Do wszystkich chłopców, których kochałam – Jenny Han

Pierwszy tom serii, którego ekranizacja pojawiła się na platformie Netflix!

Lubię ekranizacje, chociaż nierzadko bywam nimi zawiedziona. Zazwyczaj staram się najpierw przeczytać książkę, a później dopiero obejrzeć film. W przypadku tytułu „Do wszystkich chłopców, których kochałam” stało się jednak inaczej. To właśnie świetnie zrealizowana produkcja filmowa skłoniła mnie do zainteresowania się tym tytułem. 

Lara Jean posiada kolekcję listów miłosnych, jednak nie takich, które od kogoś otrzymała, a takich, które sama napisała. Nigdy jednak nie miała zamiaru przekazywać ich adresatom, tak samo, jak nie miała odwagi powiedzieć im wprost słów, które zawarła w listach. Pewnego jednak dnia listy znikają, a życie Lary zaczyna pędzić w oszałamiającym tempie. Czy któryś z chłopców, do których wzdychała, faktycznie mógłby zostać jej chłopakiem? I czy Lara w ogóle by tego chciała?

Powieść spod pióra Jenny Han to jednak nie tylko i wyłącznie historia romantyczna. Jej fabuła jest wielowątkowa, a w życiu głównej bohaterki pojawia się wiele przeróżnych problemów. Lara Jean właśnie zaczyna naukę w ostatniej klasie liceum, jej starsza siostra wyjeżdża na studia do Szkocji, młodsza marzy o posiadaniu psa. Dziewczyny Song, jak same siebie określają, zawsze wspierały się nawzajem i ich rozłąka może być bardzo trudna. Kilka lat wcześniej straciły matkę, a teraz dbają o to, by jak najbardziej ułatwić ojcu wychowanie trzech, dorastających córek. Łącząca je więź jest czymś naprawdę niezwykłym. 

Muszę przyznać, że dawno nie czytałam tak lekkiej, a zarazem sympatycznej książki. Jest inteligentna, zawiera wątki romantyczne, a przy tym jest zupełnie niewinna. Opowiada o więzach rodzinnych, przyjaźni i codziennych, ale niezwykle istotnych problemach. Już nie mogę doczekać się drugiego tomu, który zapowiedziany został przez wydawnictwo Young na 13 lutego 2019 roku. Dokładnie właśnie takiej lektury potrzebowałam. Jak wspominałam wcześniej, ekranizacja również mnie oczarowała i ogromnie ucieszyło mnie, gdy dowiedziałam się, że film powstał na podstawie książki. 

Historia Lary Jean jest lekka i pełna uroku, a jednocześnie tkwi w niej coś niezwykłego. Opowiada o dorastaniu, wewnętrznych konfliktach i trudnych wyborach. Na rynku wydawniczym pojawia się coraz mniej takich powieści, a szkoda, ponieważ to właśnie one mają tak wiele do zaoferowania wszystkim, dorastającym dziewczętom. Jenny Han udało się stworzyć młodzieżową powieść obyczajową z wyższej półki. Polecam tym czytelniczkom, które lubią ciepłe, wywołujące uśmiech na twarzy książki. Warto po nią sięgnąć. 

Książkę kupisz na stronie księgarni selkar.pl 

Vicky

Trochę nieśmiała, zawsze odrobinę rozkojarzona i najczęściej w czymś głęboko zaczytana. Kocha fantastykę i kulturę Japonii. Z zamiłowaniem tworzy opowiadania i irytuje otaczających ją ludzi. Oprócz bloga (przez zupełny przypadek) prowadzi portale PapieroweMotyle, DuzeKa oraz Secretum. Ps. Nie zapomnij zostawić swojego linka w komentarzu, żebym również mogła odwiedzić Twoją stronę!

19 komentarzy

  1. Odpowiedz

    Bookendorfina Izabela Pycio

    7 stycznia 2019

    Nie jestem pewna, czy córka oglądała już film, kojarzę, że chyba tak, ale książki z pewnością jeszcze nie brała do ręki, zatem tytuł chętnie jej podsunę. 🙂

    • Odpowiedz

      Vicky

      7 stycznia 2019

      To właśnie jedna z tych książek, które bez obawy można dać nastolatce 🙂

  2. Odpowiedz

    toukie

    7 stycznia 2019

    Mam tę książkę na swojej półce, teraz tylko muszę znaleźć na nią czas! 🙂

  3. Odpowiedz

    Marysia K

    7 stycznia 2019

    Pomysł na fabułę wydaje się być ciekawy, a skoro wykonanie jest sympatyczne to podpowiem tę książkę zaprzyjaźnionym nastolatkom, a może sama też przeczytam

  4. Odpowiedz

    Iwetta

    7 stycznia 2019

    Bardzo lubię tą książkę ! 🙂 Przeczytałam ją w październiku w ciągu 3 dni 🙂 Bardzo mnie wciągnęła 🙂 Oglądałam też film 🙂 Uwielbiam go, może też dlatego że w rolę Petera wcielił się przystojniak Noah Centineo 😀
    pozdrawiam

    • Odpowiedz

      Vicky

      7 stycznia 2019

      Mi również bardzo szybciutko poszło czytanie 🙂

  5. Odpowiedz

    Vee

    7 stycznia 2019

    O, ja muszę się za nią zabrać niedługo. I u mnie również będzie to w kolejności film ->książka. Swoją drogą: ciekawa recenzja, ciekawie napisana i wciągająca.

  6. Odpowiedz

    Rico

    7 stycznia 2019

    Mam tą książkę w planach, zainteresowała mnie fabuła i okładka 🙂

  7. Odpowiedz

    Karolina

    7 stycznia 2019

    Zdecydowanie wolę najpierw przeczytać, później obejrzeć 😉 Jeśli kolejność jest odwrotna, moja wyobraźnia podczas czytania ma ograniczone pole do popisu, ponieważ w głowie widzę aktorów.

  8. Odpowiedz

    Joanna

    7 stycznia 2019

    A tak się właśnie zastanawiałam skąd ja ten tytuł kojarzę. Gdzieś już o nim słyszałam, ale nie mam pewności czy to Netflix.

  9. Odpowiedz

    Ladylemon

    7 stycznia 2019

    Tej historii nie znam, ale już dawno chciałam sięgnąć po coś lekkiego i przyjemnego. Natomiast nie wiem, czy zamiast po książkę nie sięgnę po pilota, Netflix wykupiony, a ja jestem leniem… 🙂 Skoro polecasz, sprawdzę, może nawet jeszcze dziś.

  10. Odpowiedz

    Sandra

    7 stycznia 2019

    Na chwilę obecną nie czytałam, ani nie oglądałam, ale z pewnością i przeczytam i obejrzę. Tyle o tym filmie mówiono, że aż jestem ciekawa jak się sprawdzi. Myślę, że w tym tygodniu jeszcze nadrobię zaległości 😀 Miłego dnia!

  11. Odpowiedz

    Aga

    8 stycznia 2019

    Nie powiem, zdziwiłam się, bo od osób, których opinie bardzo szanuję słyszałam, że ten film jest mocno średni – co z resztą mnie nie zdziwiło, bo produkcje filmowe Netflixa zazwyczaj pozostawiają wiele do życzenia, o wiele lepiej wychodzą im seriale. Na pewno chciałam sięgnąć po książkę co pewnie zrobię w najbliższym czasie i później zabiorę się za film, żeby sprawdzić jaki jest naprawdę 😀

  12. Odpowiedz

    Ciekawska Magdalena

    8 stycznia 2019

    Ostatnio wszyscy mówią o tym całym netflix nawet w mojej pracy o zgrozo hi chyba będę musiała tam zajrzeć albo i założyć konto. Chociaż zawsze i tak wolę wersje książkowa niż papierowa wiec nie wiem czy i nie tu zacznę od książki. Myślę że to powiesc idealna na zimowy wieczór

  13. Odpowiedz

    Zuzanna

    8 stycznia 2019

    Jak byłam młoda to lubiłam czytać takie książki, czasem nawet do niektórych wracam chyba z sentymentu. Moja córka ma 2 lata więc nie prędko będzie sięgała po takie pozycje, ale mam 11 letniego syna – i może on się skusi? Bo czytać lubi wszystko 😀

  14. Odpowiedz

    Sakurakotoo

    8 stycznia 2019

    A wiesz, że ja mam zupełnie inne odczucia co do tej produkcji? Pamiętam, że gdy tylko zobaczyłam zwiastun to bardzo jej wyczekiwałam i jak trafiła na Netfliksa to nie namyślając się długo załączyłam i…wytrwałam może 20 minut? Ta tematyka kompletnie mi nie podeszła, jestem już chyba na to za stara xD Ale fajnie, że Tobie przypadła do gustu i że zdecydowałaś się sięgnąć również po książkę!

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

  15. Odpowiedz

    Karolinka's Beauty blog

    11 stycznia 2019

    Jeśli chodzi o ekranizacje, to ja również wolę najpierw przeczytać książkę, chociaż kiedyś zdarzyło mi się zrobić odwrotnie i faktycznie byłam zawiedzona. Tym bardziej, że czytając książkę wiedziałam co za chwilę się wydarzy, co odejmowało książce nutkę tajemniczości.
    Tej książki nie znam, ale nie wydaje mi się, by była to pozycja, którą chciałabym przeczytać 😉

  16. Odpowiedz

    Adrianna

    13 stycznia 2019

    Zawsze staram się najpierw czytać książkę, a dopiero potem oglądać film. W ten sposób z książki można dużo więcej wynieść, rozwinąć swoją wyobraźnię i koncentrację. Oczywiście zdarzają się wyjątki tak jak prezentowane przez ciebie lektura. Czasami warto obejrzeć zarówno film jak i książkę i zobaczyć czym się różnią.

  17. Odpowiedz

    Natalia

    18 stycznia 2019

    Nie czytałam jeszcze tej książki, ale przyznam szczerze, że bardzo spodobał mi się jej opis 🙂 Filmu tez nie oglądałam, ale z pewnością będę chciała przeczytać i książkę i oglądnąć film. Przeważnie jak czytałam jakąś książkę to niestety film był dużo gorszy i byłam rozczarowana.

Leave a Reply to Adrianna / Cancel Reply

RELATED POSTS