Dopóki śpiewa słowik – Antonina Michaelis

Date
maj, 11, 2014

slowikNie wszystkie historie są tym, czym się wydają. Niektóre powieści potrafią czytelnika naprawdę zaskoczyć. “Dopóki śpiewa słowik” to dzieło pełne uroku, ale i tajemnic, których pilnie strzeże jego autorka. To twórczość oryginalna, której tak naprawdę nie sposób wpasować w żaden ze znanych nam, literackich gatunków.

Jari właśnie skończył szkołę i pozdawał czeladnicze egzaminy, lecz zanim rozpocznie pracę, chce zrobić coś zupełnie innego. Wyrusza w podróż bez celu, pragnąc znaleźć się tam, gdzie go nogi poniosą. Nie ma jednak pojęcia jak bardzo wpłynie to na jego życie. Pewnego dnia spotyka dziwną dziewczynę i ponieważ wybierają się w tym samym kierunku, postanawia jej towarzyszyć w drodze przez las. Tam nieznajoma okazuje się jednak zupełnie kimś innym, niż wydawała się z początku, a wrażenie brzydoty jest jedynie jej maską. Gdy zaprasza Jariego do domu rozpoczyna się przedziwna, pełna tajemnic baśń. Czytelnik natomiast będzie musiał odkryć dlaczego niektórzy podróżnicy nigdy już nie wracają do swych domów.

Mimo otaczającego go, pełnego tajemnic świata, Jari był bohaterem nudnym – bez polotu. Takim za bardzo zwyczajnym, wręcz monotonnym. W niczym nie przypominał na przykład Jakuba z powieści “Reckless” autorstwa Corneli Funke. Zabrakło tutaj tej iskry. Był naiwny i bez problemów pozwalał sobą manipulować. Postaci w książce nie było zbyt wiele, ale wszystkie miały niezwykle ważne i istotne znaczenie dla fabuły. I wszystkie pozostałe – ze smutkiem przyznam – były znacznie ciekawsze od głównego bohatera.

Ta powieść to klimatyczny thriller, który trzyma czytelnika w napięciu aż do samego końca. Cała treść budzi niepokój, uczucie grozy, napięcie jest wyczuwalne w każdym niemal zdaniu. Taką atmosferę zdecydowanie udało się pisarce doskonale zbudować. Osobiście uwielbiam tajemniczość i groteskę, ale tutaj wydaje mi się, że autorka po prostu przesadziła z nazbyt dużą ilością enigmatycznych fragmentów. Baśnie bywają niezrozumiałe, okrutne i przerażające, może nawet powodują pomieszanie zmysłów, ale tutaj chyba po prostu Antonina Michaelis chciała zbyt wiele, co nie wyszło książce na dobre. Jest zbyt nielogiczna i zagmatwana, przez co, miast intrygować, po prostu nudzi czytelnika. Choć sam przebieg fabuły jest zrozumiały, to jednak tak do końca nie wiadomo o co pisarce chodziło. Zbyt barwne i poetyckie opisy niekiedy sprawiały, że czytanie się dłużyło, a wrażenie chaosu, choć z pewnością zamierzone, rozrosło się aż do przesady.

Akcja powieści rozgrywa się w lesie mgieł, o którym krążą przeróżne, przerażające opowieści. Tylko nieliczni jednak zdają sobie sprawę, że drzemie w nich wiele prawdy. Pisarka miała dobry pomysł i widać, że ma niezwykłą wyobraźnię, nie do końca jednak udała jej się realizacja. Choć pisze bardzo ładnie i poetycko, to jednak nie potrafi ująć w barwne słowa przesłania, które trafiłoby do współczesnego, zwłaszcza młodego czytelnika. Myślę, że dojrzalsze osoby znacznie bardziej doceniłyby treść. Odnoszę wrażenie, że młodzież, czytając, po prostu się znudzi.

Książka została bardzo ładnie wydana. W twardej oprawie, z dobrą edycją tekstu i tłumaczeniem. Tajemnicza, nieco mroczna grafika okładki także przyciąga wzrok. Pod tym względem “Dopóki śpiewa słowik” prezentuje się bez najmniejszych zarzutów. Antonina Michaelis w przepiękny sposób ubiera myśli w słowa. Tworzonymi przez nią zdaniami bez trudu można się zachwycić. Używa również ciekawych zabiegów stylistycznych, choćby takich jak retrospekcja. Myślę, że warsztat pisarki jest doskonały i przede wszystkim dopracowany w najmniejszych nawet szczegółach.

Przyznam, że spodziewałam się lektury w stylu “Osobliwy dom Pani Peregrine”, którą byłam oczarowana. Niestety “Dopóki śpiewa słowik” choć zawiera w sobie nieco z tamtejszego, cudownego klimatu i atmosfery tajemniczości oraz napięcia, jest czymś zupełnie inny. Z przykrością muszę również powiedzieć, że w tym wypadku “innym” nie znaczy “lepszym”, a wręcz przeciwnie. Choć powieść posiada wiele cudownych zalet, to jednak ja się na tej książce srodze zawiodłam. Jest jednak tak niesamowita i oryginalna, że żeby stwierdzić czy komuś przypadnie do gustu czy nie, musiałby ją poznać sam. Ja potrafię jedynie subiektywnie stwierdzić, że nie jest to dzieło przeznaczone dla mnie.

 Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję portalowi Nowaczytelnia

nowaczytelnia

O autorce słów kilka

Antonina Michaelis od najmłodszych lat marzyła o podróżach. Zaraz po maturze wyruszyła do Indii południowych, Nepalu i Peru. Po powrocie studiowała w Greifswaldzie medycynę. W tym samym czasie zaczęła pisać opowiadania dla dzieci i młodzieży. Od paru lat mieszka w pobliżu wyspy Uznam i zajmuje się pisaniem powieści dla młodych czytelników. Wydawała wiele cieszących się ogromną popularnością książek. O swoim życiu codziennym opowiada na blogu, który znaleźć można pod adresem: www.oetinger.de.

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

0 Comments

  1. Odpowiedz

    Krystian Ka

    11 maja 2014

    Bardzo chętnie przeczytam tę książkę. Powiem więcej… ja muszę ją przeczytać. Wydaje się, że książka (poprzez Twoją recenzję) ma to coś, co ją do mnie przyciąga.

  2. Odpowiedz

    Anath

    12 maja 2014

    Szkoda, że książka Cię nie zachwyciłam. Po “Baśniarzu” myślałam, że ta nowość zrobi furorę 😉

    pozdrawiam, Anath

  3. Odpowiedz

    JaneS

    13 maja 2014

    Już od dłuższego czasu mam wielką ochotę na przeczytanie “Spiewu słowika”. Szkoda, ze nie wywarła na Tobie ogromnego wrazenia, ale zdanie ” ta powieść to klimatyczny thriller, który trzyma czytelnika w napięciu aż do samego końca” sprawiło, ze nie mam już więcej pytań 🙂

Leave a comment

Najnowsze Patronaty


  • Wiedźmy Kijowa

Ostatnie Recenzje



Najpopularniejsze Opowiadania


  • Broken Visions

    Broken Visions

    Zbliżała się wiosna, czas kwitnących wiśni, ale w tym roku było wyjątkowo chłodno i deszczowo. Sayuri odnosiła wrażenie, że to najgorszy dzień jej życia. Właściwie, …Czytaj dalej »
  • Black & White

    Black & White

    Nastały ciężkie czasy. Z powodu globalnego ochłodzenia, które rozpoczęło się około 2030 roku ludzie zaczęli głodować. Na Ziemi wyczerpało się większość źródeł energii. W 2045 …Czytaj dalej »
  • Pieśń Księżyca

    Pieśń Księżyca

    Na niebie jasno świeciło słońce. Nie zasnuwały go żadne chmury, dzięki czemu widać było aż pięć z siedmiu księżyców Dareshi. Niewielu śmiałków zapuszczało się tak …Czytaj dalej »
  • Deja Vu

    Deja Vu

    Rozdział I Czuł jej strach. Wiedział, że to jego się bała. Dobrze. Tak właśnie powinno być. Siedziała na otomanie, w białej, sięgającej ziemi, koszuli nocnej. …Czytaj dalej »
  • Kropla Łez

    Kropla Łez

    Siedziałam skulona na podłodze, w rogu pokoju. Plecami opierałam się o zimną ścianę. Czułam się tak cholernie samotna, jak nigdy dotąd. Przez całe swoje życie …Czytaj dalej »
  • Jak w Bajce

    Jak w Bajce

    Stałam przed budynkiem mojej nowej szkoły. Był środek marca, a ja dopiero teraz miałam zacząć drugi semestr. Liceum imienia świętego Franciszka samo w sobie nie …Czytaj dalej »
  • Córka Demona

    Córka Demona

    Gabriela nie bawiła się dobrze. Wieczór okazał się kompletną porażką. Jarek z którym tutaj przyszła pewnie teraz wymiotował gdzieś w kącie. Czemu właściwie się z …Czytaj dalej »