
Zauroczenie
Znacie takie książki, do których wraca się myślami, bo przypominają, że życie rzadko bywa proste? O tym, że decyzje, nawet te z pozoru niewinne, potrafią poruszyć całą układankę? „Zauroczenie” to właśnie taka historia. Ciepła, codzienna, a jednocześnie pełna drobnych napięć, które narastają powoli, niemal niezauważalnie.
O czym jest książka
Matylda Sawicka podejmuje decyzję, która ma ułatwić życie innym – wynajmuje dom swoich rodziców samotnej matce, Emilii. Od tego momentu nic już nie jest takie samo. W życie rodziny Matyldy wkracza nowa osoba, a wraz z nią emocje, których nikt się nie spodziewał. Relacje między dorosłymi synami zaczynają się komplikować, małżeństwo Matyldy zostaje wystawione na próbę, a nawet pies Karo zdaje się mieć własne zdanie na temat zachodzących zmian. W tle pojawia się też legenda o ukrytym złocie – stara historia, która pobudza wyobraźnię i podsyca ciekawość. Nikt nie wie czy to prawda, czy tylko opowieść powtarzana od lat.
Moja opinia i przemyślenia
Swoją przygodę z czytaniem literatury obyczajowej zaczynałam między innymi od książek Krystyny Mirek, dlatego „Zauroczenie” ma dla mnie dodatkowy, sentymentalny wymiar. Jej styl wciąż pozostaje rozpoznawalny – lekki, płynny, bardzo ludzki. Autorka pisze o codzienności bez lukru, bez udawania, że wszystko da się łatwo naprawić. W jej powieściach pojawiają się emocje, błędy i cała masa niepewności niepewność.
Bohaterowie stają przed wyborami, które nie mają oczywistych odpowiedzi. Zauroczenie miesza się tu z prawdziwym uczuciem, a granica między jednym a drugim okazuje się cienka i zdradliwa. Podoba mi się też motyw tajemnicy starego domu – subtelny, nienachalny, dodający historii lekkiego dreszczyku. No i Karo. Pies, który kradnie sceny, rozczula i rozbraja, a przy okazji wnosi do opowieści sporo ciepła i humoru.
Podsumowanie
„Zauroczenie” to powieść obyczajowa, która skupia się na emocjach i relacjach, na tym, jak bardzo potrafimy się pogubić w uczuciach. Czyta się ją szybko, z przyjemnością, ale nie bez refleksji. Bohaterowie są niedoskonali, momentami irytujący, bardzo prawdziwi. I chyba właśnie dlatego ta historia zostaje w pamięci na długo.
Jeśli lubisz książki o życiu takim, jakie jest – z jego blaskami i cieniami, z małymi dramatami i chwilami nadziei – to zdecydowanie dobra propozycja. Ja po pierwszy tom sięgnęłam z ciekawości, a po kolejny już z potrzeby.
Egzemplarz recenzencki otrzymałam od wydawcy.
Przeczytaj również:










