Rakowiska – Magdalena Majcher

Date
gru, 15, 2025
Rakowiska

Rakowiska

RakowiskaOstatnio coraz częściej sięgam po historie oparte na faktach, zwłaszcza te, które dotykają najciemniejszych zakamarków ludzkich decyzji. I może to kwestia nastroju, może potrzeby zrozumienia mechanizmów, które popychają człowieka w stronę tragedii, ale „Rakowiska” Magdaleny Majcher idealnie wpasowały się w tę falę zainteresowań. Sprawa była głośna i trudno zapomnieć związane z nią, niepokojące newsy. 

O czym jest książka

Magdalena Majcher wraca do makabrycznej zbrodni z grudnia 2014 roku, gdy w spokojnej, bogatej w domy i pozorny ład wsi Rakowiska odnaleziono brutalnie zamordowane małżeństwo. Podejrzenia bardzo szybko skierowano na ich osiemnastoletniego syna i jego dziewczynę. Oboje z tak zwanych „dobrych domów”. Oboje u progu dorosłości. Oboje z planem.

Książka prowadzona jest w formie fabularnej, ale mocno osadzonej w dokumentach – aktach, zeznaniach, policyjnych notatkach. Autorka nie rekonstruuje morderstwa po to, by szokować. Bardziej interesuje ją to, co wydarzyło się wcześniej: ostatni rok życia dwojga nastolatków, ich relacje z bliskimi, narastająca frustracja, potrzeba zniknięcia z tego świata i paradoksalne przekonanie, że mogą zabrać ze sobą innego człowieka, albo nawet dwoje ludzi.

Moja opinia i przemyślenia

Autorka potrafi pisać tak, żeby nie przytłoczyć ani nie zbagatelizować tematu. Jest uważna, rzetelna, daje przestrzeń czytelnikowi, by sam wyciągnął wnioski. Doceniam to szczególnie w true crime, gdzie bardzo łatwo wpaść w sensacyjność. Tutaj tego nie ma.

Historia, choć znana, wciąga. Autorka odkrywa mniej oczywiste wątki, pogłębia portrety sprawców, pokazuje ich zagubienie, desperację, chłód i samotność, która bywa głośna, nawet jeśli z zewnątrz wygląda na milczenie. To nie jest książka próbująca kogokolwiek uniewinniać. Raczej swoista próba zrozumienia. Jak to możliwe, że dramat dojrzewał na oczach dorosłych, a jednak nikt nie dostrzegł skali kruchości i gniewu?

Najbardziej uderzyła mnie właśnie ta perspektywa — nie sama zbrodnia, choć jej opis działa na wyobraźnię, tylko brak reakcji otoczenia. Nastolatkowie byli wśród ludzi, ale jakby poza światem. Ukazuje się tu coś, o czym rzadko mówimy. Tragedie nie rodzą się w próżni — czasem dorośli widzą, lecz nie patrzą.

Styl pisarki mi odpowiada — konkretny, uporządkowany, bez zbędnych dygresji. Widać ogrom pracy włożony w analizę akt, selekcję materiałów i faktów. Mimo fabularnej formy czuć dokumentalne tło, a książka nie ma „dziur”, które w takich rekonstrukcjach często potrafią się pojawić.

Podsumowanie

„Rakowiska” zostają w pamięci na długo. Mocne, wyważone, napisane z ogromnym wyczuciem. Dają do myślenia nie tylko o samej zbrodni, ale o systemach, które nie zawsze potrafią wyłapać sygnały alarmowe w życiu młodych ludzi. Jeśli interesują cię historie true crime, ale w wydaniu bardziej analitycznym niż sensacyjnym — ta książka będzie idealnym wyborem. Wciąga, budzi refleksje, a przy tym zachowuje szacunek do ofiar i do samej prawdy. Chętnie przeczytałabym kolejną odsłonę tego typu dochodzenia w wykonaniu Magdaleny Majcher.

Egzemplarz recenzencki otrzymałam od wydawcy.

Przeczytaj również:

Pozwól mi wejść – John Ajvide Lindquist 

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Zostaw mi swój link w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

6 komentarzy

  1. Odpowiedz

    dyedblonde

    19 grudnia 2025

    jestem zainteresowana tą książką. mroczny świat, makabryczna zbrodnia potrafią wciągnąć

  2. Odpowiedz

    Wędrówki po kuchni

    18 grudnia 2025

    Historie na fajtach jakoś zawsze mnie bardziej przyciągały więc pozycja jak najbardziej kusząca

  3. Odpowiedz

    Bookendorfina Izabela Pycio

    18 grudnia 2025

    Bardzo lubię czytać różne gatunki kryminałów, ale oparte na faktycznych zdarzeniach dają większe poczucie koszmarnych losów, które spotykają ludzi.

  4. Odpowiedz

    czerwona filizanka

    17 grudnia 2025

    No niestety zawodność systemów się niestety zdarza co bywa tragiczne w skutkach

    • Odpowiedz

      Bookendorfina Izabela Pycio

      18 grudnia 2025

      Niestety, co człowiek stworzy jest obarczone błędem, normy prawne i kwalifikacje personelu nie zawsze wystarczają, przyznaję, że lubię oddawać się tego typu analizom, jak wiele w naszym życiu zależy od przypadku.

Leave a Reply to Bookendorfina Izabela Pycio / Cancel Reply

Ostatnie Recenzje

Miałeś się nigdy nie pojawić – Ewelina Dobosz 

Lokomotywa ♥ gra od Naszej Księgarni

Ostatni elf #01

Moje szczęśliwe małżeństwo

Najpopularniejsze Artykuły