
Box Blooming Set od Pure Beauty
Wiosna to idealny moment, żeby odświeżyć swoją pielęgnację i sięgnąć po kosmetyki, które dodadzą skórze blasku, ukoją ją po chłodniejszych miesiącach i pomogą wejść w nowy sezon z przyjemnym poczuciem lekkości. Właśnie tak odbieram Blooming Set od Pure Beauty, czyli zestaw przygotowany z myślą o tym, by skóra i włosy dosłownie rozkwitły.
W środku znalazły się produkty marek Garnier i Mixa, a więc połączenie rozświetlającej pielęgnacji, regenerujących formuł i odrobiny wiosennego odświeżenia także dla włosów. To bardzo spójny, przemyślany box, który dobrze wpisuje się w potrzeby tej pory roku.
#garnier #skincare #haircare #mixa
@garnierpolska @mixa_polska
Garnier Skin Active Vitamin C – rozświetlające płatki pod oczy
Pierwszym produktem w zestawie są płatki pod oczy, które mają pomóc zredukować worki i cienie, a przy okazji dodać spojrzeniu świeżości. Taki kosmetyk zawsze kojarzy mi się z szybkim ratunkiem po krótszej nocy albo z małym domowym rytuałem, kiedy chcę wyglądać trochę bardziej promiennie bez większego wysiłku.
Formuła wzbogacona o witaminę C, glicerynę i kwas hialuronowy brzmi bardzo dobrze, szczególnie jeśli okolica oka potrzebuje nawilżenia i wygładzenia. To jeden z tych kosmetyków, które naprawdę przyjemnie mieć pod ręką wiosną, kiedy chce się wyglądać lekko i świeżo.
Garnier Skin Naturals Vitamin C – esencja rozświetlająca
Druga propozycja z boxa to kosmetyk, który świetnie wpisuje się w potrzeby skóry poszarzałej i zmęczonej po zimie.
Esencja rozświetlająca łączy witaminę C, glicerynę, niacynamid oraz kwas salicylowy, więc zapowiada się jako produkt nastawiony jednocześnie na nawilżenie, rozświetlenie i poprawę kolorytu. Bardzo lubię takie formuły, bo pomagają przywrócić cerze świeższy wygląd bez wrażenia ciężkiej, przeładowanej pielęgnacji.
To właśnie ten typ kosmetyku, po który najchętniej sięga się wtedy, gdy skóra wygląda na trochę zmęczoną, a my chcemy dodać jej energii i naturalnego blasku.

Garnier Vitamin C Wonder Tint
W Blooming Set znalazł się też produkt, który łączy w sobie kilka funkcji i właśnie z tego powodu od razu przyciąga uwagę.
Wonder Tint to lekki barwiący fluid, który ma wyrównywać koloryt, nawilżać i jednocześnie chronić skórę dzięki SPF 50+. Bardzo lubię takie rozwiązania szczególnie w cieplejszych miesiącach, kiedy zamiast cięższego makijażu chętniej wybieram coś lżejszego, bardziej naturalnego i szybkiego w aplikacji.
Tego typu kosmetyki świetnie sprawdzają się na co dzień, kiedy chcemy wyglądać świeżo, ale bez efektu mocnego krycia. Wiosną i latem to zwykle właśnie one grają u mnie pierwsze skrzypce.
Mixa Balm Cica+ – wielofunkcyjny regenerujący krem kojący
Po stronie marki Mixa w zestawie pojawił się kosmetyk, który od razu kojarzy się z ukojeniem i regeneracją.
Balm Cica+ to propozycja dla suchej i podrażnionej skóry, a więc coś, co naprawdę może się przydać po zimie albo po prostu w momentach, gdy skóra zaczyna reagować większą wrażliwością. Podoba mi się jego wielofunkcyjność, bo można używać go do twarzy, rąk i ciała, a takie praktyczne kosmetyki zawsze mają u mnie dodatkowy plus.
To produkt, który dobrze wpisuje się w ideę boxa, bo obok rozświetlenia daje też coś bardzo ważnego, czyli komfort i ukojenie.
Mixa Ceramide Protect – multifunkcyjny krem ochronny
Kolejna propozycja to duży krem ochronny przeznaczony do bardzo suchej i wrażliwej skóry.
Już sam opis sprawia, że jest to kosmetyk nastawiony na konkretne wsparcie bariery hydrolipidowej i porządne nawilżenie. Ceramidy, skwalan i gliceryna to składniki, które wiele osób bardzo ceni właśnie wtedy, gdy skóra staje się napięta, przesuszona i potrzebuje bardziej otulającej pielęgnacji.
Lubię obecność takich produktów w boxach, bo obok nowości i bardziej efektownych kosmetyków zawsze dobrze mieć też coś naprawdę użytkowego, po co można sięgać regularnie i bez kombinowania.
Garnier Olia Gloss – maska koloryzująca toner
Wiosenny box nie mógł obyć się bez akcentu dla włosów i tutaj pojawia się Garnier Olia Gloss.
To maska koloryzująca w formie tonera, która ma odświeżyć kolor włosów i dodać im blasku. Bardzo podoba mi się ten element zestawu, bo dzięki niemu Blooming Set nie skupia się wyłącznie na pielęgnacji skóry. Wiosna często zachęca przecież do małych zmian, a delikatne odświeżenie koloru włosów świetnie wpisuje się w ten klimat.
To taki kosmetyczny detal, który potrafi dodać całej rutynie odrobiny nowości i sprawić, że jeszcze bardziej czuć zmianę sezonu.

Wiosna zaczyna się od pielęgnacji
Blooming Set to zestaw bardzo spójny, świeży i dobrze pomyślany. Łączy rozświetlenie, ukojenie, ochronę i pielęgnację włosów, dzięki czemu naprawdę pasuje do momentu przejścia między zimą a wiosną.
Podoba mi się, że obok produktów nastawionych na blask pojawiły się też kosmetyki wspierające suchą i wrażliwą skórę. Dzięki temu ten box nie wygląda jak przypadkowy zbiór nowości, tylko jak zestaw, który rzeczywiście ma pomóc wejść w nowy sezon z przyjemnym poczuciem świeżości.
Który z produktów przykuł waszą uwagę? Chętnie poczytam wasze komentarze!
Wpis powstał we współpracy z Pure Beauty.
Przeczytaj również:

















Anna
Bardzo sympatyczny wiosenny box. To kwiatowe opakowanie bardzo przyciąga uwagę.
Edyta
Wygląda jak idealny zestaw na powitanie wiosny .Uwielbiam takie przemyślane boxy, które łączą pielęgnację skóry i włosów w jednym – szczególnie po zimie, kiedy wszystko potrzebuje regeneracji i odświeżenia. Dzięki za polecenie.