
W ostatnich czasach temat Isekai (czyli przeniesienia się do innego świata lub odrodzenia się w nim po śmierci) jest bardzo modny i ukazuje się w nim naprawdę wiele mangowych serii, można by więc pomyśleć, że ciężko będzie w tym temacie powiedzieć cokolwiek nowego. Rzeczywiście wiele tytułów jest mocno powtarzalnych, ale ekipa od mangi „Losy innego świata zależą od korposzczura” przyniosła ze sobą przyjemny powiew świeżości.
Zarys fabuły
Kondou Seiichirou po drodze z pracy do domu spotyka kobietę, która woła o pomoc. Okazuje się, że wciąga ją jakaś dziwna siła, a mężczyzna bez namysłu rzuca się jej z pomocą. Tak właśnie wytrwały pracownik korporacji niechcący zostaje przeniesiony do innego świata i nie może wrócić z powrotem do domu. Mimo że państwo do którego trafił, jako przypadkowej ofierze, oferuje mu utrzymanie do końca życia, protagonista nie zamierza siedzieć bezczynnie i prosi o przydzielenie mu jakiejś pracy. Ze względu na swoje urzędnicze doświadczenie trafia do działu księgowości, który powszechnie nazywany jest działem defraudacji i jedyne czym się zajmuje, to podpisywanie wniosków o wydanie finansów, niezależnie od tego, jak bezsensowne by nie były. Kondou Seiichirou nie zamierza przyglądać się temu bezczynnie i postanawia zaprowadzić w dziale księgowości porządek.
Moja opinia i przemyślenia
Podczas lektury pierwszego tomu mangi „Losy innego świata zależą od korposzczura” doskonale się bawiłam. Uprzedzam jednak, że wszystko wskazuje na to (szczególnie przystojny, wzbudzający podziw i trwogę mieszkańców kapitan), że będzie to yaoi. Z pewnością jednak obok tego wątku nie zabranie wyśmienitej i bardzo pomysłowej fabuły. Historia tak bardzo mnie porwała, że już teraz z niecierpliwością czekam na drugi tom.
Kreska w mandze jest przejrzysta i konkretna. Kikka Okashi największą wagę przywiązuje do rysowania postaci i oddawania ich emocji. Tło również jest wyraziste, ale nie aż tak bardzo szczegółowe. Całość szaty graficznej oceniam bardzo pozytywnie, zdecydowanie należy też do tych dojrzalszych.
Podsumowanie
„Losy innego świata zależą od korposzczura” to przyjemna, lekka historia, która ma w sobie również nieco głębi. Ma ładne rysunki i niesie ze sobą powiew świeżości. Po lekturze pierwszego tomu jestem bardzo ciekawa, co będzie dalej i jak potoczą się losy naszego protagonisty w innym świecie. Liczę na to, że z drugim tomem bawiła się będę równie wyśmienicie!
Egzemplarz recenzencki otrzymałam od wydawcy.
Przeczytaj również:
Anna
Widzę, że pierwszy tom wzbudził Twoją czytelniczą ciekawość. Mam nadzieję, że kolejne będą równie interesujące.
MonimePL
Jestem ciekawa jak się rozwinie interakcja między tymi bohaterami. Może to będzie jedynie przyjaźń?
Ania
No właśnie, ciekawe, jak ta relacja się rozwinie, zobaczymy 🙂
Martyna K.
Dziękuję za polecenie tego tytułu. Myślę, że jest to jedno z wydań, które może przypaść mi do gustu.
Anna
Historia mnie zaintrygowała, chętnie po nią sięgnę. Dziękuję ☺️
Bookendorfina Izabela Pycio
Cenne, kiedy zabierając się za czytanie książki okazuje się ona czymś więcej niż tylko zwykła opowieścią, manga niosąca w sobie głębsze treści z pewnością spodoba się.
Adrianna Andrzejewska
Na prawdę interesująca manga, która z pewnością wyróżnia się na tle innych. Jednak ja mangi nie czytam, a mojej siostrze ostatnio nieco przeszła fascynacja kulturą japońską i koreańską.
Angela
Bardzo ciekawa propozycja. Z chęcią się z nią zapoznam i mam nadzieję że się nie zawiodę.