Nasze ostatnie spojrzenie – Rachel Abbott

Date
sty, 25, 2026
Nasze ostatnie spojrzenie

Nasze ostatnie spojrzenie 

Nasze ostatnie spojrzenieLubię czytać thrillery i sięgałam po tę książkę z konkretnymi oczekiwaniami. To już moje kolejne spotkanie z twórczością Rachel Abbott i czwarty tom serii. Poprzednie części czytało mi się dobrze, więc liczyłam na podobny poziom napięcia i zaangażowania. Tym razem jednak coś wyraźnie nie zagrało. I niestety — od pierwszych rozdziałów czułam, że to nie będzie udana przygoda.

O czym jest książka

Trzy kobiety. Celia, Juliette i Nadia. Nie łączy ich przyjaźń ani wspólna przeszłość, lecz jeden mężczyzna — Ellis Cobain. Publicznie filantrop i ideał. Prywatnie oprawca. Kiedy ich drogi krzyżują się przypadkiem, rodzi się pakt. Ryzykowny. Brutalny w konsekwencjach. Plan zakłada szantaż i definitywne usunięcie Ellisa z ich życia. Problem w tym, że następnego ranka mężczyzna nie żyje. A żadna z nich nie wie, kto przekroczył granicę.

Moja opinia i przemyślenia

Na papierze wszystko wygląda świetnie. Tematyka. Punkt wyjścia. Moralna szarość. Niestety wykonanie kompletnie mnie zmęczyło. Fabuła okazała się rozwleczona, pełna powtarzalnych wewnętrznych monologów, które zamiast budować napięcie, skutecznie je zabijały. Brakowało dynamiki, wyrazistych zwrotów akcji, momentów, które zatrzymują i każą czytać dalej bez zerkania na licznik stron.

Największe rozczarowanie? Bohaterowie. Stephanie King, którą znałam z wcześniejszych tomów, wydała mi się tutaj zaskakująco sztuczna i emocjonalnie pusta. Reszta postaci wzbudzała raczej irytację niż ciekawość. Zamiast psychologicznej głębi — chłód i nienaturalność. A Ellis? Postać potworna, ale niedostatecznie pogłębiona. Zabrakło mi odpowiedzi na pytanie „dlaczego?”. Geneza zła została ledwie muśnięta, a ja bardzo tego elementu potrzebuję w takich historiach.

Zakończenie również nie uratowało całości. Przewidywalne, bez większego ciężaru emocjonalnego. Po tak długiej i męczącej drodze liczyłam chociaż na mocny finał. Nie doczekałam się.

Podsumowanie

„Nasze ostatnie spojrzenie” było dla mnie sporym rozczarowaniem. Historia, która miała potencjał na duszny, psychologiczny thriller, ugrzęzła w nadmiarze powtórzeń i braku narracyjnej energii. To książka, która mnie nie porwała, nie zaskoczyła i niestety nie zostanie w pamięci na długo. Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z Rachel Abbott — zdecydowanie polecam sięgnąć po inne tytuły z jej dorobku. Ten można sobie bez żalu odpuścić.

Egzemplarz recenzencki otrzymałam od wydawcy.

Przeczytaj również:

Rakowiska – Magdalena Majcher

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Zostaw mi swój link w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

7 komentarzy

  1. Odpowiedz

    czerwonafilizanka

    31 stycznia 2026

    Szkoda że treść okazała się jakby przynudnawa a zamast emocji….

  2. Odpowiedz

    Viola

    30 stycznia 2026

    Dziekuje za recenzje, szkoda ,ze niestety ksiazka okazała się słaba. Niestety sporo teraz na rynku wydalniczy takich książek, gdzie fabuła wydaje sie interesująca ale mimo wszystko zarys postaci nie jest dopracowany.

  3. Odpowiedz

    Ania

    29 stycznia 2026

    Autorki nie znam, ale jakoś mnie nie zachęciła, dzięki za recenzję.

  4. Odpowiedz

    Anna

    28 stycznia 2026

    Przykro, że ten tom Cię zawiódł. Niestety ten gatunek literatury jest bardzo popularny, co często nie przekłada się na jakość.

  5. Odpowiedz

    Bookendorfina Izabela Pycio

    28 stycznia 2026

    Dawno nie trafiłam na mocny thriller psychologiczny, mam wrażenie, że popularność tego gatunku przyniosła mu szkodę, mnóstwo tytułów szybko pisanych, a to przekłada się na niską jakość.

  6. Odpowiedz

    czerwonafilizanka

    28 stycznia 2026

    Szkoda że mimo potencjału treść okazała się rozczarowująca

    • Odpowiedz

      Bookendorfina Izabela Pycio

      31 stycznia 2026

      Ponieważ ostatnio nie trafiam na naprawdę wciągające thrillery, mój zapał do nich stygnie.

Leave a Reply to czerwonafilizanka / Cancel Reply

Ostatnie Recenzje

Niebiański tyran – Xiran Jay Zhao

Lokomotywa ♥ gra od Naszej Księgarni

Ostatni elf #01

Moje szczęśliwe małżeństwo

Najpopularniejsze Artykuły