Straż – Marianne Curley

Date
sp., 20, 2012

„Straż” to pierwszy tom trylogii „Strażnicy Veridianu”, opowiadającej o przygodach podróżników w czasie, którzy pilnują, by nikt nie zmieniał biegu historii, chroniąc tym samym świat przed zniszczeniami i chaosem.

Ethan przygotowywany jest do swojej roli od kiedy skończył pięć lat, a on sam został świadkiem morderstwa swojej siostry. Teraz, po latach, jego zaangażowanie i umiejętności zostały docenione, a on sam ma otrzymać w przydziale ucznia. Jeżeli dobrze się spisze, czeka go największy zaszczyt, jaki może spotkać strażnika – zostaną mu przyznane skrzydła.

Isabel pewnego dnia zacina się nożem w palec. Potem jednak stanowczo rozkazuje mu się zagoić, a on… on to robi. Po skaleczeniu nie zostaje nawet śladu. Od tej pory zaczyna się przygoda jej życia. Dziewczyna zostaje powołana. Poznaje swoje nadnaturalne zdolności i staje się jednym z chroniących świat strażników historii.

Dwójkę głównych bohaterów „Straży” łączą przede wszystkim przyjaźń i przygoda. Dzielą ze sobą nie tylko treningi, ale również niebezpieczeństwa, zagrażające obydwu ich rodzinom. Nie są oni jednak jedynymi ciekawie skonstruowanymi postaciami w książce. Poznajemy również Arkariana, wiecznie młodego mistrza, o niezwykłej barwie oczu i włosów. Spotykamy nauczyciela historii, załamanego psychicznie ojca Ethana, pokłóconego z przyjacielem brata Isabel, Rochelle, która umyślnie stanowiła źródło konfliktu i wiele innych ciekawych osobowości. Świat „Strażników Veridianu” w żadnym więc razie nie należy do pustych. Protagoniści i antagoniści obdarzyli go życiem.

Fabuła powieści specjalnie nowatorska nie jest. Od razu na myśl nasuwało mi się stwierdzenie „to już gdzieś było”, bo przecież rzeczywiście podróże w czasie niczym nowym nie są. Marianne Curley jednak wprowadziła kilka własnych elementów, które w jakiś sposób wyróżniają historię z morza innych. Książkę czyta się z prawdziwą ciekawością i wręcz pochłania się jej treść, zastanawiając się, co będzie dalej. Na dodatek wyjątkowość nadaje jej sama konstrukcja. Została stworzona trochę jak scenariusz filmowy – nie ma tu przesadzonych opisów i nie da się zachwycić cudownością przeróżnych miejsc, ale za to nie sposób się również znudzić tym co wymyśliła autorka, a przed oczami sceny przesuwają się same. Wystarczy odrobina własnej wyobraźni.

Przyznam szczerze, że „Straż” kojarzy mi się z baśnią fantasy. Jest ciekawie pomyślana i pochłania czytelnika, mimo że nie porusza zbyt głęboko poważnych tematów, a tocząca się historia nie wywołuje na nikim piorunującego wrażenia. Pojawia się w niej jednak również nieco smutniejszych treści. Dialogi zawierają wiele humoru, przez co naprawdę fajnie się czyta. Zdecydowanym plusem jest także fakt, że postacie nie są super-bohaterami. Dzięki temu przygoda staje się znacznie bardziej realistyczna. Jej poznawanie po prostu dostarcza sporo przyjemności, zwłaszcza, że z góry spodziewamy się szczęśliwego zakończenia i rozwiązania wszystkich, pojawiających się w treści problemów.

„Strażnicy Veridianu” to cykl typowo młodzieżowy, który jednak spodobać się może również starszym czytelnikom. Wystarczy chęć oderwania się od szarej rzeczywistości. Książka bardzo mi się spodobała, zalicza się do serii tych łatwych, lekkich i przyjemnych. Od razu mam ochotę sięgnąć po drugą część, noszącą tytuł „Mrok” i nic mnie przed tym nie powstrzyma!

Vicky

0 Comments

  1. Odpowiedz

    Immora

    20 sierpnia 2012

    Ja też od dawna poluję na ten cykl, zazdroszczę, że Tobie się udało 😉 I zapowiada się świetnie, tak jak myślałam.

    • Odpowiedz

      Vicky

      20 sierpnia 2012

      Ja mam “Straż” i “Mrok” z wymiany a “Klucz” od Jaguara 🙂

  2. Odpowiedz

    Nevermore

    20 sierpnia 2012

    Mi również się spodobała:) lekka i przyjemna – zgadzam się, w sam raz na wakacje, a po kolejne tomy sięgnę z przyjemnością:)

  3. Odpowiedz

    Cassin

    21 sierpnia 2012

    Pamiętam książkę jako lekkie rozczarowanie, do której musiałam parę razy wracać aby ją doczytać. Dla mnie dużym minusem były właśnie te opisy. Główni narratorzy mnie nie przekonali, ale narracja ma się podobno zmienić w tomie następnym. Chyba do serii już nie wrócę – ale, kto wie 😉

Leave a comment

Moje Patronaty

  • Wiedzmy-Kijowa
  • lonely-heart
  • nastepca-tronu

Najnowsze Recenzje

  • Ogromne okno

Ostatnia Gra

Ostatni Film