Folwark zwierzęcy – George Orwell

Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze od innych.

Folwark zwierzęcy

Niedawno w moje ręce trafiła powieść graficzna będąca adaptacją folwarku zwierzęcego, czyli najgłośniejszej na świecie historii antyutopijnej. Ogromnie mnie to cieszy, gdyż uważam, że dzięki takiej formie, przekaz utworu dotrze do szerszego grona odbiorców. 

Co znajduje się w środku?

Ilustracje w komiksie nie są ładne (rozmazane akwarele, szarobure barwy), ale też i takie nie miały być, gdyż sama treść Folwarku Zwierzęcego do sympatycznych nie należy. To twórczość z przesłaniem i morałem. Sama treść natomiast jest skrócona, ale spójna z oryginałem. W historii bez trudu można się odnaleźć. Autorowi udało się uchwycić najważniejsze elementy.  

Zwierzęta stojące na zewnątrz patrzyły od świni do człowieka i od człowieka do świni, ale nie potrafiły już powiedzieć, kto jest kim. 

Zarys fabuły

W Folwarku zwierzęcym źle się dzieje. Zwierzęta ciężko pracują, a ich racje żywnościowe są niezadowalające. Pewnego dnia, na spotkaniu w stodole, świnie postanawiają namówić inne zwierzęta do rewolucji. Tworzą całą listę pozytywnych zmian, które wcielone zostaną w życie, gdy tylko pozbędą się z folwarku ludzi. Gdy jednak plan odbicia folwarku zostaje wcielony w życie, rzeczywistość wcale nie wygląda tak różowo, jak miały na to nadzieję zwierzęta.

Moja opinia i przemyślenia

Komunizm to pięknie pomyślana utopia, by jednak faktycznie można było wcielić ją w życie, trzeba by było pozbyć się czynnika ludzkiego (lub w tym wypadku czynnika zwierzęcego). Może maszyny dałyby radę. George Orwell pokazuje jednak wszystko to, co prawdopodobnie pójdzie nie tak, gdy „władza przejdzie w ręce ludu”. Każdego dnia oczywiście obserwujemy, że demokracja również nie jest idealnym ustrojem politycznym, a kapitalizm nie wszędzie się sprawdza, mimo tego jednak są to zdecydowanie lepsze alternatywy. 

W Folwarku Zwierzęcym pojawia się również inny, aktualny problem, który podejrzewam, Georgowi Orwellowi w ówczesnych czasach w ogóle nie przyszedł do głowy. Chodzi mi oczywiście o przedmiotowe traktowanie zwierząt i wykorzystywanie ich do pracy niczym maszyny, które niczego nie czują i nie mają swoich potrzeb. W czasach gdy żył sławny brytyjski pisarz ludzie nie znali innych rozwiązań, ale dzisiaj, w 2020 roku, nie powinniśmy ignorować cierpienia żadnych zwierząt, nawet świń. 

Podsumowanie

„Folwark zwierzęcy” to historia ponadczasowa i jedno z tych dzieł, które nigdy nie powinny zniknąć z wykazu szkolnych lektur. Również adaptacja komiksowa, która niedawno ukazała się nakładem wydawnictwa Jaguar, jest godna polecenia. Warto zwrócić na nią uwagę. 

Dziękuję!

Przeczytaj również:

Agatha Christie 100 lat powieści

Fale – AJ Dungo

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

3 komentarze

  1. Odpowiedz

    TosiMama

    23 sierpnia 2020

    Spotkałam się z wieloma komiksowymi adaptacjami literatury i każda wnosiła coś nowego w dobrze znane mi historie.

  2. Odpowiedz

    Anszpi

    23 sierpnia 2020

    Dobry sposób na przedstawienie swojego myślenia i sposobu widzenia. Chętnie siegłabym po komiks, już nawet na same rysunki

  3. Odpowiedz

    Drusilla

    24 sierpnia 2020

    Książka zdecydowanie ponadczasowa i jestem bardzo ciekawa komiksu.

LEAVE A COMMENT

RELATED POSTS