Akademia mądrego dziecka: Moje pierwsze 100 pojazdów

„Akademia Mądrego Dziecka” to seria książeczek dla najmłodszych czytelników. Publikacje mają na celu wspomaganie rozwoju dwulatków i trzylatków. Ruchome obrazki, powycinane kształty, proste kolorowanki, wydzieranki i znajome tematy rozbudzają ciekawość, zapewniają rozwój zdolności manualnych i dobrą zabawę dla każdego malucha.

Z opisu wydawnictwa: Każdy z tytułów to edukacyjny, kartonowy boardbook z okienkami, do którego dziecko będzie wielokrotnie wracać. W tej książce Wasze dziecko pozna 100 pojazdów z całego świata: samochody osobowe, ciężarówki, śmigłowce, maszyny rolnicze i budowlane. Dzięki kilkudziesięciu otwieranym okienkom nauka będzie dla niego świetną zabawą.

W dniu dzisiejszym chciałam przedstawić Wam tytuł specjalnie wybrany dla mojej małej, samochodowej maniaczki „Moje pierwsze 100 pojazdów”. 

W książeczce znaleźć można ponad sto pojazdów z całego świata o przeróżnych funkcjach i przeznaczeniu. Sporo z nich zostało ukrytych za otwierającymi się okiennicami. Przykładowo za budynkiem szkoły skrywa się szkolny autobus, za szpitalem karetka pogotowia, a za pocztą dostawczy samochód pocztowy. Pojawiają się też strony, na których dziecko może policzyć ile kół ma śmieciarka albo betoniarka. Publikacja zawiera jednak nie tylko te najpopularniejsze pojazdy. Czy twoja pociecha wie już jakim samochodem wozi się siano, jakim drewno, jakim inne samochody, a jakim konie? Opisane zostały też pojazdy budowlane i rolne. Niektóre ilustracje w książeczce to rysunki, ale większość z nich to powycinane (zupełnie realistyczne) zdjęcia. 

W mojej rodzinie bardzo cenimy sobie serię „Akademia mądrego dziecka”. Wydawane w niej książeczki są pomysłowe i kreatywne. Również tytuł „Moje pierwsze 100 pojazdów” nie zawiódł naszych oczekiwań. Myślę, że każdy mały miłośnik motoryzacji (lub oczywiście miłośniczka) będzie z książeczki zadowolony. Można się z nią bardzo dobrze bawić, zwłaszcza gdy rodzic przejmie stery i zacznie układać przeróżne zadania. Wspólne przeglądanie obrazków i odkrywanie tego, co zostało ukryte za tekturowymi okiennicami jest naprawdę fajne.

Dziękuję!

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

9 komentarzy

  1. Odpowiedz

    Dorota

    8 grudnia 2018

    Kupię synkowi, niedługo będzie miał drugie urodziny, a w sumie u nas tylko książki po siostrze 😉

  2. Odpowiedz

    Monika Monime.pl

    8 grudnia 2018

    Uwielbiam książeczki z okienkami dla dzieci. Rozbudzają ciekawość.

  3. Odpowiedz

    Irena Bujak (Bujaczek)

    8 grudnia 2018

    Wygląda super. 😉

  4. Odpowiedz

    Aga

    9 grudnia 2018

    Nie mam potrzeby kupowania takich książeczek, bo nie mam w rodzinie żadnych małych dzieci, ale brzmi i wygląda bardzo ciekawie i będę polecać znajomym z dziećmi 🙂

  5. Odpowiedz

    Psyche Tee - Wirtualny Gabinet Psychologiczny

    25 kwietnia 2019

    Tak, bajeczki z wszelakimi przesuwanymi elementami to bardzo dobra propozycja dla dziecka, znacznie lepsza niż telefon czy tablet:)

  6. Odpowiedz

    Maja

    25 kwietnia 2019

    Moje dzieci uwielbiałby książeczki z odkrywanymi elementami i teraz też najchętniej takie kupuję w prezencie. Dzięki za podpowiedzi!

  7. Odpowiedz

    Martyna Soul

    26 kwietnia 2019

    Bardzo fajna i ciekawa propozycja dla dzieciaków.

  8. Odpowiedz

    zaczytanamarzycielka8

    28 października 2019

    Mieliśmy tę książkę w domu, mój syn był zadowolony. Teraz już go nie interesuje za bardzo 😉

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS