice.
Dlaczego warto wybrać się nad Balaton?
Jezioro i jego okolice są czyściutkie, a wokół brzegu turyści mają dostęp do wielu przeróżnych atrakcji. To doskonałe miejsce na wspólny wypoczynek z dziećmi i zwierzętami. Noclegi nad Balatonem są tańsze niż w sezonie na Mierzei Wiślanej. To doskonały cel również dla budżetowych podróżników. Dla miłośników zwierząt otwarte zostały specjalne, wydzielone plaże, na których można nie tylko wypoczywać wspólnie z pupilami, ale także razem z nimi popływać. Sezon nad Balatonem trwa mniej więcej tyle, co nad polskim morzem, czyli od czerwca do sierpnia. Później jednak, we wrześniu i październiku jest tam również przyjemnie, cieplej i słoneczniej niż w Polsce, a zdecydowanie mniej tłoczno niż w szczytowym sezonie. Ja sama taki właśnie spokojniejszy wypoczynek lubię najbardziej.
Krótki przegląd atrakcji
- Ponad dwustukilometrowa ścieżka rowerowa dookoła jeziora to nie byle co. Gwarantuje piękne widoki i doskonały pomysł na aktywny wypoczynek.
- Nad Balatonem można oczywiście wypożyczyć żaglówki i jachty, a wakacje spędzić pływając po jeziorze i cumując każdej nocy w innym porcie.
- W okolicach jeziora znajduje się wiele aquaparków, nie tylko ze zjeżdżalniami i innymi atrakcjami dostarczającymi rozrywki, ale także z dostępem do wód termalnych o właściwościach leczniczych. Tu znowu turystów czeka miła niespodzianka, ponieważ bilety wstępu są tańsze niż w Polsce.
- Tihanyi Bencés Apátság to średniowieczny klasztor położony w pobliżu jeziora. Warto go odwiedzić. Chociaż budynek, który dziś można zobaczyć, pochodzi dopiero z XVIII wieku, pierwotny klasztor został założony w 1055 roku. Jest to jeden z najstarszych klasztorów na Węgrzech. W jego krypcie pochowany został król Andrzej wraz z synem.
- Na miłośników przyrody i odkrywców czeka Balatoński Park Narodowy. Jego krajobrazy zapierają dech w piersiach.
- Wrażenie robi również pałac Festeticsów i znajdujące się w nim muzeum.
Wieża ciśnień z widokiem na Balaton, lawendowe pola, liczne muzea, festiwale, winnice i oczywiście pyszne, węgierskie wino to jedne z wielu powodów, dla których warto odwiedzić to miejsce. Kocham nasze polskie morze, ale uważam, że czasami trzeba poznać coś nowego. Podróż przez Węgry nad brzeg Balatonu to wymarzona wyprawa i niewątpliwie doskonale wytypowany kierunek. Może nawet na to, by spędzić tam zbliżającego się Sylwestra?
Ola
Węgry cały czas gdzieś tam siedzą mi w głowie i czekają na “swój czas”. Z każdym kolejnym wpisem dotyczącym tego kraju wysuwają się na prowadzenie 🙂 Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła tam zawitać i zobaczyć te wszystkie piękne miejsca 😉
Stacja Książka
Nigdy nie byłam na Węgrzech, ale chciałabym się tam wybrać. W sumie nie jest tak strasznie daleko, a przy okazji można by było zwiedzić Austrię.
Kinga
Podobno bardzo piękne miejsce. Może jak chłopy będą strasi to zaplanuje taki wypad, żeby pokazać im jak najwiecej.
Aleksandra_B
O ja cię kręcę… Nie spodziewałam się, że to jezioro jest aż tak ogromne, że Węgrzy zwą go swoim morzem. :O Ale dzięki temu jest one zadbane, co daje możliwość spędzania nad nim czasu w doskonałych warunkach, gdzie wrażeń również nie brakuje. Ajj, chciałabym się tam przejechać… 😀
Marta K.
Za polskim morzem jakoś nie przepadam: bardzo drogo, bardzo tłoczno i … bardzo nudno. Balaton wydaje się być świetną alternatywą do takiego wypoczynku. W tym roku – wiadomo, już za późno, ale na przyszły rok będę rozważać ten kierunek 🙂
Karolina z Rudeiczarne.pl
Cale moje dziecinstwo spedzilam nad Balatonem. To tu skakalam pierwszy raz do wody, to tu nauczylam sie plywac, to tu spedzalam kazde wakacje za dzieciaka. Przywolalas tym wpisem mase cudnych wspomnien 🙂
Kamil
Nad balatonem jeszcze nigdy nie byłem ale uwielbiam zwiedzać Węgry. Dzięki Twojemu wpisowi to jeszcze bardziej jestem przekonany do Balatonu 😀
Sara
Nam kilku znajomych Węgrów. Ludzie niezwykle przyjaźni. Niektórzy opowiadali mi o Balatonie. Wielkie i piękne jezioro.
Viki
Jak byłam w gimnazjum to byliśmy z tatą na Węgrzech chyba w Miszkolca Topolca na basenach, ale malo z tego pamiętam
Zbieram myśli
Jak jechałam kiedyś na Słowenię, to zatrzymaliśmy się ze znajomymi na śniadanie nad tym jeziorem i było na prawdę pięknie! To było zaledwie kilka godzin, ale wystarczyło, żebym chciała tam wrócić 🙂
Krzysiek
Już tyle razy byłem na Węgrzech, ale jeszcze nigdy nad Balatonem. Może kiedyś się uda.
Kasia Hartung
Kocham Węgry, od dziecka! Moje ukochane miasteczko to Gyomaendrod 🙂
Marysia K
To chyba rzadko wybierany kierunek na zagraniczne wakacje, a widać niesłusznie bo atrakcji co nie miara (dzięki za informacje dotyczącą zwierząt), może w wakacje 2020 wybierzemy się właśnie tam
Anszpi
Piękne miejsce i wiele ciekawych atrakcji. Miło było by wyjechać tam na krótki urlop, aby zregenerować siły i odpocząć od codzienności. W tym roku nie udało nam się nigdzie wyjechać niestety, ale może jeszcze nic straconego.
Sylwia R
Ah! Może w następne wakacje się wybiorę! Teraz to tylko wycieczka z rodzinka wchodzi w grę. ☺️
Kasia
Węgry i Balaton brzmią zachęcająco. Tam mnie jeszcze nie było i pewnie połączę zwiedzanie zabytków z parkiem narodowym.
Kinga - kingagajatravels.pl
Węgry i Balaton kuszą mnie już od kilku lat, ale myślę, że w przyszłym roku na wiosnę uda mi się w końcu odwiedzić naszych sąsiadów. A że uwielbiam wino to te winnice w okolicach jeziora sprawiają, że wyjazd nad Balaton brzmi jeszcze ciekawiej.
Angrywaldeuszek
Fajny opis, jeszcze tam nie byliśmy, ale widać że warto!
Monika Kilijańska
Całkiem przyjemne miejsce na spędzenie wakacji. Woda zawsze na propsie!
Bookendorfina
Jako dziecko jeździłam, na zakładowe kolonie,wówczas to były wycieczki marzeń. 🙂
Wiewiórka w okularach
Jako magister filologii węgierskiej – polecam! Nie tylko Balaton, ale też zwiedzanie Budapesztu – miasto jest ogromne, ale ścisłe, historyczne centrum z Parlamentem, bazyliką św. Stefana, Mostem Łańcuchowym czy zamkiem w Budzie jest naprawdę przepiękne. A zwiedzania jest tam tyle, że tydzień to i mało. 🙂
Vicky
O jakich ja się ciekawych rzeczy tutaj dowiaduję 🙂
Małgorzata
W przyszłym roku planujemy wybrać się w tamte strony, już nie mogę się doczekać 🙂
Maja
Dzięki za przypomnienie o tym fantastycznym miejscu! Byłam tam w podróży poślubnej, do dziś jestem zachwycona 🙂
Anna Piotrowicz
Pałac Festeticsów jest piękny, chciałabym go odwiedzić 🙂
Dawid Ślusarek
Węgry to raczej kojarzą mi się z monotonią krajobrazu. Przynajmniej tyle się widziało z autostrady jadąc na Bałkany.
Vicky
Hehe, wszystkie autostrady są monotonne 😉
zaczytanamarzycielka8
Od dłuższego czasu planuje wybrać się na Węgry, jednak jakoś nam nigdy nie po drodze ;D
Anna Londowska-Kaźmierczak
Nigdy nie byłam, a kiedyś tam się jeździło :).
Psyche Tee - Wirtualny Gabinet Psychologiczny
Bardzo dobrze wspominam Węgry, choć raczej pamiętaj je przez pryzmat kampingów 😉
Vicky
Dla mnie to również były piękne czasy, teraz już bym się raczej pod namiot nie wybrała 😉
AMN
Te pałace i aquaparki mnie przekonały 😀 Trasa rowerowa już mniej, przez to, że akurat tego środka transportu nie lubię z całego serca 😉 Może w przyszłym roku się uda 😀
Vicky
Również uwielbiam aquaparki <3 Niestety rzadko mam okazję z nich korzystać :/
AMN
Rozumiem, mam ten sam problem niestety :./
Iwetta
Na Węgrzech to ja jeszcze nigdy nie byłam. A szkoda, bo widzę, że warto się tam wybrać. Z tego co piszesz każdy nad Balatonem znajdzie coś dla siebie. Mnie najbardziej ciekawią widoki, uwielbiam piękne okoliczności natury. Rowery też lubię, jak dobrze, że jest tam sporo ścieżek rowerowych 🙂